Kościół popiera przeszczepy

Co roku w Polsce na transplantacje organu czeka 3,5 tys. osób, a jedynie jedna trzecia spośród nich otrzyma nowy narząd. Niestety, łatwiej ludziom przyjąć cudzy organ, niż zdecydować się na jego oddanie. O potrzebie dialogu społecznego nt. przeszczepów rozmawiano niedawno podczas specjalnej konferencji prasowej w Warszawie.



W spotkaniu wzięli udział lekarze transplantolodzy, księża...
Czyta się kilka minut

Co roku w Polsce na transplantacje organu czeka 3,5 tys. osób, a jedynie jedna trzecia spośród nich otrzyma nowy narząd. Niestety, łatwiej ludziom przyjąć cudzy organ, niż zdecydować się na jego oddanie. O potrzebie dialogu społecznego nt. przeszczepów rozmawiano niedawno podczas specjalnej konferencji prasowej w Warszawie.

W spotkaniu wzięli udział lekarze transplantolodzy, księża i osoby, które żyją dzięki przeszczepom. Podczas konferencji zaprezentowano pięcioodcinkowy cykl dokumentalny telewizyjnej Dwójki „Żyć z przeszczepem”. Program emitowany jest co poniedziałek o godz. 17.15. W każdym odcinku pokazanych jest kilka historii osób, które żyją dzięki transplantacji. A jest ich już w Polsce ponad dziewięć tysięcy. Na nerkę czeka się w naszym kraju średnio cztery lata, na serce dwa lata, na wątrobę około roku. 90 proc. przeszczepów kończy się sukcesem. Niestety, świadomość społeczna na temat transplantologii jest w Polsce zdecydowanie słabsza niż w wielu innych krajach. Prof. Wojciech Rowiński, krajowy konsultant ds. transplantologii, zapewnił, że technika transplantacji jest bardzo dobra, lecz wiąże się z paradoksem – trzeba bowiem pobrać żywy narząd od zmarłego człowieka, co budzi wiele oporów. Zaznaczył, że transplantologia jest „cudem medycyny”, ale nie będzie tego cudu bez akceptacji społecznej. A taką akceptację można uzyskać dzięki dialogowi z ludźmi, m.in. z księżmi, lekarzami czy pielęgniarkami.

Ks. Józef Jachimczak, krajowy duszpasterz służby zdrowia, przypomniał nauczanie Kościoła katolickiego i Jana Pawła II w sprawie przeszczepów. Zwrócił uwagę, że właśnie Papież Polak był pierwszym, który powiedział, że dawcy narządów są krzewicielami życia, a lekarze budzą nadzieję chorych. O transplantacji wiele razy pozytywnie wypowiadali się biskupi polscy.

Obecni na konferencji lekarze transplantolodzy wymieniali przyczyny, dla których ludzie mają tak wiele oporów przed oddaniem narządów. Nie ufają lekarzom, wątpią, czy dawca narządów rzeczywiście umarł, czy nie uśmierca się go dla uratowania czyjegoś życia. Wpływ mają tu także nawyki obyczajowe – Polacy wzbraniają się przed krojeniem ciała. Dlatego tak ważna jest kampania uświadamiająca, której elementem są pomarańczowe bransoletki z hasłem „Nie zabieram swych organów do nieba, tam wiedzą, że są potrzebne na ziemi”.

Lekarze mówili też o obowiązującym w Polsce ustawodawstwie. Według niego lekarze nie muszą pytać rodziny o zgodę na pobranie narządów od zmarłego, ale mają obowiązek zapytać – jeśli nie ma pisemnego zastrzeżenia zmarłego, że sobie tego nie życzy – jakie było jego zdanie na temat oddawania organów. Jeśli rodzina uzna, że zmarły nie wyraziłby na pobranie zgody, lekarze odstępują. Każdy ma prawo do zarejestrowania się w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów. Można to zrobić osobiście lub listownie w Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnym do spraw Transplantacji ul. Lindleya 4, 02-005 Warszawa – najlepiej na formularzu, który powinien być dostępny w każdym zakładzie opieki zdrowotnej. Po dokonaniu wpisu w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów zgłaszający otrzyma listem poleconym potwierdzenie wpisu.

Na podstawie serwisu KAI

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 40/2006