– Co tu jest wyjątkowego? Franciszkanie są wyjątkowi! To ich duchowość przyciąga młodych do Niepokalanowa – stwierdza krótko Jola z Marek pod Warszawą. Dlatego i ona nie wyobraża sobie sierpnia bez Max Festiwalu.
Nie byliście jeszcze nigdy na Max Festiwalu w Niepokalanowie? Nic straconego! Franciszkanie zapraszają już za rok, jak zawsze w sierpniu. – Jeżeli chcecie doświadczyć działania Boga w waszym życiu, spędzić czas w atmosferze radości, pokoju i dobra, to nie znajdziecie lepszego miejsca niż Max Festiwal w Niepokalanowie – przekonuje o. Piotr Maria Żurkiewicz, rzecznik prasowy festiwalu. – To jest ten czas, to jest to miejsce, w którym Bóg działa niesamowite rzeczy! – dodaje. Dobrze wiedzą o tym młodzi, którzy już od trzech lat biorą udział w tym wydarzeniu organizowanym we franciszkańskim miasteczku założonym przez św. o. Maksymiliana Kolbego. W tym roku przybyło tu ponad 270 osób, niektórzy prosto z Madrytu ze Światowych Dni Młodzieży.
Nie tylko w sierpniu
Max Festiwal, jak wyjaśnia o. Piotr, narodził się w 2009 r., kiedy franciszkanie przeżywali swój Rok Jubileuszowy 800-lecia powstania zakonu. – Chcieliśmy po prostu podzielić się naszą radością z obchodzonych przez franciszkanów urodzin również z młodymi i zaprosiliśmy ich do Niepokalanowa. A im tak się tu spodobało, że koniecznie chcieli jakąś kontynuację tego zlotu – mówi zakonnik. I tak w tym roku, od 22 do 26 sierpnia, odbyło się już trzecie spotkanie z cyklu, poświęcone kolejnym sakramentom świętym. – To taka pewnego rodzaju forma katechezy, ewangelizacji, odświeżenia tego, co najważniejsze w życiu duchowym – tłumaczy o. Piotr, dodając, że nie brakuje tu czasu także na dobrą zabawę.
– Sierpień to miesiąc, którego nie wyobrażamy sobie bez franciszkańskiej pielgrzymki na Jasną Górę i bez Max Festiwalu – przyznają zgodnie Ola, Gosia i Asia, które zresztą mieszkają w Niepokalanowie i w festiwalu uczestniczą „od zawsze”. A ponieważ mieszkają tak blisko, również na co dzień angażują się w prowadzone przez ojców duszpasterstwo, śpiewając m.in. w młodzieżowym zespole „Miriam”, istniejącym przy tutejszej parafii. – Bierzemy udział w comiesięcznych dniach skupienia dla młodzieży, które odbywają się w Niepokalanowie-Lasku. To jakby przedłużenie festiwalu, ale i przygotowanie do następnego i do pielgrzymki – mówią dziewczyny. – Max Festiwal to pięć sierpniowych dni. Ale nie chcemy, aby na tym się zakończył, żeby to była tylko taka jednorazowa akcja. Dlatego zapraszamy młodzież do Niepokalanowa przez cały rok na dni skupienia. To doskonała okazja, aby wsłuchać się w to, co ma nam do powiedzenia Pan Bóg – dopowiada o. Piotr.
Tam, gdzie pokój i dobro
W tym roku młodzi na Max Festiwalu pochylali się nad sakramentem bierzmowania. Nie brakowało zresztą również silnych akcentów związanych z postacią św. o. Maksymiliana. Festiwal wpisał się bowiem w ogólnopolskie obchody Roku Kolbiańskiego, związanego z 70. rocznicą śmierci tego męczennika. Czas podzielony był tu na modlitwę, spotkania w małych grupach, wspólną zabawę i warsztaty tematyczne, podczas których można odkryć w sobie nowe pasje, np. fotograficzną, dziennikarską czy przyrodniczą. – Cała tegoroczna tematyka spotkania dotyczyła Ducha Świętego i św. Maksymiliana. Jednak dla mnie najważniejsze były trzy wieczory z modlitwą wstawienniczą i modlitwą o wylanie darów Ducha Świętego. Wtedy rzeczywiście i namacalnie było czuć powiew Ducha Świętego. Czuło się Jego obecność wśród nas – podkreśla Asia z Niepokalanowa.
Ważnym dniem dla uczestników tegorocznego Max Festiwalu był również czwartek – wigilia uroczystości Matki Bożej Częstochowskiej. Wówczas młodych odwiedził biskup pomocniczy diecezji zamojsko-lubaczowskiej Mariusz Leszczyński, który odprawił dla nich Mszę św. w tutejszej bazylice NMP Niepokalanej Wszechpośredniczki Łask. Podczas niej poświęcił wizerunek Chrystusa przysłany do Niepokalanowa pocztą z takim liścikiem: „Pokój i dobro! W zeszłym roku, jak składałem namiot po Max Festiwalu, znalazłem w trawie pognieciony obrazek. Stąd ten obraz w podzięce za najlepszy urlop. Bo można jechać na wakacje wszędzie, ale tylko tam człowiek wypocznie, gdzie jest pokój i dobro. – Tomasz z Lublina”. – Pragniemy, aby ta twarz Chrystusa stała się ikoną spotkań młodzieży w Niepokalanowie, zewnętrznym obrazem obecności wśród nas Jezusa Chrystusa – przekonywali organizatorzy festiwalu, prosząc biskupa o poświęcenie tego wizerunku.
Nie da się zapomnieć
Ten przedostatni dzień festiwalu zakończył się modlitwą i wieczorem świadectw, po którym o godz. 24 odprawiona została uroczysta Msza św. – Każdego roku, kiedy słucham świadectw młodych ludzi, jestem nimi ogromnie zbudowany. Tym bardziej że mówią nie tylko o tym, co przeżyli tutaj, podczas festiwalu, ale także o tym, jak zmieniło się ich życie po spotkaniu z Bogiem, jak inaczej przeżyli miniony rok – przyznaje o. Piotr.
Pod wrażeniem świadectw, zarówno tych składanych wieczorem, jak i podczas spotkań w grupach, są również Żenia i Paweł, którzy przyjechali do Niepokalanowa razem z 20-osobową ekipą franciszkańskiej młodzieży z Iwieńca na Białorusi. – To niesamowite, jak Bóg przez młodych ludzi i kapłanów potrafi zmieniać ludzkie życie uwikłane w narkotyki, alkohol, imprezy czy też prowadzić ich do czystej miłości – mówi Żenia. Zresztą młodzi Białorusini sami dzielą się z Polakami doświadczeniem przeżywania wiary wśród swoich rówieśników, co w tym kraju często graniczy z heroizmem. – Tu jest inaczej. Jest świetna atmosfera sprzyjająca modlitwie i ludzie, którzy myślą tak jak my i wyznają takie same wartości – zauważa. – Jest tu też taka mała kapliczka, w której możemy adorować Pana Jezusa, kiedy chcemy – dodaje Paweł. Na koniec stwierdzają jeszcze, że „nie da się łatwo zapomnieć przeżytych tu chwil”.
Maksymalizm Maksymiliana
O niezwykłości Niepokalanowa przekonana jest także Ola z Lublina, która dotarła tu z Madrytu dopiero pod koniec Max Festiwalu. – Światowe Dni Młodzieży w Madrycie były świetnym wydarzeniem, ale jako wolontariusz nie mogłam uczestniczyć w wielu spotkaniach ani zaczerpnąć dla siebie tyle duchowości, ile bym chciała. Tu przyjechałam naładować się po prostu duchową energią – podkreśla dziewczyna, która od października zaczyna studia na filologii romańskiej. Zresztą w Max Festiwalu uczestniczy już od trzech lat i jest zaangażowana w jego organizację. – Przyjeżdżający tu ludzie oraz wspaniała atmosfera i duch, jakie tu panują, sprawiają, że zawsze chętnie wracam do Niepokalanowa. To miejsce ma taką swoją siłę przyciągania – stwierdza, dodając, że w Madrycie przykre było to, że niektórzy potraktowali to spotkanie jedynie jako okazję do w miarę taniego wyjazdu do Hiszpanii. – W Niepokalanowie natomiast spotykam zawsze ludzi z otwartymi sercami, którzy są tutaj, bo szukają i chcą „coś” znaleźć – zauważa Ola.
