Bezpieczny profil

Portale społecznościowe stały się nie tylko narzędziem komunikacji, ale też głęboką studnią wiedzy na temat poszczególnych osób.
Czyta się kilka minut

Okazuje się, że to, co zamieszczamy w sieci, dla niektórych pracodawców stanowi czasem ważniejszy dokument niż CV. Bowiem szefowie, podglądając profile potencjalnych pracowników, sprawdzają, czym się interesują, co piszą o sobie, czy też jakie zamieszczają zdjęcia. To jednak nie wydaje się groźne. Gorzej, gdy ktoś sprawdzając nasze konto, zaczyna wnikać w nasze życie w celu np. phisingu (wyłudzania poufnych osobistych informacji), szantażowania czy okradzenia nas. Ważne jest więc, by z internetu korzystać rozsądnie i możliwe najbezpieczniej.
 
Zabezpieczenia
W pierwszej kolejności podczas rejestracji w serwisie społecznościowym powinniśmy ustawić jak najwięcej zabezpieczeń. Oczywiście właścicielom portali zależy na tym, byśmy publikowali o sobie jak najwięcej informacji i udostępnili je jak największej liczbie osób. Jednak takie uzewnętrznianie się w wirtualnym świecie to krok do utraty kontroli nad własnym profilem. Warto spędzić kilka minut na prześledzenie ustawień ochrony danych. Większość portali pozwala samemu zdecydować, które treści będą widoczne dla wszystkich, a które tylko dla naszych znajomych.
 
Wirusy
Takie narzędzia komunikacyjne jak np. Facebook czy NK stają się świetnym polem do rozprzestrzeniania się wirusów komputerowych. By się przed nimi uchronić, trzeba uważać, na co się klika. Czasem wirusa może zawierać link rzekomo wysłany przez innego użytkownika serwisu czy też aplikacja, pod nazwą której kryje się e-szkodnik.
Ostatnim bardzo istotnym zagrożeniem są… nasze emocje. Należy uważać, by nie dać im upustu. Bowiem to, co jest najgroźniejsze dla nas samych, to łatwo wyrażana w danej chwili ekspresja. Słowa wystukiwane na klawiaturze komputera działają jak lek uspokajający. Po każdej napisanej literce powoli uchodzi z nas złość. Większość internautów ma na sumieniu wpis, którego po dziś dzień żałuje, a który opublikowany był właśnie pod wpływem chwili. Trzeba mieć świadomość, że wszystko, co zamieścimy w sieci, pozostanie w niej na zawsze. Warto więc stosować zasadę: „trzy razy przemyśl, potem napisz”.
ter

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 43/2011