Nauczyć się żyć

Korzystając z wolnego czasu i pięknej pogody, udałem się z kolegami na pływalnię. Jest to duży kompleks, w skład którego wchodzą wodne zjeżdżalnie, natryski, baseny z wodami termalnymi, brodziki. Nagle wokół jednego z basenów zobaczyłem porzucone... nogi. Były to oczywiście protezy. W wodzie widać było tylko głowy tych, którzy pływali bez protez, by po kąpieli założyć sztuczne...
Czyta się kilka minut

Korzystając z wolnego czasu i pięknej pogody, udałem się z kolegami na pływalnię. Jest to duży kompleks, w skład którego wchodzą wodne zjeżdżalnie, natryski, baseny z wodami termalnymi, brodziki. Nagle wokół jednego z basenów zobaczyłem porzucone... nogi. Były to oczywiście protezy. W wodzie widać było tylko głowy tych, którzy pływali bez protez, by po kąpieli założyć sztuczne kończyny i żyć jakby nic się nie stało...

*

Nauczyć się żyć bez nogi czy ręki, z wadą wymowy, wzroku, słuchu, z cukrzycą czy astmą, z trudnymi sąsiadami, chorobą alkoholową, z miłością, która nie może spotkać drugiej połowy, z sumieniem, które ciągle przypomina wyznane grzechy. Jeśli życie jest sztuką, to właśnie na tym polega, że mimo braku staramy się tak żyć, jakby niczego nam nie brakowało. Różnie to wśród ludzi wygląda. Jedni po urazach, wpadkach, chorobach, trudnych przeżyciach, doświadczeniach załamują się. Inni wręcz przeciwnie, mimo wszystko starają się żyć normalnie. Od czego to zależy? Na pewno od ambicji, woli, charakteru, a także wiary, pokory, współpracy z łaską Bożą. Ważne jest też środowisko. Bywa, że rodzina, współmałżonek, przyjaciele stanowią grupę wsparcia i motywacji.

Biskup, który udzielił mi święceń kapłańskich, w młodości miał wadę wymowy. Pragnął zostać zakonnikiem, ale z tego właśnie powodu nie został przyjęty do zakonu. Będąc człowiekiem bardzo ambitnym, tak pracował, że prawie ją zwyciężył. To umożliwiło mu wstąpienie do seminarium duchownego; został księdzem, a po latach biskupem. W tym człowieku spotkały się dwie wartości: ambicja i wiara. Chora ambicja rodzi niepokój, nieszczęście, czasami prowadzi do tragedii. Wiara uzdrawia ambicję i uszlachetnia ją. Połączenie zdrowej ambicji i głębokiej wiary leczy ludzi z kompleksów, poczucia niedowartościowania, apatii czy nawet depresji.

Ludzie, którzy zostawili swoje protezy na brzegu basenu, są świadectwem tego, że można mimo braków funkcjonować jakby ich nie było. Kończąc, zachęcam do otwartości na niepełnosprawnych, do oferowania nieupokarzającej ich pomocy. Po wtóre, do takiego przeżywania siebie, by braki obecne czy te, które nas kiedyś spotkają, nie załamały nas, nie doprowadziły do apatii, zgorzknienia, zazdrości, pretensji do Boga i ludzi... Życia się trzeba uczyć. Cały czas.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 43/2006