Również franciszkanie przyznają, że samo miejsce festiwalu, które gromadzi młodych, jest niezwykłe, bo związane ze św. Maksymilianem, jego pracą i duchowością. – Ten święty, mając tak otwarty umysł, napełniony Duchem Świętym, prześcigał swoją epokę i dlatego jego dziedzictwo aktualne jest także dzisiaj. Chyba nawet nie do końca zostało przez nas odkryte i zrozumiane – przyznaje o. Piotr. – Myślę też, że to duchowość o. Maksymiliana, którą każdy może naśladować, a która wyraża się w pracy, w zwykłej codziennej służbie oraz jego niezwykle pokorny stosunek do drugiego człowieka, którego traktował jak brata, tak fascynuje młodych – zaznacza. No i oczywiście niesamowitą inspiracją w dzisiejszych czasach, nie tylko dla młodych, wciąż pozostaje maksymalizm tego świętego, skoncentrowany na Bogu i nigdy niepoprzestający na półśrodkach. – Młodzi poznają o. Maksymiliana, modlą się za jego wstawiennictwem i chętnie wracają do Niepokalanowa. Bo ten maksymilianowski duch niewątpliwie tu pozostał – podsumowuje o. Piotr.
Max on-line
Więcej informacji o Max Festiwalu i o tym, co jeszcze przygotowali dla młodych franciszkanie z Niepokalanowa, można znaleźć na: www.maxfestiwal.pl i www.franciszek.info.
Bp Mariusz Leszczyński na Max Festiwalu do młodych:
Słuchajcie Jezusa!
Niech tu, w Niepokalanowie, za sprawą Jezusa dokona się ten pierwszy cud waszej przemiany, która rodzi się zawsze z trudu i ofiary, z zaparcia się siebie. Słuchajcie więc uważnie tego, co mówi Jezus, korzystajcie z dobrych rad waszych rodziców i wychowawców, żyjcie pełnią pokornego człowieczeństwa ukazaną przez Jezusa.
Każdy z was, jeśli będzie się trzymał blisko Jezusa może dokonać w życiu wielkich rzeczy. Zaufajcie więc Jemu, pogłębiajcie swoją wiarę i ducha modlitwy. Odkrywajcie swoje talenty, pielęgnujcie je i rozwijajcie, abyście kiedyś przez nie mogli służyć innym. I pamiętajcie, że droga do szczęścia wiedzie zawsze przez krzyż.
I niech się świat dziwi...
Nie wstydźcie się Jezusa! Zawsze i wszędzie przyznawajcie się do Niego. A jeśli komuś z was Jezus powie tak bardzo dosłownie: „Pójdź za mną”, to nie radziłbym mówić nie. Świat się może zdziwi, ale macie prawo do wyboru takiej drogi, jaką przygotował dla was Bóg, na której będziecie szczęśliwi i na której będziecie uszczęśliwiali innych. I niech się świat dziwi, a wy róbcie swoje i idźcie za głosem Jezusa. Powołanie trzeba zresztą mieć do wszystkiego: i do kapłaństwa, i do zakonu, i do małżeństwa. A każdy wybór życiowy trzeba przemodlić, nad każdym trzeba się zastanowić. I po to jest właśnie czas młodości. Ufam, że pomoże wam w tym i to spotkanie.
Bogiem silne
Chciałbym, żeby nasza polska młodzież miała dobre warunki do wychowywania, do formowania swojego serca i intelektu, kochających i odpowiedzialnych rodziców. Dzisiaj bowiem wiele rodzin z różnych powodów nie daje swoim dzieciom takich warunków. A rodzina jest przecież nie do zastąpienia przez żaden inny autorytet wychowawczy. Dlatego to tak ważne, aby polskie rodziny były Bogiem silne.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!











