Obserwując to wszystko, co działo się w minionych dniach, można było odnieść wrażenie, że nawet pogoda dostroiła się do panującej sytuacji, a padający deszcz, to jakby płacz niebios nad nami. Przeciętnemu bowiem obserwatorowi życia publicznego coraz trudniej zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi, a ciągły zamęt i powszechne sprzeczki oraz totalna krytyka wszystkiego i wszystkich raczej nie napawają optymizmem.
Jednakże na tym szarym tle pojawiła się wiadomość, która bez wątpienia może budzić nadzieję i wlać nieco optymizmu. Otóż wreszcie Sejm odważył się podjąć uchwałę o zakazie handlu i przywróceniu świątecznego charakteru 12 dniom, które na to zasługują. Oczywiście nie jest to wszystko, czego można byłoby oczekiwać i czego rzeczywiście oczekują wyzyskiwani pracownicy, dla których praca ciągle pozostaje bardzo uciążliwą powinnością, zarówno ze względu na nieludzkie warunki, jak i czas samej pracy. Niemniej jednak podjęta uchwała, to mały krok we właściwym kierunku i być może wyjęcie małego kamyka z owego rumowiska powstałego na skutek dotychczasowej praktyki nieograniczonego i dzikiego handlu w niedziele i święta. Pozostaje zatem zadanie dalszego porządkowania i przywracania tradycyjnego charakteru niedzieli, by i ona stała się, przynajmniej dla wierzących Polaków, Bożą i naszą – o co tak mocno i odważnie upominali się przed laty górnicy w czasie pielgrzymek do Piekar Śląskich, i by stała się Dniem Pańskim, dniem świętowania i odpoczynku, dniem radości i dniem dla rodziny – jak uczył nas Jan Paweł II. W liście apostolskim Dies Domini (Dzień Pański) napisał wyraźnie, że także w obecnej sytuacji historycznej mamy obowiązek tak działać, aby wszyscy mogli zaznać wolności, odpoczynku i odprężenia, które są człowiekowi niezbędne ze względu na jego ludzką godność oraz związane z nią potrzeby religijne, rodzinne, kulturowe i społeczne, trudne do zaspokojenia, jeśli nie jest zagwarantowany przynajmniej jeden dzień w tygodniu dający wszystkim możliwość wspólnego odpoczynku i świętowania (DD 66).
Skoro tyle mówi się o konieczności dostosowania do standardów panujących w Europie, więc może warto zacząć od tego, co obowiązuje w tej dziedzinie np. w Niemczech, które wcale nie są biedniejsze z tego powodu, że w niedziele i święta supermarkety są pozamykane.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!








