„Mój brzuch – moja sprawa!”. „Masz prawo do aborcji!”. „Płód to przecież tylko zlepek komórek”. Takimi hasłami jesteśmy dziś bombardowani z wielu stron. Jaki jest efekt tej zabójczej demagogii? Coraz więcej osób zaczyna wierzyć, że aborcja to po prostu zwykły zabieg. Tylko trochę bardziej skomplikowany niż na przykład usunięcie zęba.
Dlatego obrona życia ludzkiego już od chwili poczęcia to w dzisiejszych czasach wcale niełatwe zadanie. A spoczywa ono na nas wszystkich: ojcach i matkach, duchownych i świeckich, politykach i młodych ludziach. Dobrze więc, że bronić życia można na różnych polach. Warto też zdawać sobie sprawę z tego, że nie jesteśmy w tym osamotnieni.
Stanąć w obronie życia
Wielu obrońców życia nosi charakterystyczny znaczek maleńkich stópek przypięty na piersiach. To jeden z najbardziej przemawiających argumentów przeciwko aborcji. Naturalnej wielkości stópki 10-tygodniowego dziecka w łonie matki uratowały zresztą niejedno życie.
Pełne teksty artykułów "Przewodnika Katolickiego" w Internecie ukazują się po 10 dniach od daty wydania drukiem.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









