1 stycznia - 6 stycznia

Poniedziałek, 1 stycznia

Bożej Rodzicielki Maryi

Lb 6,22-27; Ga 4,4-7; Łk 2,16-21

Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu



U początku historii Zbawienia jest Matka, dlatego też Kościół ustanowił 1 stycznia świętem Macierzyństwa Najświętszej Maryi Panny. Rozpoczynający się Nowy Rok jest okazją do układania planów, robienia postanowień....
Czyta się kilka minut

Poniedziałek, 1 stycznia

Bożej Rodzicielki Maryi

Lb 6,22-27; Ga 4,4-7; Łk 2,16-21

„Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu”

U początku historii Zbawienia jest Matka, dlatego też Kościół ustanowił 1 stycznia świętem Macierzyństwa Najświętszej Maryi Panny. Rozpoczynający się Nowy Rok jest okazją do układania planów, robienia postanowień. Jest to niewątpliwie okazja do rozpoczęcia na nowo pod opieką Tej, którą sam Bóg wybrał, aby stała u początku. Skorzystajmy z Jej wstawiennictwa i macierzyńskiej opieki u początku Nowego Roku.

Wtorek, 2 stycznia

Wielkiego i św. Grzegorza z Nazjanzu

1J 2,22-28; J 1,19-28

„Jam głos wołającego na pustyni”

Jan Chrzciciel nie jest ani Słowem, ani Wołającym. Jest tylko głosem nawołującym do nawrócenia. Jego misja kończy się wraz z pojawieniem się Słowa, „Które było na początku”. Sam Wołający wybrał Jana, aby „przygotował drogę Pańską”. Do dzisiaj ten głos nawołuje i do dzisiaj – często – bezskutecznie, bo jest to tylko głos wołającego na pustyniach współczesnego świata, który nie chce słuchać ani głosu, ani Słowa, ani Wołającego. Dlaczego? Czyżby współczesny świat był nieuleczalnie głuchy?

Środa, 3 stycznia

1J 2,29-3,6; J 1,29-34

„Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata”

Rozpoznanie w Jezusie Zbawiciela, Baranka, który gładzi grzechy świata i obwieszczenie Jego przyjścia jest specyficznym zadaniem Jana Chrzciciela. Świadectwo Jana o Jezusie jest świadectwem człowieka, który ujrzał i nie może nie mówić. Jan nie tylko rozpoznaje w Jezusie Mesjasza – Syna Bożego, ale daje o Nim klarowne i wyraziste świadectwo. Tego chyba najbardziej brakuje w naszych czasach; wyrazistych czcicieli i odważnych świadków Jezusa, którzy nie tylko rozpoznali, ale których stać na świadectwo dawane życiem.

Czwartek, 4 stycznia

1J 3,7-10; J 1,35-42

„Znaleźliśmy Mesjasza – to znaczy Chrystusa”

Jan Chrzciciel „odsyła” swoich uczniów do Jezusa, wskazuje na Niego. Oni idą za Nim i sprawdziwszy naocznie, rozpoznają w Nim Mesjasza. Jeden z nich, Andrzej, dzieli się tą wiadomością z bratem Szymonem, przyprowadza go do Chrystusa, a Ten zmienia mu jego imię na Piotr – skała. Tyle ważnych rzeczy zostało opisanych w kilku wersach. Jan Ewangelista streszcza to wszystko – niejako z pośpiechem – podkreślając to, co najważniejsze i najradośniejsze: „znaleźliśmy Mesjasza!”. Warto dostrzec ten radosny pośpiech Jana Ewangelisty.

Piątek, 5 stycznia

1J 3,11-21; J 1,43-51

„Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!”

To zastanawiające, że każdy, kto spotkał Chrystusa, rozpoznawał w Nim Mesjasza, Syna Bożego. Dwa dni temu Jan Chrzciciel, wczoraj jego uczniowie i Szymon Piotr, a dzisiaj Filip i w końcu sceptyczny i nieufny Natanael. Warto zauważyć, że dzieje się to wszystko w I rozdziale Ewangelii Janowej i jest potwierdzeniem słów z Prologu: „Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi...” (J 1.11-12). Wymienieni uczniowie należą na pewno do tych, którzy Go przyjęli. A ja?

Sobota, 6 stycznia

Uroczystość Objawienia Pańskiego

Iz 60,1-6; Ef 3,2-3a.5-6; Mt 2,1-12

„Gdzie jest nowo narodzony król żydowski?”

Mędrcy „przybyli ze Wschodu i pytali”, gdy ponownie ujrzeli gwiazdę, „bardzo się uradowali”. Świat współczesny już nie pyta, nie szuka i nie umie się cieszyć. Podobny jest bardziej do przebiegłego Heroda, który prowadzi swoje dochodzenie i który ma swój prywatny interes. Być może dlatego świat jest nieszczęśliwy, bo nie szuka już Boga. A ja? Czy stać mnie na rozpoznanie w Jezusie Króla, czy stać mnie na radość z odnalezienia i na pokłon, na ofiarowanie Mu siebie? A może raczej jest mi po drodze z Herodem?

Rozważania na dzień powszedni są przygotowywane wspólnie z miesięcznikiem homiletycznym „Biblioteka Kaznodziejska”, rok założenia 1906

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 53/2006