16 października - 21 października

Poniedziałek, 16 października

św. Jadwigi Śląskiej

Ga 4,22-27.31-5,1; Łk 11,29-32

Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je



Jezus rozumie człowieka w jego poszukiwaniu znaków, które umocniłyby jego wiarę. Konsekwentnie jednak przekonuje nas, że On sam jest znakiem najbardziej czytelnym i że nie potrzeba nam żadnego innego. Jego życie,...
Czyta się kilka minut

Poniedziałek, 16 października

św. Jadwigi Śląskiej

Ga 4,22-27.31-5,1; Łk 11,29-32

„Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je”

Jezus rozumie człowieka w jego poszukiwaniu znaków, które umocniłyby jego wiarę. Konsekwentnie jednak przekonuje nas, że On sam jest znakiem najbardziej czytelnym i że nie potrzeba nam żadnego innego. Jego życie, sposób działania, Jego słowa, męka i śmierć są wyrazem nieskończonej miłości do każdego z nas. Żaden inny znak nie jest nam potrzebny.

Dlatego bardzo trzeba się starać umieć ten znak rozpoznać, cieszyć się nim, żyć w jego mocy. Bo od momentu, kiedy zostaliśmy ochrzczeni, ów znak jest dla nas darem i zobowiązaniem, z którego wypełniania będziemy sądzeni.

Wtorek, 17 października

św. Ignacego Antiocheńskiego

Ga 5,1-6; Łk 11,37-41

„Pewien faryzeusz zaprosił Jezusa do siebie na obiad”

Można, jak faryzeusz, zaprosić Jezusa na obiad, a potem się dziwić, że gospodarz tak a nie inaczej postępuje. Można prosić Go o błogosławieństwo związku małżeńskiego, a potem mieć pretensje, że nie pozwala nam żyć na naszą własną modłę. Można Jezusa zaprosić do swojego życia, ale chcieć Go ograniczyć do własnego myślenia. Prawdziwa wolność polega na tym, by pozwolić Jezusowi działać we mnie i przeze mnie. Trzeba być człowiekiem „dorosłym” w działaniu: nie szukać swego, nie skupiać się na zewnętrznej stronie misy i kielicha. Spożywać z Jezusem posiłek dobra, miłości i pokornej służby.

Środa, 18 października

św. Łukasza

2 Tm 4,9-17; Łk 10,1-9

„Wyznaczył Pan jeszcze innych”

Dzisiaj Chrystus ma już tylko nasze usta, dłonie, stopy, by głosić Królestwo Boże i uzdrawiać świat z chorób. Ciągle wyznacza innych apostołów swojej miłości miłosiernej, by przez nich dojść tam, gdzie zamierza objawić siebie. Jak św. Łukasz, jak owych siedemdziesięciu dwóch, my też dotykamy ran zadanych sobie nawzajem, idziemy od domu do domu, niosąc Ewangelię nadziei, wypowiadamy słowa zwiastujące pokój ludziom dobrej woli. Dobry św. Łukaszu, przypominaj nam często o miłosiernym Samarytaninie i o synu marnotrawnym, o zwiastowaniu anielskim i o dobrym łotrze.

Czwartek, 19 października

Ef 1,1-10; Łk 11,47-54

„Wzięliście klucze poznania”

Napięcia pomiędzy Jezusem a faryzeuszami były zrozumiałe, bo zderzały się dwa zupełnie różne światy. Faryzeusze nosili w sobie przekonanie, że ich dociekania mają wartość ostateczną i w swojej pysze zatracili kontakt z Bogiem żywym. Klucze poznania nie służyły do otwierania tych drzwi, do których były przeznaczone. Jezus na pierwszym miejscu stawiał człowieka, nie przepisy prawa, objawiał światłość, która nie jest ciemnością. My też niekiedy niepotrzebnie bierzemy się za otwieranie niewłaściwych drzwi. Zawsze wtedy, kiedy „mordujemy” dobro, żeby stawiać mu pomniki.

Piątek, 20 października

św. Jana Kantego

Ef 1,11-4; Łk 12,1-7

„Coście w izbie szeptali do ucha, głosić będą na dachach”

Obłuda dopada człowieka niekiedy jak błysk światła w ciemności. Wydaje się, że nic, tylko kilka słów o innych, parę plotek, historyjek, opowiastek, a okazuje się, że ów szept do ucha jest zbrodniczy. Staje się głosem ponurym, podłym.

Chrystus przestrzega nas przed grzechem nieposkromionego języka. Przypomina, że nasze postępowanie może być jak niszczący kwas, który zżera. Bez trudu potwierdzilibyśmy zresztą, że są tacy ludzie, których pasją wydaje się być zżeranie innych kwasem swoich słów. Ale czy ja czasami do nich nie należę?

Sobota, 21 października

bł. Jakuba Strzemię

Ef 1,15-23; Łk 12,8-12

„Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi”

Kto? Ten, kto potrafi wziąć w obronę słabszego. Kto nie wstydzi się iść w niedzielę do kościoła, a w piątek na zabawie szkolnej bez udzielonej dyspensy nie objada się kiełbasą z rożna. Przyznaje się do Jezusa wobec ludzi kto klęka przed Najświętszym Sakramentem na ulicy, kiedy ksiądz idzie do chorych. I ten, kto czyta nie tylko o gwiazdach estrady, ale sięga także po katolicką prasę. Przyznaje się do Jezusa wobec ludzi człowiek żyjący duchem ośmiu błogosławieństw, człowiek pokorny i pełen miłości. Przyznaje się do Niego ten, kto nie bluźni.

Rozważania na dzień powszedni są przygotowywane wspólnie z miesięcznikiem homiletycznym „Biblioteka Kaznodziejska”, rok założenia 1906

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 42/2006