Logo Przewdonik Katolicki

W służbie wartości

Kamil Pelczar
Fot.

W wykonywaniu zawodu pielęgniarki lub położnej chodzi przede wszystkim o krzewienie wartości, wśród których szczególne miejsce zajmuje życie człowieka.

 

Czy można sobie wyobrazić świat bez pielęgniarek i położnych? Raczej nie, tym bardziej że to one nadają radośniejszy wyraz szpitalnej (i nie tylko) rzeczywistości. W zawodzie tym znacznie bardziej chodzi o towarzyszenie chorym, bycie dla nich, podawanie im pomocnej dłoni, w której jest duża porcja miłości bliźniego, niż o mechaniczne wykonywanie wcześniej wyuczonych czynności. Jak w każdej dziedzinie życia, tak i w tych profesjach bezcenny jest punkt oparcia, miejsce, gdzie można naładować akumulatory. Takim miejscem jest krakowski Oddział Ogólnopolskiego Katolickiego Stowarzyszenia Pielęgniarek i Położnych Polskich (OKSPiPP), który mieści się przy ul. Kopernika.

 

Motorem proces beatyfikacyjny

Oddział OKSPiPP w Krakowie został założony w 1995 r. z inicjatywy dwóch pielęgniarek Zofii Białokoz i Heleny Matogi oraz zaprzyjaźnionego z pielęgniarkami ks. Kazimierza Kubika, obecnie duszpasterza Oddziału. Podstawowym motorem miało być podjęcie działań zmierzających do wsparcia procesu beatyfikacyjnego Hanny Chrzanowskiej. Jest to wybitna krakowska pielęgniarka, która dla nas stanowi nie tylko wzór wykonywania zawodu, ale także wzór człowieka oddanego bliźnim – podkreśla Krystyna Pęchalska, obecna prezes Oddziału, sprawująca ten urząd już drugą kadencję. Środowisko pielęgniarskie skupione wokół Heleny Matogi poszukiwało pewnej instytucjonalnej formy, aby móc oficjalnie starać się o wyniesienie Hanny Chrzanowskiej na ołtarze. Ona sama, jako osoba fizyczna, nie miałaby skutecznej siły przebicia. Udało się rozpocząć proces beatyfikacyjny, a obecnie jego dalsza część toczy się w Watykanie w Kongregacji do Spraw Świętych.

 

Doskonały pretekst

Mimo iż główne starania członków krakowskiego Oddziału skupione są wokół kandydatki na ołtarze, jej postać jest doskonałym pretekstem do tego, aby ciągle na nowo podejmować refleksję dotyczącą wykonywania zawodu pielęgniarki. Stopień identyfikacji z zawodem wpływa na jakość jego wykonywania, ale w tym wszystkim chodzi o coś więcej, o wychowanie do wartości, które leżą u podstaw wszystkiego – mówi pani prezes. Aby móc i te cele realizować, podejmowane są liczne akcje jak konferencje, pielgrzymki, rekolekcje, spotkania tematyczne, ale zawsze punktem wyjścia jest Msza św. Spotkania członków oddziału odbywają się raz w miesiącu i mają charakter otwarty. Poruszane są tematy etyczne, nauki społecznej Kościoła, zawodowe, ale także organizowane są spotkania z wybitnymi lub ciekawymi osobami nie tylko ze środowiska zawodowego. Oczywiście nie brakuje też spotkań rekreacyjnych, jak np. wspólne ognisko ze Stowarzyszeniem Lekarzy. Każda z pielęgniarek czy położnych może przyjść niezobowiązująco, a jeśli tylko poczuje, że jest to dla niej właściwe miejsce, może zostać na dłużej.

 

Szukać woli Bożej

Na jedno ze spotkań, które najbardziej zapadło w pamięć, zaproszono pewnego bonifratra, bardzo zaangażowanego w ziołolecznictwo oraz sztukę reiki, polegającą na leczeniu za pomocą energii życia. Wycofał się z tego, gdy uświadomił sobie, że nie idzie drogą Pana Boga. To jego świadectwo dało nam do myślenia, abyśmy w porę nawracali się i nie tracili z oczu tego co najważniejsze: szukania woli Bożej – zauważa pani Krystyna.

 

Owoce

Obecna prezes wyraźnie podkreśla, że bycie w tego typu wspólnocie stanowi oparcie w całym trudzie związanym z realizacją zawodu. Potrafi też nauczyć łatwiejszego nawiązywania relacji z ludźmi, co jest bardzo ważną umiejętnością dla każdego pracownika służby zdrowia. Wpływa także na większą identyfikację z Kościołem. Czasami życie przynosi skomplikowane dylematy, zachwiane niekiedy jest poczucie obowiązkowości, sensu trwania przy wartościach i po prostu brakuje sił, aby realizować postawione zadania. Mając za wzór służebnicę Bożą Hannę Chrzanowską, Oddział pragnie krzewić właściwą hierarchę wartości, w której jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko inne jest na właściwym miejscu. Możliwość umocnienia się, podzielenia się własnymi problemami w pracy zdają się być bezcenne dla każdej pielęgniarki lub położnej. A jeśli do tego dojdzie możliwość wspólnego przeżywania wiary, to jest to naprawdę wiele. Działalność Oddziału można streścić w kilku pięknych słowach krótkiej modlitwy: „ Boże, Ty w szczególny sposób powołałeś Służebnicę Twoją Hannę Chrzanowską do służby chorym, biednym, opuszczonym, daj, aby ta, która całym sercem odpowiedziała Twemu wezwaniu, dostąpiła chwały ołtarzy, a nas swoim przykładem stale zachęcała do niesienia pomocy bliźnim, jak nas tego nauczył Pan nasz Jezus Chrystus. Amen”.

 


 

Warto wiedzieć

Hanna Chrzanowska urodziła się w Warszawie, 7 października 1902 r. W roku 1920 jako wolontariuszka opiekowała się w jednym z krakowskich szpitali rannymi żołnierzami poszkodowanymi w wojnie bolszewickiej. W 1925 r. przebywała na kilkumiesięcznym stypendium Fundacji Rockefellera we Francji, z kolei w roku 1926 po złożeniu egzaminu państwowego otrzymała prawo wykonywania zawodu pielęgniarki i podjęła pracę instruktorki w Uniwersyteckiej Szkole Pielęgniarek i Higienistek w Krakowie. W 1929 r. została redaktor naczelną jedynego zawodowego pisma w Polsce – miesięcznika „ Pielęgniarka Polska”, funkcję tą pełniła aż do wybuchu II wojny światowej. Po wojnie podjęła pracę jako wolontariuszka w Obywatelskim Komitecie Pomocy i Radzie Głównej Opiekuńczej w Krakowie w Dziale Pomocy dla Uchodźców i Wysiedlonych.  Po przejściu na emeryturę w 1957 r. zorganizowała opiekę pielęgniarską w Krakowie opartą na instytucjach kościelnych. Wyszukiwała najuboższych,  najbardziej opuszczonych i zaniedbanych. Współpracowało z nią zaledwie kilka sióstr zakonnych i kilka pielęgniarek, w związku z czym musiała szkolić nowe opiekunki – ochotniczki. Nawiązała również współpracę z kard. Karolem Wojtyłą, dzięki któremu pozyskała do współpracy młodych wolontariuszy – studentów. Papież Paweł VI nadał jej w roku 1965 order „Pro Ecclesia et Pontifice”, a Wojtyła podczas jej pogrzebu powiedział m.in. takie słowa: „byłaś sumieniem środowiska pielęgniarskiego”.

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki