Zwycięzca tragicznego września

We wrześniu 1939 roku pozostał jedynym dowódcą polskim bez porażki wboju, choć kapitulację po pięciu dniach słynnej walkiwbitwie pod Kockiem musiał jednak podpisać zpowodu braków zaopatrzenia iamunicji. 1 lutego mineła 120. rocznica urodzin generała, który wkampanii wrześniowej złożył broń jako ostatni polski generał.

Urodził...
Czyta się kilka minut

We wrześniu 1939 roku pozostał jedynym dowódcą polskim bez porażki w boju, choć kapitulację po pięciu dniach słynnej walki w bitwie pod Kockiem musiał jednak podpisać z powodu braków zaopatrzenia i amunicji. 1 lutego mineła 120. rocznica urodzin generała, który w kampanii wrześniowej złożył broń jako ostatni polski generał.

Urodził się 120 lat temu, 1 lutego 1888 roku w Tarnopolu. Jego rodzicami byli Emilian Kleeberg, powstaniec z 1863 roku, później pułkownik dragonów austriackich, oraz Józefa z domu Kuschée (Couschée).

Powstańczy klimat

Dwa lata po urodzeniu Franciszka, na świat przyszedł jego brat – Juliusz, w przyszłości również generał. To właśnie Juliusz po dziesięcioleciach wspominał: „Ojciec nasz był powstańcem 1863 roku. Jako uczeń V klasy gimnazjalnej w naszym rodzinnym Lwowie, mając lat 15, uciekł, by dołączyć do powstania. Nasza babka ze strony matki w czasie tego powstania była także kurierką Rządu Narodowego. Już więc od naszych najmłodszych lat atmosfera domu rodzinnego przesiąknięta była tradycją walki o wolność. Ojciec, wracając często pamięcią do burzliwych czasów powstańczych, stale podtrzymywał pogląd, że i nam – jego synom, wypadnie również walczyć o sprawę polską”.   

Polski żołnierz w austriackiej armii

Wychowany w takim patriotycznym klimacie Franciszek ukończył do roku 1905 Korpus Kadetów w Hranicach i złożył cywilną maturę w Wiedniu. Następnie, jako dobrze zapowiadający się żołnierz, został skierowany na dalsze studia wojskowe do Akademii Wojskowo-Technicznej w Mödling. Szkołę tę ukończył w 1908 roku ze stopniem podporucznika artylerii. Jak wspominali po latach obaj bracia – Franciszek i Juliusz – ojciec kierował ich do służby wojskowej w armii cesarstwa austro-węgierskiego przekonany, że zdobyte tam doświadczenie będą mogli w przyszłości wykorzystać dla „sprawy polskiej”. Wizja ojca Franciszka już niebawem miała zacząć się spełniać. Porucznika Franciszka Kleeberga już w maju 1915 roku skierowano do Legionów Polskich. Po pół roku służby został awansowany do stopnia kapitana i przez ponad rok był szefem sztabu i zastępcą szefa sztabu II Brygady Legionów. W maju 1916 roku analogiczne stanowisko zajął w sztabie III Brygady. Na przełomie 1916 i 1917 roku wojska, w których służył, znalazły się na terenie Królestwa Polskiego, a więc w zaborze rosyjskim.

Podczas pobytu w Warszawie Franciszek Kleeberg poznał swą przyszłą żonę, Wandę z Paszkowskich, kobietę wyjątkowej urody. Mimo że był w Legionach Polskich, cały czas pozostawał formalnie poddanym cesarza austro-węgierskiego. W wojsku uznano, że ślub z „poddaną rosyjską”, a więc obywatelką imperium pozostającego z Austrią w stanie wojny, był niedopuszczalny. Kleeberga przeniesiono z Polski nad włoską granicę, a nawet wytoczono mu wojskowy proces. Mimo uniewinniającego wyroku Franciszek Kleeberg pozostał na austriackim froncie południowym. Wiosną 1918 roku zwrócił się z oficjalnym wnioskiem o zgodę na zmianę obywatelstwa, z dotychczasowego przymusowego, zaborczego austriackiego, na polskie i za to spotkały go w austriackiej armii nieprzyjemności. Miały one jednak coraz mniejsze znaczenie w obliczu załamującego się frontu i upadku monarchii austro-węgierskiej. 

Polski oficer

Koniec wojny zastał Franciszka

Kleeberga, od lata 1917 roku w stopniu majora, na froncie włoskim. Pospiesznie wrócił do Polski. W odzyskującej niepodległość Polsce tworzyło się wojsko. Kleeberg, 30-letni oficer z bardzo bogatym już doświadczeniem bojowym i sztabowym, został szybko doceniony. Powierzono mu stanowisko szefa sztabu Dowództwa „Wschód” generała Rozwadowskiego, a wraz z nim awansowano go do stopnia pułkownika. W kwietniu 1919 roku objął ważne funkcje w Ministerstwie Spraw Wojskowych. Stamtąd kierował ważnymi działaniami mobilizacyjnymi i organizacyjnymi, które przybierały na znaczeniu w sytuacji, kiedy sprawa granic II Rzeczypospolitej, szczególnie na wschodzie, nie była rozstrzygnięta. W lipcu 1920 roku, w najtrudniejszych momentach wojny polsko-bolszewickiej, pułkownik Kleeberg został przesunięty na bardziej odpowiedzialne stanowisko szefa Sztabu 1. Armii. Pamiętnego

15 sierpnia mianowano go szefem Sztabu Grupy Operacyjnej gen. Kazimierza Raszewskiego. W październiku 1922 roku został przeniesiony na stanowisko dowódcy 14. Dywizji Piechoty. Następnie, aż do jesieni 1925 roku, przebywał we Francji, gdzie wśród elity polskiego stanu oficerskiego kształcił się w École Supérieure de Guerre, Centrum Wyszkolenia Piechoty w Wersalu oraz w Centrum Wyszkolenia Artylerii w Metzu. Ukończył te kursy z odznaczeniem, spotykając się z wielkim uznaniem francuskich szkoleniowców. Gdy wrócił do kraju, cieszył się w sferach generalskich już takim autorytetem, że postanowiono, aby sam szkolił innych żołnierzy, i powierzono mu obowiązki dyrektora nauk w Wyższej Szkole Wojennej w Warszawie. W 1927 roku powrócił do służby liniowej i rozpoczął dowodzenie 29. Dywizją Piechoty stacjonującą w Grodnie. Rok 1928 rozpoczął zaszczytną nominacją odebraną z rąk prezydenta RP Ignacego Mościckiego na stopień generała brygady. W 1936 roku został dowódcą okręgu Korpusu nr III w Grodnie, a w 1938 roku zajmował takie samo stanowisko dowódcze w Korpusie

nr IX w Brześciu nad Bugiem.

Chwała spod Kocka

Mimo niezwykle pesymistycznego rozwoju wypadków historycznych i wybuchu wojny, mimo zdradzieckiego ataku na Rzeczpospolitą przez sąsiadów z dwóch stron i beznadziejnej sytuacji, generał Kleeberg nie tracił hartu ducha i oficerskiego morale. Już w maju 1939 roku podczas oceny polskich dowódców w sztabie generalnym o Kleebergu napisano: „W razie wojny na pewno będzie użyty jako dowódca operacyjny”. Któż mógł jednak przypuszczać, że będzie ostatnim polskim generałem składającym w tragicznym wrześniu 1939 broń i że złoży ją tylko dlatego, że zabraknie mu amunicji, której już nikt nie mógł jego podkomendnym dostarczyć? Z podziwem patrzono, jak gen. Kleeberg potrafił w beznadziejnej sytuacji strategicznej podjąć zamysł, zdecydowanie zaczepny, marszu na odsiecz stolicy, a później po jej upadku stoczyć ostatnią słynną bitwę kampanii 1939 roku pod Kockiem. Przeciwnik został tam pobity w walce! Generał zmuszony jednak do podpisania kapitulacji dostał się do niewoli niemieckiej.

Kalendarzyki z Königstein

Przetrzymywany był w obozie jenieckim oflag IVB wraz z innymi polskimi generałami, m.in.: Juliuszem Rómmelem, Tadeuszem Kutrzebą, Edmundem Knollem-Kownackim, a także słynnym majorem Henrykiem Sucharskim. Twierdza Königstein koło Drezna, należąca do oflagu, była zimnym, ponurym i ciemnym miejscem, w którym zdrowie uwięzionych generałów znacznie się pogarszało. Z tego trudnego okresu izolacji zachowały się dwie niesamowite pamiątki – niewielkie, wręcz miniaturowe kalendarzyki generała Franciszka Kleeberga na rok 1940 i 1941. Generał często czynił w nich zapiski. Wszystkie wykonane są ołówkiem. Krótkie, wręcz hasłowe adnotacje dotyczą życia obozowego, kontaktów z rodziną, wieści docierających raz po raz z wojennych frontów, rozmów z towarzyszami jenieckiej niewoli. Zapiski te przybierają coraz bardziej dramatyczny wymiar począwszy od stycznia 1941 roku. Pismo staje się coraz mniej pewne, miejscami nieczytelne. Notatki są jeszcze bardziej powściągliwe niż w 1940 roku. Generał zanotował:

„6 stycznia 1941 r. – waga 58 kg, sam się na nogach nie bardzo trzymam.

10-12 stycznia – znowu gorzej z kaszlem i opłucną. Męczy i spać nie daje.

28 stycznia – List od Wandy. 29 stycznia – Kartka od Zbyszka. 1 lutego – Piszę list do Wandy, Zbyszka, Jula.

2 lutego – kończę 55 lat”. Czyżby generał był już tak osłabiony, że datę swych urodzin zaznaczył 2 lutego, skoro według wszystkich innych źródeł przypadała ona 1 lutego? W dalszej części kalendarzyka pismo staje się jeszcze bardziej nieczytelne: „5 lutego – dziś kiepską miałem noc. 7 lutego – dziś znowu punkcja, 1 litr, znów był kaszel i gorzej się czułem. 28 lutego – 3 punkcja 1 i ½ litra bardzo mnie zmęczyła, jestem «schlapp». 2 marca – w dalszym ciągu czuję się bardzo osłabiony”. Później pismo na chwilę staje się wyraźniejsze, litery jakby większe, mocniej zarysowane: „10 marca – Dr Wolff mówi o możliwości przyjazdu tu Wandy, co za radość!

12 marca – Wanda przyjechała!!! Aż się zbeczałem. 16-17 marca – gadamy z Wandą. Dobrze mi.

18 marca – wczoraj wieczorem b. spuchła mi noga, a dziś woda w płucach b. się zmniejszyła. – O Boże, oby pierwszy znak poprawy”. Po dacie 18 marca kilkanaście karteczek kalendarza pozostaje pustych, bez charakterystycznych zapisków generała, czynionych ołówkiem. Nagle pod datą

5 kwietnia 1941 roku pojawia się krótki, ale dobitny wpis, dokonany już innym charakterem pisma i tuszem długopisu: „zmarł”.

Zmarłego generała pochowano początkowo na cmentarzu w Dreźnie. Na początku 1943 roku prezydent RP na wniosek Naczelnego Wodza awansował Franciszka Kleeberga na stopień generała dywizji. W 1969 roku jego prochy przewieziono do kraju i złożono wśród poległych żołnierzy – na cmentarzu wojennym w Kocku.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 5/2008