Czerwona wstążka
Niedawno uczestniczyłem we mszy św., podczas której udzielano sakramentu chrztu św. dzieciom. Zwróciłem wtedy uwagę na czerwone wstążeczki przypięte do wózków chrzczonych maleństw. Trudno mi uwierzyć, by ich obecność była bezcelowa i przypadkowa, bowiem według pogańskiej tradycji czerwona wstążeczka ma zapewnić szczęście i ochronę przed rzuceniem uroku. Opisana sytuacja pokazuje, że przesąd ten jest wciąż żywy i praktykowany nawet przez należących do Kościoła, a przecież stanowi jawne wykroczenie przeciwko pierwszemu przykazaniu Dekalogu.
Demoniczne oferty
Ktoś może stwierdzić, że to przesada. Jednak w internecie jest mnóstwo odpłatnych ofert rzucenia klątwy, zaklęcia lub uroku na konkretną osobę. To zaś powoduje, że coraz więcej osób o nieukształtowanej religijności w zabobonach zaczyna szukać „ratunku” i dodatkowego „zabezpieczenia” przed życiowymi niepowodzeniami, ryzykując poddanie się wpływom demonów i złych duchów. Wiara w przesądy jest dalece niebezpieczna, a coraz większe zapotrzebowanie na egzorcystów wymownie na to wskazuje.
Albo chrzest, albo zabobon
Chrzest św. to fundament całego życia chrześcijańskiego, brama życia w Duchu. Dzięki Duchowi Świętemu chrzest jest obmyciem, które oczyszcza, uświęca i usprawiedliwia. Nałożenie białej szaty ukazuje, że ochrzczony „przyoblekł się w Chrystusa” i zmartwychwstał z Chrystusem, dlatego przynoszenie wraz z dzieckiem do chrztu św. czerwonej wstążeczki czy też innych gadżetów mających ponoć „magiczną moc” jest wielkim nieporozumieniem i obrazą dla Pana Boga. Warto też pamiętać, że przyjmowanie Komunii św. przy jednoczesnej wierze w przesądy jest świętokradzkie.
Magiczny sklep
Moją prawdziwą konsternację wywołał jeden z krakowskich sklepów z akcesoriami i ubrankami do chrztu, który nazywa się nie inaczej jak „Abrakadabra”! Warto wiedzieć, że we wczesnej nowożytności wyrazem „abrakadabra” posługiwano się jako formułą magiczną. Dzisiaj słowo to podobno nie ma znaczenia i stosowane jest dla określenia pozbawionej sensu wypowiedzi. Skoro tak, to ciekawe, dlaczego na stronie internetowej firmy można przeczytać o stworzeniu „ magicznego miejsca” i o tym, że popyt na ubranka inspiruje „do dalszego czarowania”?
Wszystko, co wystarczy
Nikt nie jest w stanie zagwarantować, że to, co dzisiaj jest dla kogoś tylko zabawą albo nic nie znaczącym określeniem marketingowym, w przyszłości nie stanie się obiektem duchowego zaangażowania. W czasie postępującego sekularyzmu nasza chrześcijańska duchowość musi być przejrzysta. Uczynki, zwyczaje i słownictwo osób wierzących nie powinny pozostawiać wątpliwości, że ochrzczeni katolicy wierzą w Jedynego Boga i że inne „pomoce” do osiągnięcia szczęścia i zbawienia są całkowicie zbędne.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.





