Logo Przewdonik Katolicki

Jak pomóc dziecku poradzić sobie ze śmiercią zwierzątka?

Bogna Białecka
Fot.

Czego unikać Niektórzy rodzice próbują ukryć problem. Mówią, że zwierzątko uciekło albo próbują podmienić pupila identycznym zwierzakiem. Pierwszy sposób nie jest zbyt właściwy, ponieważ większość dzieci będzie przekonana, że zwierzątko uciekło z ich powodu bo je źle traktowały. W efekcie zaczynają...









Czego unikać


 Niektórzy rodzice próbują ukryć problem. Mówią, że zwierzątko uciekło albo próbują „podmienić” pupila identycznym zwierzakiem. Pierwszy sposób nie jest zbyt właściwy, ponieważ większość dzieci będzie przekonana, że zwierzątko uciekło z ich powodu – bo je źle traktowały. W efekcie zaczynają przeżywać niepotrzebne poczucie winy. Próba zastąpienia zwierzęcia innym z kolei niemal zawsze kończy się niepowodzeniem (znam tylko jeden przypadek skutecznej podmiany – dotyczyło to żółwia, a i tak dziecko poinformowało rodziców, że „Czaruś zmienił skorupę!”). Każde zwierzę ma swoje własne cechy osobnicze i dzieci od razu dostrzegają, że jest to inna papuga czy chomik. Niektórzy rodzice mówią, że zwierzę „zasnęło na zawsze” – tego zdecydowanie nie należy robić, bo dzieci potem boją się zasypiać ze strachu, że nigdy się nie obudzą.


Jak podejść do trudnego tematu?


 Choć jest to smutny czas dla całej rodziny, może też stać się okazją do nauki radzenia sobie ze stratą. Jako rodzice chcielibyśmy oczywiście ochronić nasze dzieci przed żalem i smutkiem, jednak na dłuższą metę jest to niemożliwe. Starajmy sięwięc nie wprowadzać dziecka w błąd – używajmy słów „śmierć” i „umieranie”, nawet jeśli małe dziecko nie rozumie w pełni nieodwracalności tego procesu. Czasami następuje konieczność uśpienia zwierzaka. To trudny temat – młodsze dzieci lepiej po prostu poinformować o śmierci. Ze starszymi (szkoła podstawowa) warto o tym rozmawiać. Ważne jest wtedy podkreślenie różnicy: gdy zwierzę mocno cierpi, można skrócić mu cierpienia, jednak nie wolno zrobić tego samego z cierpiącym człowiekiem, bo byłoby to morderstwo. To dobra okazja na zwrócenie uwagi dziecku, że zwierzątko, jakkolwiek urocze, nie jest osobą, a człowiek jest. Dziecko potrzebuje zgody i czasu na przeżycie żałoby po przyjacielu. Może np. namalować obrazek pt. „Moje życie bez Mruczka”. Opowiadajcie też o swoich uczuciach: „Jest mi smutno, brakuje mi go”. Jeżeli ukrywacie swój ból, dzieci zaczynają się zastanawiać, czy gdyby one umarły, byłoby wam smutno. Na koniec – nie warto na siłę szybko kupować nowego zwierzątka. Pozwólcie dzieciom na przeżycie żalu, okazujcie mu wsparcie. Zbyt szybkie kupowanie kolejnego zwierzaka ma ukryty przekaz: „każdego, nawet bardzo kochanego, można łatwo zastąpić”. Nie chcemy, żeby dziecko zaczęło w ten sposób myśleć.






Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki