Walczymy o najwyższą stawkę

Kiedy atakują, trzeba się bronić. Jednak ci najbardziej bezbronni, którzy żyją jeszcze pod sercami swoich matek, sami nic nie mogą zrobić. Mamy więc obowiązek wystąpić w ich imieniu.
Czyta się kilka minut

„Mój brzuch – moja sprawa!”. „Masz prawo do aborcji!”. „Płód to przecież tylko zlepek komórek”. Takimi hasłami jesteśmy dziś bombardowani z wielu stron. Jaki jest efekt tej zabójczej demagogii? Coraz więcej osób zaczyna wierzyć, że aborcja to po prostu zwykły zabieg. Tylko trochę bardziej skomplikowany niż na przykład usunięcie zęba.

Dlatego obrona życia ludzkiego już od chwili poczęcia to w dzisiejszych czasach wcale niełatwe zadanie. A spoczywa ono na nas wszystkich: ojcach i matkach, duchownych i świeckich, politykach i młodych ludziach. Dobrze więc, że bronić życia można na różnych polach. Warto też zdawać sobie sprawę z tego, że nie jesteśmy w tym osamotnieni.

Stanąć w obronie życia

Wielu obrońców życia nosi charakterystyczny znaczek maleńkich stópek przypięty na piersiach. To jeden z najbardziej przemawiających argumentów przeciwko aborcji. Naturalnej wielkości stópki 10-tygodniowego dziecka w łonie matki uratowały zresztą niejedno życie. 

Pełne teksty artykułów "Przewodnika Katolickiego" w Internecie ukazują się po 10 dniach od daty wydania drukiem.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 12/2012