Logo Przewdonik Katolicki

Powołanie do kapłaństwa

Wojciech Nowicki
Fot.

W październiku ubiegłego roku w wyższych diecezjalnych seminariach duchownych w Polsce kształciło się 4257 kleryków, z czego studia na pierwszym roku rozpoczęło 786. Najwięcej kleryków przygotowuje się do kapłaństwa w diecezjach: tarnowskiej, katowickiej, przemyskiej, lubelskiej i wrocławskiej. Oznacza to spadek liczby powołań o 10 proc. w stosunku do poprzedniego roku....

W październiku ubiegłego roku w wyższych diecezjalnych seminariach duchownych w Polsce kształciło się 4257 kleryków, z czego studia na pierwszym roku rozpoczęło 786. Najwięcej kleryków przygotowuje się do kapłaństwa w diecezjach: tarnowskiej, katowickiej, przemyskiej, lubelskiej i wrocławskiej. Oznacza to spadek liczby powołań o 10 proc. w stosunku do poprzedniego roku.

 

Czy w tym roku również powołań będzie mniej? Czy też młodzi ludzie, usłyszawszy Boże wezwanie, będą mieli odwagę porzucić dotychczasowe życie i oddać się na wyłączną służbę Bogu? Nie jest to łatwe, zwłaszcza w świecie, w którym więcej mówi się o prawach i wolnościach niż obowiązkach i odpowiedzialności. Coraz rzadziej spotyka się ludzi, którzy pojmują życie w kategoriach powołania. Tymczasem każdy z nas jest do czegoś powołany – do małżeństwa, do kapłaństwa, do życia konsekrowanego, do życia w samotności. Dlatego Kościół w minionym roku liturgicznym zachęcał słowami św. Pawła: „Przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu”. Powołanie, jakiekolwiek by ono nie było, ma swoje źródło w Chrystusie. Aby dobrze rozeznać, utwierdzić się i zrealizować swoje powołanie trzeba być uczniem Jezusa. Trzeba uczęszczać do Jego szkoły, wsłuchiwać się w Jego naukę, wcielać ją w życie. Szkoła Chrystusa jest szkołą przedziwną. Jest darmowa, może do niej uczęszczać każdy, a jednocześnie jest w niej najwyższy poziom i najtrudniejsze egzaminy. A co za tym idzie, gwarancja, że zdobyta wiedza wzbogacona o praktykę przyniesie dobre owoce w życiu, zarówno doczesnym, jak i wiecznym. Kościół więc zachęca – „Bądźmy uczniami Chrystusa!”

 

Kapłaństwo jest z pewnością powołaniem szczególnym. Nie jest czymś, co można sobie ot tak wybrać, nie jest zawodem, nie jest przysługującym człowiekowi prawem obywatelskim ani pomysłem na życie. Jest łaską. Jest skarbem, który trzeba w sobie odkryć. Jest darem, o który trzeba się nieustannie troszczyć. Powołanie kapłańskie nierozerwalnie związane jest z przyjaźnią z Bogiem, z wielką pobożnością, żarliwą wiarą i zapałem w czynieniu dobra. Tylko człowiek otwarty na Boga, gotowy do poświęceń, pełen zapału do pracy, potrafiący w pokorze służyć może usłyszeć Jego głos, wzywający do pójścia za Nim. Powołanie ma też charakter bardzo intymny i pozostaje dla człowieka niezgłębioną tajemnicą. W książce „Dar i Tajemnica” Jan Paweł II pisze: „Każde powołanie w swej najgłębszej warstwie jest wielką tajemnicą, jest darem, który nieskończenie przerasta człowieka”. Ta tajemnica jest tak niezgłębiona, że człowiek nie może jej pojąć. Każdego Bóg powołuje indywidualnie. Dotyka go swoim palcem i szepcze do ucha: Pójdź za Mną. Swoje powołanie trzeba jednak dobrze rozeznać. Nie można ani chłodno kalkulować, czy to mi się opłaca, czy nie, ani dać ponieść się emocjom, uczuciom. Powołanie jest wezwaniem Boga do działania, na które człowiek musi umieć odpowiedzieć. W adhortacji apostolskiej „Pastores dabo Vobis” Jan Paweł II pisze: „Historia każdego powołania kapłańskiego, podobnie zresztą jak i każdego powołania chrześcijańskiego, jest historią niewymownego dialogu między Bogiem a człowiekiem, między miłością Boga, która wzywa, a wolnością człowieka, który z miłością Mu odpowiada”. Poprzez powołanie do kapłaństwa Pan Bóg chce powiedzieć: jesteś mi potrzebny. Nie zagłuszajmy Jego głosu.

 

Wojciech Nowicki

 

 

 

 

 

Modlitwa o powołania Benedykta XVI

 

Maryjo, któraś wspierała pierwszą wspólnotę, gdzie „wszyscy trwali jednomyślnie na modlitwie” (por. Dz 1, 14), do Ciebie się zwracamy, abyś pomagała Kościołowi w stawaniu się dla współczesnego świata ikoną Trójcy Świętej – wymownego znaku miłości Boga do wszystkich ludzi. Wstawiaj się za nami, aby ludowi chrześcijańskiemu nie zabrakło sług Bożej radości – kapłanów, którzy w jedności z ich biskupami, będą wiernie głosić Ewangelię i sprawować sakramenty, zatroszczą się o lud Boży i będą gotowi, by ewangelizować całą ludzkość.

Niech także wzrasta liczba osób konsekrowanych, które pójdą pod prąd, realizując rady ewangeliczne ubóstwa, czystości i posłuszeństwa i które w sposób profetyczny świadczyć będą o Chrystusie i o Jego wyzwalającym orędziu zbawienia.

Pomóż nam powiedzieć całym życiem: „Oto, Boże, idę pełnić Twoją wolę” (por. Hbr 10, 7).

 

 

 

 

 

Nie obawiajcie się Chrystusa! On niczego nie zabiera, a daje wszystko!

Benedykt XVI

 

Modlitwa o powołania Pawła VI

 

O Jezu, Boski Pasterzu, który powołałeś Apostołów, aby ich uczynić łowcami dusz, pociągnij ku sobie gorące i szlachetne umysły młodych i uczyń ich swoimi naśladowcami i swoimi sługami. Spraw, by pragnęli tak jak Ty, powszechnego odkupienia, dla którego ustawicznie ponawiasz na ołtarzu swoją ofiarę.

Panie, który żyjesz, aby się wstawiać za nami, otwórz przed nimi takie horyzonty, by dostrzegli cały świat, w którym wznosi się niema prośba tak wielu braci o światło prawdy i ciepło miłości. Spraw, by odpowiadając na Twoje wołanie, przedłużali tu, na ziemi, Twoją misję, budowali Twoje Ciało Mistyczne - Kościół i byli solą ziemi i światłością świata.

Rozszerz, Panie, Twoje miłościwe wołanie również na wiele serc kobiecych, czystych i wielkodusznych, i wlej w nie pragnienie doskonałości ewangelicznej, oddania się służbie Kościoła oraz braci potrzebujących pomocy i miłości. Amen.

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki