Logo Przewdonik Katolicki

Słuchaj, Izraelu

kard. Gianfranco Ravasi
Fot.

Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem Pan jedynie. Będziesz więc miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił (Pwt 6, 45).

Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem – Pan jedynie. Będziesz więc miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił (Pwt 6, 4–5).

 

Kiedy bohaterka  filmu Kapo (1959) Gilla Pontecorvo, która – by przeżyć – zdecydowała się objąć funkcję nadzorczyni swych żydowskich braci w nazistowskim obozie, widzi ich straszny koniec, nie może się powstrzymać i wypowiada wyznanie wiary, które codziennie gości na wargach każdego Izraelity: Shema? Jizra’el , „Słuchaj, Izraelu”. W ten sposób staje z powrotem po stronie ofiar i poświęca się, by pomóc w ucieczce rosyjskiemu jeńcowi, w którym się zakochała, oraz innym więźniom Żydom. Dziś poddajemy zatem pod rozwagę te wspaniałe wersety, które także dla Jezusa stanowiły „największe przykazanie w Prawie”, co wyznał w odpowiedzi na pytanie „uczonego w Prawie, wystawiającego Go na próbę” (Mt 22, 35–38).

Ten kapitalny dla żydowskiej, jak i chrześcijańskiej duchowości, biblijny passus wywołuje trzy spostrzeżenia. Pierwsze dotyczy nakazu Shema – „Słuchaj”. Ten czasownik jest niezmiernie ważny dla Biblii. W Księdze Powtórzonego Prawa, która jest księgą prawa głoszonego, pojawia się bardzo często, a „słuchanie” jest w niej synonimem bycia „posłusznym”. Chodzi tu o jak najściślejsze, a nie  czysto zewnętrzne, przylgnięcie do słyszanych słów, uchem wolnym od „chwastu” hałasu (odwołując się do wyrażenia hebrajskiej poetki Nelly Sachs ). Nie można być „słuchaczem skłonnym do zapominania, ale wykonawcą dzieła”, jak pisał św. Jakub (1, 25). „Słuchaj” i „będziesz miłował” są w naszym tekście paralelne.

Druga uwaga dotyczy natomiast serca tego słuchania – posłuszeństwa. Jest ono zdecydowanym przyjęciem wiary monoteistycznej, w jedynego Boga. Bóg nie ma wokół siebie panteonu, ale nie jest też najwyższym Bytem, abstrakcyjnym, nieruchomym i niezmiennym w swej wieczności i transcendencji. Mówimy, że jest „Bogiem z nami”, czyli związanym z nami przymierzem. W tym świetle rozumiemy, dlaczego Biblia nie jest jałowym zbiorem teologicznych twierdzeń, lecz żywą i burzliwą historią relacji między dwoma podmiotami osobowymi, wolnymi i zdolnymi do miłości – Boga i ludzkości.

Właśnie dlatego biblijna wiara ma tyle wymiarów. Wyraża to nasza trzecia uwaga, która akcentuje różnorodne komponenty ludzkiego przylgnięcia do niej. W hebrajskim tekście zaangażowane są dusza, serce i siły. Wiemy, że w Biblii „dusza” oznacza integralny byt żyjący, osobę z jej zdolnościami życiowymi i komunikatywnymi, natomiast „serce” to sumienie, a „siły” – energia, która znajduje wyraz w działaniu. Chodzi więc o całą ludzką istotę, która musi myśleć, pulsować, działać, wybierać, kierować się zawsze ku Bogu.

Są to cechy wiary osoby, która cała ofiaruje się Panu. Wykluczone są: mdła duchowość oparta na nieokreślonym uczuciu czy sam tylko zewnętrzny obowiązek. Wielbienie i sprawiedliwość, adoracja i konkretne wybory muszą się ze sobą splatać. W tym miejscu konieczna jest jeszcze jedna, ostatnia uwaga. Gdy Jezus cytuje ten fragment Księgi powtórzonego Prawa, wprowadza sugestywną zmianę, którą niektórzy badacze wiążą z kontekstem kulturowym Jego czasów, kiedy prymat miała cywilizacja grecka: „Będziesz miłował Pana (…) całym swoim umysłem” (Mt 22, 37). Tak, także rozum musi łączyć się z wiarą, gdyż są one „dwoma skrzydłami”, które niosą nas do nieba kontemplacji i wiary (jak wiadomo, jest to obraz z encykliki Fides et ratio, Wiara i rozum właśnie, Jana Pawła II). 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki