Logo Przewdonik Katolicki

"Przewodnik" z Piusem XII

Adam Suwart
Fot.

Marcowe numery Przewodnika Katolickiego z 1939 roku zdominowały inaczej być nie mogło informacje o wyborze nowego papieża Piusa XII.

Marcowe numery „Przewodnika Katolickiego” z 1939 roku zdominowały – inaczej być nie mogło – informacje o wyborze nowego papieża Piusa XII.


„Nikt nie spodziewał się, że już w pierwszym dniu konklawe wybrany zostanie nowy papież! I nikt nie przypuszczał, że wybór padnie na dotychczasowego sekretarza stanu Eugeniusza kardynała Pacelliego. Ale Duch Boży wieje, kędy chce, i wybiera narzędzie swej woli według swoich planów, a nie według marnych rachub ludzkich”. Tak przed 72 laty pisał „Przewodnik Katolicki” z 12 marca 1939 r., obwieszczając wyniki konklawe, jakie odbyło się na Watykanie po śmierci Piusa XI.

 

Jeden dzień z przyszłym papieżem

 

Ten i kolejne numery „Przewodnika Katolickiego”, wydane ostatniej wiosny przed wybuchem wojny, przynosiły wiadomości o nowym papieżu i relacje z inauguracji pontyfikatu Piusa XII. Czytelnicy mogli też zapoznać się z sylwetką nowego Ojca Świętego, „kapłana szczerze kochającego się w umartwieniach i nie lękającego się cierpienia”. Obok orędzia, czyli pierwszych słów nowego papieża skierowanych do świata, czytelnik „Przewodnika Katolickiego” mógł przeczytać reportaż pt. „Jeden dzień w życiu ks. kardynała Pacelliego”, a nawet – dzięki fotografiom – zajrzeć do mieszkania dotychczasowego sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej. „Skromne, prywatne trzypokojowe mieszkanko” przyszłego papieża Piusa XI znajdowało się w Pałacu Apostolskim w Watykanie, w tak zwanym skrzydle Damazego. To niewielkie mieszkanie kardynała-sekretarza stanu otoczone było z każdej strony ciągiem 40 wielkich biur, w których zapadały najważniejsze dla Kościoła na całym świecie sprawy. „W tych biurach (kard. Eugeniusz Pacelli – Pius XII – dop. red.) zasiadywał jako najwyższy urzędnik przez długi szereg lat. On wszystkie te nici powikłane i poplątane, tu się schodzące, zawsze w jakiś cudowny sposób potrafił rozwikłać, rozdzielić i uporządkowawszy je odpowiednio, spieszył na drugie piętro, ażeby złożyć ten zwój do dłoni Namiestnika Chrystusowego”.

 

 

Towarzyszyć papieżowi

 

Po porannej Eucharystii i modlitwach oraz duchowych rozmyślaniach kard. Pacelli rozpoczynał swoje kościelne urzędowanie. „Podwórze św. Damazego szybko i szczelnie zapełnia się wspaniałymi limuzynami”, nie ma się co dziwić, skoro kard. Pacelli jako sekretarz stanu „na przyjęciach watykańskich wobec całego świata reprezentuje papieża”, a także w jego imieniu „rewizytuje królów i cesarzy”. Pracowity dzień kard. Pacellego, który od 1930 r. był sekretarzem stanu przy papieżu Piusie XI, nie polegał tylko na obowiązkach kurtuazyjnych, ale składał się z niezwykłej pracy duchowej i analitycznej dla dobra Kościoła, którym z poruczenia Ojca Świętego współkierował.

Teraz dotychczasowy kardynał-sekretarz stanu sam wstąpił na Stolicę Piotrową i przyjął imię Piusa XII. „Przewodnik Katolicki” z 19 i 26 marca 1939 r. zrelacjonował obszernie uroczystości inauguracyjne nowego pontyfikatu, prezentując między innymi fotografie z imponującego ceremoniału papieskiej koronacji i hołdu, jaki kardynałowie, arcybiskupi i biskupi złożyli nowemu papieżowi.

„Przewodnik Katolicki” towarzyszył pontyfikatowi Piusa XII jeszcze tylko przez niespełna pół roku. We wrześniu 1939 r., po agresji niemieckiej na Polskę, poznańska redakcja gazety została zamknięta, a jej mienie zajęte przez okupanta niemieckiego. Po 1945 r. „Przewodnik” w warunkach kolejnego totalitaryzmu, tym razem już komunistycznego, nie mógł się odrodzić. Udało się to dopiero, i to w ograniczonych warunkach, pod koniec 1956 r. Pius XII wtedy jeszcze żył. „Przewodnik Katolicki” towarzyszył mu kolejne dwa lata – do śmierci papieża w październiku 1958 r.

 

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki