Logo Przewdonik Katolicki

Sześć dni będziesz pracował

Małgorzata Sander
Fot.

Wzrost bezrobocia jest zjawiskiem obecnym w całej Europie. Co jednak odróżnia Niemcy od innych krajów, to bardzo dobra opieka socjalna oferowana przez państwo, którego zadaniem jest zabezpieczyć potrzebującemu choćby najmniejszy standard życiowy godny człowieka. Od 1 stycznia 2005 r. kodeks pomocy socjalnej stał się w Niemczech niezależnym kodeksem prawnym. Osobom potrzebującym,...

Wzrost bezrobocia jest zjawiskiem obecnym w całej Europie. Co jednak odróżnia Niemcy od innych krajów, to bardzo dobra opieka socjalna oferowana przez państwo, którego zadaniem jest „zabezpieczyć potrzebującemu choćby najmniejszy standard życiowy godny człowieka”.

Od 1 stycznia 2005 r. kodeks pomocy socjalnej stał się w Niemczech niezależnym kodeksem prawnym. Osobom potrzebującym, po skontrolowaniu ich sytuacji, opłaca się mieszkanie, a także zapewnia środki finansowe potrzebne do życia. Z punktu widzenia człowieka, który nagle został pozbawiony pracy, opieka państwa jest zbawienna, jednak w przypadku długotrwałego i „bezczynnego” oczekiwania na propozycje angażu, działa destrukcyjnie.

Przez ostatnie 20 lat niesamowicie wzrosła liczba osób, które przez długi czas pozostają bez pracy. Szczególnie Unterschicht (dolna warstwa społeczna) stała się solą w oku niemieckiej ludności. Jak wynika z przeprowadzonych w styczniu badań, 57 proc. Niemców uważa, że „leniwym” bezrobotnym żyje się „za dobrze”. Jest w tym część prawdy.

Niepokojące jest jednak postępowanie osób uważających się za inteligencję. Nie ukrywają swojej niechęci do bezrobotnych. Nie powinna więc zdziwić (teoretycznie) reakcja tzw. najemców (ubezpieczalnie, kancelarie doradców prawnych, podatkowych, przychodnie lekarskie) ekskluzywnego biurowca w Stuttgarcie. Kilka pięter budynku zostało wynajętych oddziałowi „Hartz-IV” (tj. opieka nad „długobezrobotnymi” oraz zdolnymi do pracy odbiorcami pomocy socjalnej). Najemcy złożyli wniosek o zmniejszenie czynszu, argumentując go pogorszeniem się struktury czynszowej i wynikającą z tego wadliwością budynku. Sprawa miała swój finał w sądzie. Wyrok był największym zaskoczeniem: najemcy należy zmniejszyć czynsz o 15 proc., gdyż standard budynku pogorszył się...

I to ma być przychylna polityka socjalna?! Sytuacja dotyczyła najmu powierzchni przez firmy. W wynajmie powierzchni przeszkadzają bezrobotni, ich obecność określa się „wadą budynku”, a kto następny będzie przeszkadzał? Może obcokrajowcy? A przecież Jezus naucza: „Będziesz miłował bliźniego swego” (Mk 12, 31), niezależnie od tego, kim jest.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki