Kapelani "Solidarności"

Byłem wtedy na przedostatnim roku seminarium, kiedy mnie wezwano na UB do Warszawy. Straszono, że jeśli się nie zgodzę na współpracę z UB, to mnie nie dopuszczą do święceń. Pokazano zeznania kolegów. Wszystko wygadali. Wiedziałem, że ich strasznie katowano. (...) Ubek kazał mi podpisać dokument o lojalności wobec państwa. Nie podpisałem. Zagroził, że nigdy stąd nie wyjdę....
Czyta się kilka minut

„Byłem wtedy na przedostatnim roku seminarium, kiedy mnie wezwano na UB do Warszawy. Straszono, że jeśli się nie zgodzę na współpracę z UB, to mnie nie dopuszczą do święceń. Pokazano zeznania kolegów. Wszystko wygadali. Wiedziałem, że ich strasznie katowano. (...) Ubek kazał mi podpisać dokument o lojalności wobec państwa. Nie podpisałem. Zagroził, że nigdy stąd nie wyjdę. Pokazał piwnicę na UB i zapowiedział, że tu zgniję”.

To wspomnienia o. Huberta Czumy SJ, jednego z siedemnastu księży związanych z „Solidarnością”, których sylwetki przybliża

w swojej najnowszej książce Mateusz Wyrwich, publikujący m.in. w „Przewodniku Katolickim”. Drugi tom „Kapelanów Solidarności 1980-1989” trafił właśnie do księgarń.

W promocji książki 28 czerwca w Domu Dziennikarza w Warszawie wzięli udział duchowni – bohaterowie zmagań o prawa robotników, których historie przybliża monografia. – Wtedy najistotniejsze było bycie ze związkowcami, dotknięcie ich życia. Oni potrzebowali nadziei – mówił ks. prałat Jan Sikorski, proboszcz warszawskiej parafii św. Józefa. Zdaniem

o. Tomasza Alexiewicza OP, cały poznański klasztor oo. Dominikanów był wtedy „kapelanem” „Solidarności”. – Staraliśmy się przypominać o Jezusie Chrystusie. Unikaliśmy prowokacyjnych zachowań, aby nie dopuścić do rozlewu krwi. Tylko raz zabrzmiała w Poznaniu pieśń „Ojczyzno ma” – zauważył o. Alexiewicz.

– Mateusz Wyrwich w swej publikacji szkicuje sylwetki także dwóch obecnych arcybiskupów: Ignacego Tokarczuka i Sławoja Leszka Głodzia. Pierwszy, dziś 89-letni biskup senior archidiecezji przemyskiej, w czasach PRL-u wybudował bez zezwoleń około 430 świątyń. Znany jest z twardej i bezkompromisowej postawy wobec komunistów, przez co stał się wielkim autorytetem dla księży. Ks. Głódź również zyskał uznanie wśród działaczy białostockiej „Solidarności”, dokąd przybył po powrocie z pracy w Rzymie. Był ceniony za spokój, kazania nacechowane patriotyzmem i dużą wiedzę historyczną.

– Nie jest to książka, która powstała za biurkiem jako efekt przeczytania innych publikacji – mówił Krzysztof Burek, redaktor prowadzący. - Autor jeździł po Polsce, dotarł do większości diecezji. Pokazuje szerszy kontekst. Rysuje tło historyczne. Opisuje rodziny, z których wyszli przedstawieni księża. Burek dodał, że wydanie ukazuje się we właściwym czasie, niedługo po publikacji ks. Isakowicza-Zaleskiego (którego postać nota bene także opisuje Wyrwich). – Bije z niej pozytywny ton – podkreślił.

„Kapelanów Solidarności” czyta się błyskawicznie. Książka napisana jest interesującym, reporterskim językiem. Autor podczas dziennikarskiej kwerendy dotarł do ponad dwustu kapłanów czynnie zaangażowanych

w „Solidarność”. Możemy więc mieć nadzieję, że tom drugi nie będzie ostatnim.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 28/2007