Logo Przewdonik Katolicki

Zawiozą Cię do najlepszego lekarza

Małgorzata Szewczyk
Fot.

Masz kłopoty? Nie wiesz, jak sobie z nimi poradzić? Potrzebujesz duchowej pomocy? Chciałbyś poprosić o modlitwę? Zadzwoń na pogotowie. Duchowe.

Masz kłopoty? Nie wiesz, jak sobie z nimi poradzić? Potrzebujesz duchowej pomocy? Chciałbyś poprosić o modlitwę? Zadzwoń na pogotowie. Duchowe.

 

Wakacje to czas, kiedy możemy oderwać się od codzienności i zapomnieć o codziennych troskach. Zdarza się jednak i tak, że właśnie wtedy, kiedy jesteśmy z daleka od domu, spotyka nas coś złego. Wypadek, nieprzewidziana choroba, kradzież, włamanie... Szukamy wówczas pomocy, zgłaszając się do konkretnych instytucji powołanych do rozwiązywania tego typu spraw. Bywa, że dotyka nas cierpienie, które dotyczy bardziej naszego wnętrza, sfery duchowej. Niekiedy nie mamy możliwości rozmowy z rodziną czy przyjacielem, bo akurat wszyscy wyjechali albo po prostu wstydzimy się podzielić naszymi rozterkami, czujemy się bardzo samotni i wyobcowani. Gdzie szukać pomocy? Na pogotowiu duchowym, a konkretniej w duchowej izbie przyjęć.

 

Ksiądz jak market Tesco

„Pogotowie duchowe to dzieło kapłanów Kościoła rzymskokatolickiego. 24 godziny przez 7 dni w tygodniu, chcemy być dla ludzi, dla owiec z owczarni Chrystusa. Jeżeli chcesz, zadzwoń, umów się z nami. Czujesz, że potrzebujesz duchowej pomocy – nie zwlekaj. Zadzwoń, a szybko zawieziemy Cię do lekarza, którym jest Jezus Chrystus” – napisali bracia kapucyni na swojej stronie www.pogotowieduchowe.pl. Dlaczego duchowni podjęli się dyżurów przez cały tydzień? „Jeden z braci kapucynów kiedyś powiedział, że kapłan powinien być jak Tesco – 7 dni w tygodniu i 24 h na dobę otwarty dla ludzi” – argumentują na stronie kapucyni.

To nowa inicjatywa kapucynów z Krakowa, adresowana do każdego, kto w danej chwili potrzebuje wsparcia, dobrej rady czy po prostu modlitwy. Trzeba zaznaczyć, że nie jest to pomysł wyłącznie na okres wakacji. Inicjatorem pogotowia, które swą działalność zapoczątkowało w czerwcu, jest o. Benedykt Pączka OFMCap, pomysłodawca m.in. projektów: SOS dla Afryki, www.czadowapara.pl, www.czadowatablica.pl, www.cappuccinodlaafryki.pl. Skąd wziął się pomysł na zorganizowanie takiego przedsięwzięcia? „Kiedyś na Facebooku napisał do mnie młody człowiek, że chce popełnić samobójstwo, poprosiłem go o numer telefonu i zadzwoniłem do niego” – mówił w rozmowie z KAI o. Pączka. „Pomyślałem wtedy, że trzeba coś takiego stworzyć, bo potrzebna jest w takich sytuacjach szybka interwencja” – dodał.

 

Jak dwunastu apostołów

Wpisuję w wyszukiwarce hasło „pogotowie duchowe”. Na zielonej mapie Polski widnieje siedem, czasem sześć czerwonych żarówek i jedna lub dwie zielone. To miejsca „dyżurnych” kapłanów. Dwunastu duchownych z ośmiu województw, prawie jak dwunastu apostołów, pełni dyżur pod telefonem w konkretnych godzinach i dniach tygodnia. Dostępność duchownego w danym mieście sygnalizowana jest zieloną lampką.

Kapłani nie są anonimowi. Wystarczy wejść w zakładkę „kim jesteśmy?”, by zapoznać się z krótką notką biograficzną o każdym z nich oraz poznać ich zakres specjalizacji. „Może zdarzyć się tak, że ktoś z nas będzie zajęty i nie odbierze Twojego telefonu. Napisz wtedy SMS i spodziewaj się szybkiej odpowiedzi na Twoje wezwanie” – zapewniają kapucyni.
Czy rozmowy przynoszą jakieś konkretne owoce i czy jeszcze jedno pogotowie na telefon jest potrzebne? Oto świadectwa:

„Właśnie przed chwilą odkryłam tę stronę. Świetny pomysł!!!! Drodzy kapłani!!! Nawet nie wiecie, jak bardzo ludzie was potrzebują. Ganiają po psychologach, terapeutach, a im potrzeba ludzi, którzy przyprowadzą ich do Boga. Potrzeba kapłanów!!! Genialny pomysł z telefonem. Przez telefon zawsze łatwiej rozpocząć rozmowę”. „Rozmawiałem z jednym z ojców. Ujął mnie bardzo życzliwym podejściem i duchowym rozeznaniem. Rozmowa pomogła w uporządkowaniu uczuć”.

„Bogu niech będą dzięki, że kapłani idą z duchem czasu, coś pięknego i bardzo potrzebnego”.

To tylko niektóre z wypowiedzi osób, które na stronie w zakładce „świadectwa”, podzieliły się swoimi doświadczeniami lub zamieściły przeżycia dotyczące wiary.

 

Pomoc specjalistyczna

Dla człowieka wierzącego najważniejszą pomocą duchową w cierpieniu jest modlitwa. Św. Izaak Syryjczyk przekonuje, że gdy człowiek cierpiący zwraca się na modlitwie do Boga, Bóg zawsze odpowiada i nie wzdryga się współcierpieć z tym, który Go wzywa.

Tak trudna posługa wymaga wielkiego wsparcia duchowego ze strony innych ludzi.

Dzieło prowadzone przez krakowskich kapucynów można wspomóc modlitwą, postem lub jałmużną. Działalność kapłanów w pogotowiu duchowym przypomina postawę Szymona z Cyreny, który pomógł nieść Chrystusowi krzyż.  

Inicjatywa znalazła modlitewne wsparcie wśród kilku zakonów klauzurowych, „które dniem i nocą modlą się za dzieło Kościoła, za nas i za tych, którzy trafią do naszej izby przyjęć”.

Kapucyni na swojej stronie zamieścili też numery telefonów do różnych instytucji

specjalistycznych, świadczących m.in. pomoc dla dzieci i młodzieży, ofiar przemocy w rodzinie, będących w kryzysie emocjonalnym, mających problemy z uzależnieniami czy narkotykami.

Przez całe wieki do furt klasztorów braci mniejszych przychodzili głównie biedacy, prosząc o kawałek chleba lub miskę ciepłej zupy. Przybywali też ci, którzy chcieli dokonać zakupu balsamu kapucyńskiego, preparatu przygotowanego z ziół i żywic, wzmacniającego organizm i regulującego pracę układu pokarmowego, wierząc w skuteczność tego specyfiku.

Czasy się zmieniły. Teraz cierpiących fizycznie i głodnych zastąpili ludzie z problemami duchowymi. W takich trudnych przypadkach może pomóc tylko Chrystus.

 

 

 





 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki