Pomysł...
Fundacja „Wiatrak”, działająca przy diecezjalnym ośrodku akademickim w Bydgoszczy, gościła w ramach projektu „Przyjaźń przez sztukę” 28 osób z Bułgarii, Finlandii, Polski i Turcji. Uczestnicy akcji, finansowanej ze środków Unii Europejskiej, wzięli udział w warsztatach plastycznych, zwiedzali kraj oraz dyskutowali na temat wartości i różnic między religiami.
Pomysł na projekt zrodził się w marcu. Wtedy to młodzi ludzie z fundacji i duszpasterstwa akademickiego sprecyzowali kierunek działań, który zatytułowali „Przyjaźń przez sztukę”. – Wcześniej ustaliliśmy, że tym, co łączy młodych z całego świata, jest szeroko rozumiana kultura. Poprzez malarstwo, rzeźbę i fotografię nasi goście mogą bliżej się poznać, a co ważne – przełamywać stereotypy kulturalne i religijne – przyznaje prezes fundacji ks. Krzysztof Buchholz.
Młodzi, którzy przebywali w Bydgoszczy do 27 sierpnia, to osoby różnych wyznań – katolicy, protestanci, muzułmanie, a także ateiści. Tomasz Schmidt, koordynator projektu, przyznaje, że jest to pewna „mieszanka”, z której wynikają i wady, i zalety. – Młodzi ludzie nie mogą się czasami ze sobą porozumieć, a z drugiej strony – prowadzą ciekawe dyskusje na temat wartości i swoich religii. Pomimo różnic pokazujemy, że możemy wspólnie żyć ze sobą. Nie trzeba podkładać bomb czy wyrządzać sobie krzywdy – dodaje.
Uczestnicy wzięli udział w warsztatach z malarstwa, fotografii, a także w zajęciach integracyjnych. Owocem ich działań jest wystawa fotograficzna w Urzędzie Miasta, zatytułowana „Bydgoszcz – miasto na wodzie” oraz instalacja artystyczna przed ratuszem pod nazwą „Cztery żywioły”.
Nadejda Dudova reprezentowała bułgarską organizację „Barbastro”, która zajmuje się ekologią. – Fundacja „Wiatrak” pokazuje, jak w doskonały sposób można realizować takie programy – przyznaje. Murat Semerci przyjechał do Polski z Turcji. – Projekt wzbudził duże zainteresowanie całej grupy tureckiej. Możemy poznać inną kulturę, a także odkrywać wiarę oraz przeżywanie religijności w inny sposób – mówi. Abraham Houben działa na co dzień w największej organizacji fińsko-szwedzkiej na rzecz mniejszości szwedzkiej w Finlandii. – W waszym kraju byłem już kilka razy. Zawsze wracam do Polski z miłymi wspomnieniami. Podoba mi się idea projektu, który zakłada, że poprzez sztukę można nawiązywać przyjaźnie, tworzyć coraz lepsze relacje pomiędzy kulturami i narodami – dodaje.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









