Logo Przewdonik Katolicki

Tak niewiele pozostało

ks. Sylwester Warzyński
Fot.

Przed tygodniem, w naszych wspomnieniach z pobytu w Ziemi Świętej, byliśmy na górze Tabor. Próbowaliśmy odczytać tajemnicę tej góry w kontekście wszystkiego, co miało wydarzyć się w Jerozolimie. Dziś stajemy w tym wyjątkowym mieście i udajemy się na Syjon.

 
 
Pierwotnie nazwa ta związana była ze wzgórzem, na którym miała znajdować się twierdza Jebusytów, „twierdza Syjon, to jest Miasto Dawidowe” – jak czytamy w Drugiej Księdze Samuela (2 Sm 5, 8) – zdobyte przez Króla Dawida. Gdy Salomon wybudował Świątynię Jerozolimską, nazwa ta została powiązana ze wzgórzem świątynnym. Po zburzeniu Świątyni Syjonem nazwano wzgórze, które dziś znajduje się już poza murami Starego Miasta, po stronie zachodniej. W czasach Nowego Testamentu to Górne Miasto było dzielnicą wystawnych domów, pałaców. Tutaj miał znajdować się pałac arcykapłana Kajfasza, tutaj także w jednym z budynków miała mieścić się Sala na Górze, w której Jezus wraz z uczniami spożywał Paschę.
Dziś na zboczu tego właśnie wzgórza – nazywanego Syjonem Chrześcijańskim – znajduje się kościół św. Piotra „In Gallicantu” oraz zachowane z czasów biblijnych schody prowadzące w dół do doliny Cedronu, po których – nie można mieć żadnych wątpliwości – musiał chodzić także sam Jezus. Na Syjonie znajduje się kościół Zaśnięcia NMP, budynek z Wieczernikiem i Symbolicznym Grobem Dawida oraz przylegający do Wieczernika kościół „Ad Coenaculum”. Na wzgórzu znajduje się także widokowy taras, z którego można podziwiać panoramę tego przepięknego miasta.
Tajemnicy Wieczernika „dotykaliśmy” dwa razy. Najpierw, na początku naszej pielgrzymki, kiedy sprawowaliśmy Mszę św. w kościele „Ad Coenaculum”. Drugi raz, kiedy odwiedziliśmy sam Wieczernik.
Ta naga, pusta sala znajduje się w dwukondygnacyjnym budynku, który został przygotowany przez franciszkanów w XIV w. w miejscu, w którym – jak wskazują badania archeologiczne – mogła znajdować się prawdziwa Izba na Górze. W XV w. część dolna została franciszkanom odebrana przez Żydów, którzy właśnie tu zaczęli lokalizować grobowiec Króla Dawida. W XVI stuleciu Wieczernik przejęli muzułmanie i był w ich rękach do 1967 r., kiedy władzę nad nim zaczął sprawować Izrael.
Stojąc w tej zbudowanej na sposób gotycki sali, myślałem, jakie to wszystko dziwne. Miejsce, gdzie mogła znajdować się Sala na Górze, które przypomina ustanowienie przez Jezusa Sakramentu Eucharystii i Kapłaństwa, nie należy do chrześcijan. Nie możemy w tym miejscu odprawić Mszy św.. Co więcej, przez długi czas, do wizyty Jana Pawła II w Ziemi Świętej, nie można było tutaj głośno się modlić czy śpiewać.
Czy jednak nie ma w tym nic z tajemnicy tych dwóch sakramentów? Czy Eucharystia nie uczy nas, nienależenia do siebie? Czy kapłaństwo nie jest także zapominaniem o sobie? Słyszę wypowiadane tu słowa: „Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną”; „Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty…”(J 13, 9.10); „Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje… Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza” (Mt 26, 26). Jezus oddaje wszystko! Może dlatego z Wieczernika tak niewiele nam pozostało… 
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki