Z Przemysławem Bednarzem z Biura Promocji sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach rozmawia Paweł Piwowarczyk
Pracuje Pan w biurze promocji przy sanktuarium Miłosierdzia Bożego, czy oznacza to, że Boże Miłosierdzie potrzebuje jakiejś formy reklamy?
– Boże Miłosierdzie nie potrzebuje żadnej formy reklamy, ponieważ techniki reklamowe służą głównie nakłonieniu do określonych zachowań konsumenckich, więc o ich prostym przeniesieniu nie może być mowy, ale już sanktuaria jako instytucje kościelne, ale i ludzkie – promocji z pewnością potrzebują. Promocji mądrej i odpowiedzialnej, rozumianej nie tyle jako narzędzie marketingu, ile jako sposób komunikacji z otoczeniem i dbanie o właściwy wizerunek. Ewangeliczne przesłanie pozostaje samo w sobie niezmienne i atrakcyjne od ponad 2000 lat, ale z pewnością zmienia się ludzka wrażliwość, mentalność, uwarunkowania historyczne i społeczne, a to wymaga odczytywania i rozumienia znaków czasu i poszukiwania najlepszego języka, którym współczesnemu człowiekowi należy przekazywać prawdy wiary. Doskonale rozumieją to misjonarze, bardzo wielu duszpasterzy w wielkich miastach europejskich, wreszcie różnego rodzaju ruchy w Kościele. Bardzo dużo mówi się o nowej ewangelizacji i myślę, że w ten właśnie nurt wpisuje się promocja sanktuarium Bożego Miłosierdzia.
Do sanktuarium przybywają setki tysięcy pielgrzymów z całego świata. Jak wyglądają przygotowania i koordynacja wielkich uroczystości? Co jest w tym najtrudniejsze?
– Obok organizacji wizyt papieskich to jedyne wydarzenie, w którego przygotowanie angażuje się kilkadziesiąt instytucji i służb mundurowych i które koordynowane jest przez wspólny kościelno-samorządowy komitet. Na przestrzeni kilku miesięcy odbywają się regularne spotkania i objazdy w terenie, dzięki którym wybiera się właściwe projekty organizacji ruchu drogowego, zabezpieczenia medycznego i bezpieczeństwa pielgrzymów i co najważniejsze liturgiczną stronę obchodów święta. O skali tego przedsięwzięcia niech świadczy fakt, że w ciągu trzech dni weekendowych, w czasie których przypada Święto Miłosierdzia Bożego, zaangażowanych jest ponad 1500 osób, a liczba pielgrzymów sięga 200 tys. Tradycją niemal stało się to, że niezbyt sprzyja nam wówczas pogoda, często pada i jest bardzo zimno, i dlatego trudno jest w pełni przewidzieć zachowanie pielgrzymów. To chyba jest najtrudniejsze.
Udając się do sanktuarium podczas święta Miłosierdzia Bożego, mijamy stragany, na których obok kebabu sprzedawane są obrazy Jana Pawła II. Czy mamy na to jakiś wpływ?
– Mamy, możemy westchnąć, zamknąć oczy i pójść dalej (śmiech). Ale mówiąc poważnie, to niewielki. Odpustom zawsze towarzyszyły tego typu stargany, kramy i handel obwoźny. Pragnąłbym, by kebab i pamiątki sprzedawano osobno i by kebab był smaczny i zdrowy, a pamiątki estetyczne i piękne. Jednak życie jest życiem, głodny pielgrzym chce coś zjeść, a przy okazji kupi też tani i niezbyt piękny obrazek z rozłożonego na chodniku stoliczka. Pamiętajmy jednak, że to my jako kupujący najlepiej potrafimy wpływać na sprzedających – po prostu nie kupując. A wobec rzeczywistych nadużyć – wyrażając naszą zdecydowaną opinię lub sprzeciw. W sanktuarium i w jego otoczeniu na terenach miejskich w Święto Miłosierdzia Bożego obowiązuje zakaz handlu poza miejscami wyznaczonymi, ale pozostają tereny prywatne, gdzie każdy właściciel decyduje sam o tym, czy i komu udostępnia swój ogródek lub działkę.
We wnętrzu bazyliki i na terenie wokół niej ciągle zachodzą jakieś zmiany, czego możemy się jeszcze spodziewać w najbliższym czasie?
– Przede wszystkim budowane będą nowe piszczałkowe organy. To ogromne wyzwanie pod każdym względem. Ufamy, że na jubileusz 10-lecia konsekracji bazyliki uda nam się także zakończyć montaż witraży. Pragniemy w dolnej części bazyliki umieścić tablice z aktem zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu w jak największej liczbie języków. Stąd nasze dwa serdeczne apele do wszystkich naszych przyjaciół i ofiarodawców – prosimy o dalsze stałe wsparcie duchowe i materialne, a także o przesyłanie nam tekstów Aktu Zawierzenia w różnych, zwłaszcza tych najbardziej egzotycznych, językach. Czekamy również na wspomnienia z konsekracji i ostatniej pielgrzymki Jana Pawła II do Łagiewnik.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













