Wydawało się, że po tym jak runął mur berliński i dokonała się „aksamitna rewolucja”, która – jak sądzono – odesłała ówczesny „postępowy świat” i propagowany przez niego styl kształtowania rzeczywistości na śmietnik historii, wszystko powróci do normalności. Tymczasem – jak mogliśmy wyczytać w „Naszym Dzienniku” – laicka wizja życia, którą w krajach dawnego bloku komunistycznego miała kształtować i podtrzymywać m.in. obrzędowość świecka, powraca z nową mocą.
W artykule mowa jest o Hiszpanii, wciąż uważanej za katolicką, gdzie pojawiają się świeckie rytuały, mające zastąpić dotychczasowe obrzędy religijne. W katalońskich ratuszach powstają księgi nazywane potocznie „mszałem cywilnym”, które podają, jak ma wyglądać „świecki chrzest, jako obrzęd przyjęcia do społeczeństwa”, „świecka pierwsza komunia”, „świecki ślub” czy „świecki pogrzeb”. Można by zapytać: po co to wszystko? Ano właśnie po to, by nastąpiła laicyzacja społeczeństwa w nowoczesnej Europie. Czyżby naprawdę Europa zapomniała co działo się przed pięćdziesięcioma laty, chociażby w socjalistycznej Polsce, gdzie obrzędowość świecka – tak nachalnie krzewiona przez TKKŚ (młodszym czytelnikom warto rozszyfrować ten skrct – Towarzystwo Krzewienia Kultury Świeckiej) – lansowała obrzęd „nadania imienia” zamiast chrztu, obrzęd „przekazywania chleba” zamiast I Komunii św., „uroczyste wręczanie dowodu osobistego” zamiast bierzmowania. Powszechny, ba obowiązkowy, był „ślub cywilny”. Najtrudniej, nad czym ubolewano, dało się przekonać do świeckiego pogrzebu, czyli widać – nihil novi... – jak mawiali starożytni Rzymianie. I chociaż nie u wszystkich Hiszpanów pomysł z obrzędowością świecką znajduje poparcie, to jednak odnosi widoczne sukcesy, np. w roku 2004 w Katalonii liczba tzw. ślubów cywilnych przewyższyła kościelne.
Gdyby się to działo tylko w dalekiej Hiszpanii, to moglibyśmy powiedzieć – ich problem. Ale okazuje się, że także i u nas, jak doniosła ostatnio „Gazeta Pomorska”, gwałtownie spadła liczba „ślubów konkordatowych”. O ile w ubiegłym roku proporcje układały się pół na pół, o tyle w styczniu tego roku już np. we Włocławku dwa razy więcej było związków zawartych w urzędzie. Dziwnie brzmi też tłumaczenie, jakoby powodem były „wymagania, które związane są z ceremonią kościelną”. Czyżby rzeczywiście tylko o to chodziło? A może i Polakom zaczyna brakować wiary i powraca, tym razem dobrowolnie, laicyzacja?
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!








