Jeszcze jedna mozaika

W naszej pielgrzymce po Ziemi Jezusa byliśmy już w Betlejem, na górze Synaj, w Nazarecie i nad jeziorem Genezaret. Plan został tak przygotowany, by odwiedzane przez nas miejsca były kolejnymi etapami w drodze do Jerozolimy. Tak też patrzyliśmy na górę Tabor.
Czyta się kilka minut

 
 
To samotne wzgórze o wysokości 588 m nad poziomem morza widoczne jest z bardzo dużej odległości. Jak ogromny kopiec góruje nad otaczającą go równiną. Od Nazaretu dzieli je zaledwie 8 kilometrów, kilkanaście od Jeziora Galilejskiego. Może więc Jezus bywał tu częściej? Może już jako chłopiec wspinał się na szczyt tej góry, by z jej spłaszczonego wierzchołka zachwycać się urzekającym widokiem na równinę Ezdrelon.
Jak większość przybywających tu pielgrzymów, wjechaliśmy na szczyt specjalnie kursującymi w tamtym miejscu busami. Ta z pozoru łatwa do zdobycia góra, dopiero kiedy wjeżdża się na jej szczyt, ukazuje swoje prawdziwe – strome, skaliste oblicze.
Stojąc przed Bazyliką Przemienienia, próbowałem wyobrazić sobie, co się wtedy w tym miejscu wydarzyło. „Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe...”; „Z obłoku odezwał się głos: To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie” (Łk 9, 29.35). We wnętrzu bazyliki w górnej jej części – na poziomie prezbiterium, znajduje się piękna mozaika przedstawiająca tę scenę. Jezus zabrał ze sobą Piotra, Jakuba i Jana i przemienił się wobec nich. Objawił prawdę o sobie. Dlaczego?
Może ze względu na to, co za chwilę miało wydarzyć się w Jerozolimie. Tajemnica góry Tabor jest bowiem ściśle związana z Tajemnicą Góry Ukrzyżowania. Jezus daje się poznać jako prawdziwy Bóg, by w godzinie próby Jego uczniowie…
A ja…? Chciałbym za Piotrem powiedzieć: „Panie, dobrze, że tu jesteśmy” (Mt 17, 4). Muszę jednak opuścić tę górę. Muszę – podobnie jak uczniowie – wrócić w doliny codzienności. Ta pielgrzymka to przecież tylko pewien etap w mojej drodze do Jerozolimy.
Słuchając kazania podczas Mszy św. sprawowanej w dolnej części bazyliki, tak zwanej krypcie – ze śladami wcześniejszego kościoła i skałą góry Tabor – patrzyłem na cztery mozaiki przedstawiające cztery przemienienia Chrystusa. Jest Narodzenie, Eucharystia, Męka i Śmierć. Jest także Zmartwychwstanie. Pomyślałem, że brakuje jeszcze jednej, która wciąż się tworzy – mojej.
 

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 42/2011