Skarby z grobu biskupa (1)

Biskup Maciej z Gołańczy był jednym z najwybitniejszych dostojników państwa ostatnich Piastów. Okres jego rządów w diecezji kujawsko-pomorskiej to czas walki z zakonem krzyżackim i czas budowy fundamentów potężnego biskupstwa. Nominację na włocławski tron biskupi otrzymał 4 grudnia 1323 r. w Awinionie, z rąk papieża Jana XXII. Diecezją zarządzał ponad 40 lat, do czasu, gdy z powodu...
Czyta się kilka minut

Biskup Maciej z Gołańczy był jednym z najwybitniejszych dostojników państwa ostatnich Piastów. Okres jego rządów w diecezji kujawsko-pomorskiej to czas walki z zakonem krzyżackim i czas budowy fundamentów potężnego biskupstwa. Nominację na włocławski tron biskupi otrzymał 4 grudnia 1323 r. w Awinionie, z rąk papieża Jana XXII. Diecezją zarządzał ponad 40 lat, do czasu, gdy z powodu utraty wzroku zrezygnował w 1364 r. z godności biskupiej.

„Zmarł szesnastego maja w roku Pańskim tysiąc trzysta sześćdziesiątym ósmym i został pochowany w zakrystii katedry włocławskiej od strony południowej, tam gdzie znajduje się chrzcielnica”. Takie dokładne wskazanie miejsca pochówku przekazał potomnym Jan Długosz, spisując sto lat po śmierci biskupa Macieja „Roczniki, czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego”.

W poniedziałkowy wieczór 17 października 1892 r. nadszedł czas sprawdzenia wiarygodności przekazu Jana Długosza. Odkrycie grobu biskupa – budowniczego katedry włocławskiej – było długo oczekiwane. Wierzono słowom kronikarza, skoro prace przy regulacji posadzki w zakrystii postanowił nadzorować osobiście budowniczy diecezji kujawsko-kaliskiej Konstanty Wojciechowski. W zachodniej części zakrystii południowej, pod lawaterzem, natrafiono na murowany z cegły grób. Wąska komora przykryta była płaskim stropem, który wcześniej uległ zarwaniu. Spowodowało to częściowe zniszczenie szczątków biskupa, który pochowany został bez trumny, zwrócony nogami w stronę ołtarza głównego. Według relacji ks. Stanisława Chodyńskiego, wybitnego historyka Kościoła i profesora Wyższego Seminarium Duchownego we Włocławku, po odgruzowaniu komory światło dzienne ujrzał przełamany w krzyżu szkielet, przy którym znaleziono pastorał i rozbity na trzy części kielich. Na palcu biskupa połyskiwał złoty pierścień. Poza wymienionymi przedmiotami natrafiono na kilka kupek złotego pyłu z mitry i szat biskupich.

Relacja z odkrycia grobu Macieja z Gołańczy została niezwłocznie opublikowana przez ks. Chodyńskiego na łamach „Przeglądu Katolickiego”. Wkrótce wydobyte skarby stały się przedmiotem badań historyków sztuki. W pierwszym okresie szczególne zainteresowanie budził pastorał, jako jeden z nielicznych w Polsce zabytków romańskiego rzemiosła artystycznego. Zachowana krzywaśń pastorału o wysokości 33 cm została odlana i wykuta z miedzi, następnie grawerowana, pozłocona i emaliowana – trzon wysadzono szlachetnymi kamieniami. Krzywaśń pastorału ozdobiono ornamentem naśladującym łuskową skórę i zakończono głową węża. W jej wnętrzu umieszczono plakietę z przedstawieniem Chrystusa na majestacie z jednej strony i tronującej Marii z Dzieciątkiem z drugiej. Takie zestawienie motywów symbolizowało zwycięstwo chrześcijaństwa nad siłami zła. Na podstawie obecnego stanu badań, pastorał datowany jest na trzecią tercję XIII wieku. Jako miejsce jego wykonania wskazuje się Limoges we Francji, przodujący wówczas w Europie ośrodek złotniczy, znany głównie z wyrobów emaliowanych.

Zagadką pozostaje najstarsza historia pastorału. Nie wiemy, czy biskup Maciej odziedziczył go po swych poprzednikach, czy też przywiózł z Awinionu? W czasach współczesnych pastorał jest używany w szczególnych okolicznościach. Między innymi w 1951 r. był wyłożony przy wystawieniu ciała zmarłego bp. Karola Radońskiego, a w roku 2003 towarzyszył bp. Wiesławowi Meringowi podczas jego ingresu do katedry włocławskiej.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 48/2007