Tak prosto...

Właśnie skończyła się Msza św. Ostatnie auta odjeżdżały spod kościoła. W pewnym momencie podeszła do mnie kobieta i wskazując ręką na konkretny samochód, zapytała, czy wiem, do kogo on należy. Dodała: bo wie ksiądz, cofając, niestety zahaczyłam o to auto i trochę zdarł się lakier. Odnalazłem właścicielkę tego pojazdu i dalej panie już same rozmawiały o tym, co zaszło....
Czyta się kilka minut

Właśnie skończyła się Msza św. Ostatnie auta odjeżdżały spod kościoła. W pewnym momencie podeszła do mnie kobieta i wskazując ręką na konkretny samochód, zapytała, czy wiem, do kogo on należy. Dodała: bo wie ksiądz, cofając, niestety zahaczyłam o to auto i trochę zdarł się lakier. Odnalazłem właścicielkę tego pojazdu i dalej panie już same rozmawiały o tym, co zaszło. Dziwne, prawda?

*

Niestety, cnota uczciwości w Polsce wciąż należy do rzadkości. Na pewno jest już coraz lepiej z siódmym przykazaniem, chociażby z tego względu, że zdecydowana większość zakładów pracy jest w rękach prywatnych. Także w placówkach państwowych obowiązują coraz powszechniej zasady pracy o wysokim rygorze etycznym. Bardzo daleko jest nam jednak do takiej uczciwości, sprawiedliwości, prawości, jaką charakteryzują się np. Szwedzi. Tam naprawdę bardzo rzadko dochodzi do kradzieży, oszustwa, nieuczciwości... Paradoks zaś tkwi w tym, że w Polsce zdecydowana większość to katolicy. Mniej więcej połowa z nas chodzi do kościoła. Jedna trzecia co tydzień. A w Szwecji? Ano większość to ludzie niewierzący, a do świątyń luterańskich chodzi symbolicznie mało wiernych. Pozostaje bez odpowiedzi pytanie: dlaczego niewierzący Szwedzi są tak uczciwi i sprawiedliwi, a wierzący katolicy nie. Czy w ojczyźnie św. Brygidy uczciwość i sprawiedliwość to wspomnienie, gdy przed wiekami tam właśnie za kradzież ucinano rękę? A w ojczyźnie św. Wojciecha kradzież to wspomnienie, gdy przed laty panował w kraju komunizm?

Św. Jakub w swoim liście napisał: „Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie”. Ta myśl, to wezwanie zawarte jest w całym Piśmie Świętym. Jednak ciągle musimy odwoływać się właśnie do tego: nie kradnę, bo jestem człowiekiem wierzącym. Postępuję uczciwie, bo jestem człowiekiem wierzącym.

Wspomniana na początku kobieta była na Mszy św. Czymś tak naturalnym i oczywistym było więc przyznanie się do wyrządzonej szkody. Z drugiej strony, ta pani mogła też spokojnie odjechać, jakby nic się nie stało. Było przecież ciemno i nikt nie widział stłuczki.

Mam świadomość, że nie tak łatwo zmienić zachowanie tych rodaków, którzy wierzą w Boga, a nie postępują uczciwie. Ale trzeba budzić sumienia i ukazywać właśnie takie osoby, dla których wiara w Boga jest zobowiązaniem do uczciwości. Oby takich było wśród nas jak najwięcej...

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 9/2006