Logo Przewdonik Katolicki

Tajemnica śmierci

Błażej Tobolski
Fot.

Wizyta na cmentarzu w pierwsze dni listopada to przede wszystkim zaproszenie do refleksji o śmierci zauważył abp Stanisław Gądecki w uroczystość Wszystkich Świętych.

– Wizyta na cmentarzu w pierwsze dni listopada to przede wszystkim zaproszenie do refleksji o śmierci – zauważył abp Stanisław Gądecki w uroczystość Wszystkich Świętych.

 

 

Zaproszenie to, jak przyznał arcybiskup, skierowane jest do każdego, „bo przecież śmierć dotyczy nas wszystkich”. 1 listopada, w dniu, w którym Kościół oddaje cześć wszystkim świętym, tym oficjalnie uznanym i wyniesionym na ołtarze, i tym, których nikt nie zna z imienia, metropolita poznański przewodniczył Mszy św. w kościele pw. Chrystusa Dobrego Pasterza w Poznaniu na Nowinie. Uroczysta liturgia zakończyła się procesją, która przeszła po cmentarzu znajdującym się obok świątyni.

 

Dopóki jesteśmy młodzi

Podejmując refleksję nad śmiercią, abp Gądecki przywołał w homilii słowa św. Augustyna, biskupa i jednego z Ojców Kościoła żyjącego na przełomie IV i V w., który pisał, że „przychodząc na ten świat, zaczynamy umierać”. – Dopóki jesteśmy młodzi, cokolwiek by nam nie mówiono, zdaje się nam, że życie nie ma końca i stosownie do tego obchodzimy się z czasem – stwierdził kaznodzieja dodając, że dopiero, gdy się starzejemy, zaczynamy oszczędniej nim gospodarować. Jednocześnie podkreślił, że trzeba nam „pożegnać się z marzeniami o wiecznym życiu ziemskim”, co nie znaczy, że mamy zrezygnować „z pragnienia nieśmiertelności, które w sobie nosimy”.

 

Jak poganie

Obecnie jednak, na co zwrócił uwagę arcybiskup, „śmierć została zepchnięta na margines” i „prawie całkowicie zniknęła z rozmów chrześcijan”, którzy „gromadząc się wokół umierającego człowieka, zachowują się często, pod wpływem paniki, jak poganie, jakby ich wiara w obliczu śmierci została wzięta w nawias”. – Rozmawiają o chorobie, o niedołęstwie, o zbliżaniu się do kresu swoich dni, ale o samym wydarzeniu śmierci, stanowiącym wstęp do życia wiecznego, nie mówi się prawie wcale – przyznał ze smutkiem. Przed śmiercią, jak zauważył, uciekają nawet lekarze, zdaje się ona bowiem „podawać w wątpliwość wszechmoc współczesnej medycyny, która zdawała się aspirować do zapewnienia człowiekowi nieśmiertelności”.

 

Postrach natury

Tymczasem, zdaniem abp. Gądeckiego, „należy stanąć w obliczu własnej śmierci, aby przyjrzeć się swojemu życiu w świetle właściwej hierarchii spraw ważnych i mniej ważnych”. – Gdybyśmy na przykład wiedzieli, że do końca życia pozostało nam kilka miesięcy, kilka tygodni, czy dokonalibyśmy takich samych wyborów, jakie podejmujemy teraz? – pytał kaznodzieja. Z kolei wyjaśniając, na czym polega „tajemnica śmierci” podkreślił, że „dla ludzi wiary, ludzi zjednoczonych z Chrystusem, śmierć jest wejściem w życie wieczne”. Dlatego, zachęcając do modlitwy o dobrą śmierć dla siebie i naszych bliskich, metropolita poznański zapraszał jednocześnie, abyśmy rozważali „śmierć wedle Jezusa Chrystusa, a nie bez Chrystusa”. – Bez Jezusa Chrystusa jest ona przerażająca i odrażająca. Jest postrachem natury – przekonywał.

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki