Sześć dni będziesz pracował

Wzrost bezrobocia jest zjawiskiem obecnym w całej Europie. Co jednak odróżnia Niemcy od innych krajów, to bardzo dobra opieka socjalna oferowana przez państwo, którego zadaniem jest zabezpieczyć potrzebującemu choćby najmniejszy standard życiowy godny człowieka.

Od 1 stycznia 2005 r. kodeks pomocy socjalnej stał się w Niemczech niezależnym kodeksem prawnym. Osobom potrzebującym,...
Czyta się kilka minut

Wzrost bezrobocia jest zjawiskiem obecnym w całej Europie. Co jednak odróżnia Niemcy od innych krajów, to bardzo dobra opieka socjalna oferowana przez państwo, którego zadaniem jest „zabezpieczyć potrzebującemu choćby najmniejszy standard życiowy godny człowieka”.

Od 1 stycznia 2005 r. kodeks pomocy socjalnej stał się w Niemczech niezależnym kodeksem prawnym. Osobom potrzebującym, po skontrolowaniu ich sytuacji, opłaca się mieszkanie, a także zapewnia środki finansowe potrzebne do życia. Z punktu widzenia człowieka, który nagle został pozbawiony pracy, opieka państwa jest zbawienna, jednak w przypadku długotrwałego i „bezczynnego” oczekiwania na propozycje angażu, działa destrukcyjnie.

Przez ostatnie 20 lat niesamowicie wzrosła liczba osób, które przez długi czas pozostają bez pracy. Szczególnie Unterschicht (dolna warstwa społeczna) stała się solą w oku niemieckiej ludności. Jak wynika z przeprowadzonych w styczniu badań, 57 proc. Niemców uważa, że „leniwym” bezrobotnym żyje się „za dobrze”. Jest w tym część prawdy.

Niepokojące jest jednak postępowanie osób uważających się za inteligencję. Nie ukrywają swojej niechęci do bezrobotnych. Nie powinna więc zdziwić (teoretycznie) reakcja tzw. najemców (ubezpieczalnie, kancelarie doradców prawnych, podatkowych, przychodnie lekarskie) ekskluzywnego biurowca w Stuttgarcie. Kilka pięter budynku zostało wynajętych oddziałowi „Hartz-IV” (tj. opieka nad „długobezrobotnymi” oraz zdolnymi do pracy odbiorcami pomocy socjalnej). Najemcy złożyli wniosek o zmniejszenie czynszu, argumentując go pogorszeniem się struktury czynszowej i wynikającą z tego wadliwością budynku. Sprawa miała swój finał w sądzie. Wyrok był największym zaskoczeniem: najemcy należy zmniejszyć czynsz o 15 proc., gdyż standard budynku pogorszył się...

I to ma być przychylna polityka socjalna?! Sytuacja dotyczyła najmu powierzchni przez firmy. W wynajmie powierzchni przeszkadzają bezrobotni, ich obecność określa się „wadą budynku”, a kto następny będzie przeszkadzał? Może obcokrajowcy? A przecież Jezus naucza: „Będziesz miłował bliźniego swego” (Mk 12, 31), niezależnie od tego, kim jest.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 10/2007