Mięsopustna golonka ze śliwkami i morelami

Stosownie do własnych upodobań podczas opiekania golonki możemy podlewać piwem (najlepiej ciemnym), winiakiem, miodem pitnym albo wiśniówką.
Czyta się kilka minut

 

Składniki:

·         kilka golonek wieprzowych (najlepiej tylnych)

·         pietruszka, 1/2 selera, 2 marchewki, por

·         po 5 dag suszonych śliwek bez pestek i moreli

·         po kilka ziaren jałowca, ziela angielskiego i pieprzu

·         3 listki laurowe

·         cebula, 2 ząbki czosnku

·         ciemne piwo

·         smalec, sól

Oskrobane golonki myjemy, osuszamy, nacieramy solą i pieprzem. W brytfannie rozpuszczamy smalec, wkładamy golonki i obsmażamy,  aż się przyrumienią. Wyjmujemy je i przekładamy do dużego garnka z wodą; powinno jej być tyle, aby przykrywała golonki. Obieramy pietruszkę, seler, marchewki, cebulę oraz 2 ząbki czosnku i wkładamy do garnka. Dodajemy kilka liści pora, całą cebulę i ząbki czosnku, a także ziarna pieprzu, jałowca i ziela angielskiego oraz listki laurowe. Zagotowujemy, a gdy woda zaczyna wrzeć, zmniejszamy ogień. Golonki powinny przez ok. półtorej godziny ledwie się „ciągnąć”. W tym czasie gotujemy kiszoną kapustę z grzybami, które wcześniej powinniśmy namoczyć. Suszone śliwki i morele zalewamy wrzątkiem i po chwili osączamy.

Ugotowane golonki wyjmujemy z wywaru, przekładamy na blachę i wstawiamy na pół godziny do piekarnika nagrzanego do temperatury ok. 200 stopni C. Skrapiamy je ciemnym piwem i opiekamy, kilkakrotnie odwracając i powtarzając skrapianie. Na kwadrans przed wyjęciem z piekarnika obkładamy golonki śliwkami i morelami. Podajemy na kapuście, razem z ziemniakami albo pieczywem.     

 

W mięsopusty....

...żaden brzuch nie bywa pusty – głosi przysłowie. Okres przedpościa nazywano dawniej ostatkami. Ostatnie trzy dni karnawału – choć niekiedy ostatki rachowano już od tłustego czwartku – upływały zazwyczaj na tańcach i biesiadach. Podczas tych dni jadano zwykle tłusto i obficie. Kończył je początek Wielkiego Postu, czyli Środa Popielcowa, toteż już o północy serwowano biesiadnikom postnego śledzika i jajeczko, a na podłogę karczmy  rozsypywano popiół. Słowo „mięsopusty” znaczy „opust mięsa”, czyli pożegnanie z mięsiwem na czas Wielkiego Postu aż do Wielkanocy. Ale i w mięsopusty roztropność nakazuje zachować stosowny umiar. Godzi się więc przypomnieć, co pisał przed wiekami ksiądz Jakub Wujek w dziele Postilla catholica, to jest kazania na każdą niedzielę i na każde święto przez cały rok: „Post odrzucają, ale mięsopusty od czarta wymyślone bardzo pilnie zachowują”.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 7/2012