Święta tęsknota

Adwent. Czas oczekiwania. Gdzie się podział? Czy zniknie przywalony świątecznymi promocjami, coraz dłuższymi i bujniejszymi brodami mikołajów-przebierańców? Mam nadzieję, że nie.
Czyta się kilka minut

Adwent. Czas oczekiwania. Gdzie się podział?  Czy zniknie przywalony świątecznymi promocjami, coraz dłuższymi i bujniejszymi brodami mikołajów-przebierańców? Mam nadzieję, że nie.

Chyba dlatego biegnę co rano do kościoła, żeby zanurzyć się w półmrok, zobaczyć sączące się przez wysokie gotyckie okna światło poranka i usłyszeć czysty dźwięk adwentowej pieśni: Rorate coeli desuper… (Spuście rosę niebiosa z góry). Bazylika pełna dorosłych ludzi. Obok mnie  jakiś pan z teczką w dobrze skrojonym płaszczu, dalej starsza pani nieco już pochylona wiekiem, zaspany licealista z plecakiem, jakaś para studentów. Wszyscy poświęciliśmy trochę porannego snu, żeby się tu znaleźć. Jesteśmy tu razem, bo łączy nas ta sama tęsknota.  Za tym, co prawdziwe, za tym, co jedyne albo lepiej - Kto jedynie zaspokoić może pragnienie ludzkiego serca. Ta poranna liturgia przywraca mi porządek i ład w świecie. Sprawia, że czas płynie właściwie, nie pomijając  tego, co zwykłe, codzienne, czasem niedokończone. W ciszy tego poranka, w bladym płomyku świec sens adwentowego oczekiwania staje się tak niewiarygodnie jasny. Ta rzeczywistość tutaj jest jedynie zapowiedzią spełnienia, prawdziwej Rzeczywistości, którą już jakoś przeczuwa nasze serce. Oczekujemy Zbawiciela świata. Nawet, jeśli ten świat wydaje się, że  nie czeka już na nic, nawet jeśli zgiełk tego świata chce zagłuszyć świętą tęsknotę. Ludzie od wieków zbierają się w te adwentowe dni, żeby czuwać, żeby opowiedzieć o swojej tęsknocie za Nim. Święty Augustyn tak pisał: „Całe życie prawdziwego chrześcijanina jest świętą tęsknotą. Za czym zaś tęsknisz, tego jeszcze nie widzisz, gdy jednak tęsknisz, wówczas stajesz się podatnym do przyjęcia tego, co zobaczysz, gdy nadejdzie”.

Wychodzę z kościoła w jasne już światło dnia. Niby nic się nie zmienia, ale w sercu niesiemy gdzieś tę naszą tęsknotę - nadzieję – w ten zwariowany świat, który jednak wciąż potrzebuje zbawienia.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 48/2010