Znaki

Żyjemy w świecie znaków. Uczymy się je odczytywać, rozumieć. Znak zawsze wskazuje na coś poza sobą, odsyła do jakiejś innej rzeczywistości, wskazuje drogę. Czasem ktoś nam daje znaki, żeby przekazać jakąś ważną wiadomość. Ale bywa i tak, że znaki okazują się puste, mogą oszukać, prowadzić na manowce albo są atrakcyjnymi tylko przez chwilę gadżetami.
Czyta się kilka minut

 

Czy Pan Bóg daje nam znaki? Takie, które wskazują poza siebie - na ten inny, niewidzialny świat? Czy możemy odczytać wiadomość, którą chce nam przekazać?

Myślę, że każdy człowiek staje się znakiem tego, w co wierzy, i że wciąż są tacy ludzie-znaki obecności Pana Boga, jakoś przezroczyści, bo prześwieca przez nich, przez ich życie, światło zupełnie nie z tego świata. Taki był dla wielu ludzi zmarły niedawno dominikanin o. Joachim Badeni. Warto ich słuchać i od nich uczyć się, jak rozumieć znaki Pana Boga.

W swojej ostatniej książce „Prosta modlitwa” o. Joachim mówi: „Ja bardzo wierzę w znak krzyża. Jeszcze przed nawróceniem robiłem znak krzyża byle jak. Dziś staram się robić go bardzo powoli i spokojnie, dotykając czoła jakbym dotykał Ojca, potem dotykam Syna i Duch Świętego. Cała Trójca Święta jest jakby dotknięta wiarą. To trwa z minutę i trzeba być temu wiernym – przed wyjściem do pracy, wchodząc do domu, przed posiłkiem”.

Krzyż - znak, który otwiera na nieskończoność, pozwala dotykać samego Boga. Prosty gest, który towarzyszy nam w codzienności, może być kluczem do innego wymiaru rzeczywistości. Tak mógł napisać tylko ktoś, kto sam jest znakiem – wskazującym na Kogoś większego niż on sam, otwartym na Tego, do którego mamy być podobni. I takich ludzi można wciąż spotkać, trzeba tylko uważnie patrzeć i nie dać się zwieść pozorom. Nie zawsze łatwo ich dostrzec, bo są przezroczyści – inaczej niż przekrzykujące się wzajemnie, kolorowe i błyszczące znaki współczesnej kultury. Te ostatnie łatwo zauważyć, ale może się okazać, że te atrakcyjne postacie to nie znaki, a raczej gadżety, które dziś są, jutro ich nie ma, a pojutrze nikt już nawet nie pamięta, co oznaczały.

I na koniec krótkie spojrzenie w lustro - co tam widzę – znak czy gadżet?

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 15/2010