Bezpieczeństwo na drodze

Co robić, by na drodze być bezpiecznym?

Odpowiedź jest bardzo prosta: trzeba używać pięknego daru, jaki dostaliśmy od Pana Boga rozumu. Myślę, że każdy zdrowo myślący człowiek będzie szanował życie drugiego i swoje także na drodze, a co za tym idzie, będzie przestrzegał przepisy.

Najczęstszymi powodami wypadków jest brawura, nadmierna prędkość, alkohol...
Czyta się kilka minut

Co robić, by na drodze być bezpiecznym?

– Odpowiedź jest bardzo prosta: trzeba używać pięknego daru, jaki dostaliśmy od Pana Boga – rozumu. Myślę, że każdy zdrowo myślący człowiek będzie szanował życie drugiego i swoje także na drodze, a co za tym idzie, będzie przestrzegał przepisy.

Najczęstszymi powodami wypadków jest brawura, nadmierna prędkość, alkohol i brak kultury jazdy. W dzisiejszych czasach każdemu się spieszy. Samochodów lepszych i coraz szybszych przybywa, a stan naszych dróg jest, jaki jest. Jeżeli do tego dojdzie „wyłączenie rozumu u kierowcy”, to mamy do czynienia ze śmiercią i to często nie tylko prowadzącego samochód.

Jak chrześcijanin powinien odnosić się do prawa o ruchu drogowym?

– Prawo ludzkie stanowione, czyli prawo cywilne, karne, a także kodeks ruchu drogowego, jeżeli nie stoją w sprzeczności z Dekalogiem, obowiązują każdego wierzącego człowieka w sumieniu pod groźbą grzechu. Trzeba jednak pamiętać, że nie da się za pomocą mandatów czy jakichkolwiek akcji propagujących bezpieczeństwo zapobiec wypadkom drogowym, jeżeli nie zacznie się używać rozumu. Myślę, że potrzeba jedności całego społeczeństwa i piętnowania pewnych zachowań na drodze tak, aby wszyscy byli bardziej bezpieczni. Przede wszystkim chodzi o nieakceptowanie złych zachowań.

 

Jakie zachowania są niebezpieczne?

– Np. będąc na imprezie, zezwalamy kierowcy, który zamierza wracać do domu samochodem, często nie sam, pić alkohol. Jest to tolerowanie grzechu i łamanie prawa.

Problemy stwarzają także rodzice kupujący drogie, szybkie samochody swoim dzieciom, które ledwo co zdały egzamin na prawo jazdy. Niedoświadczenie i brawura młodego człowieka razem z mocnym silnikiem prowadzą bardzo często do tragedii. Myślę, że problem tan zaczyna się już dużo wcześniej. Coraz częściej dzieci ulegają bardzo poważnym wypadkom, jeżdżąc na skuterach i quadach, które dostały jako prezenty komunijne. Nie wolno zapomnieć, że wartości życia nie można zastąpić ani pieniędzmi, ani żadnymi innymi rzeczami.

 

Rozmawiał:

Szymon Puchalski

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 35/2008