Logo Przewdonik Katolicki

„Popieliny” w skansenie

Krystyna Pawłowska
Fot.

W Kujawsko-Dobrzyńskim Parku Etnograficznym w Kłóbce (gm. Lubień Kujawski) w sierpniu odbyły się imprezy, których tematem wiodącym było widowisko folklorystyczne pt. Popieliny, opowiadające o narodzinach dziecka. Z uwagi na złą aurę w dniu 6 sierpnia i skromnie zgromadzoną wówczas publiczność imprezę powtórzono w następną niedzielę 13 sierpnia, lecz i tym razem pogoda...

W Kujawsko-Dobrzyńskim Parku Etnograficznym w Kłóbce (gm. Lubień Kujawski) w sierpniu odbyły się imprezy, których tematem wiodącym było widowisko folklorystyczne pt. „Popieliny”, opowiadające o narodzinach dziecka. Z uwagi na złą aurę w dniu 6 sierpnia i skromnie zgromadzoną wówczas publiczność imprezę powtórzono w następną niedzielę 13 sierpnia, lecz i tym razem pogoda nie sprzyjała widzom.

Bogaty program imprezy, w której obok znanych w regionie zespołów folklorystycznych wystąpiły zespoły i teatrzyki dziecięce, skłaniał do refleksji nad tym, jaką wartością są dla nas, współczesnych, dzieci. W widowisku „Popieliny” zespół obrzędowy „Lubominianki” z Lubomina spod Boniewa przypomniał dawne zwyczaje związane z przyjściem na świat dziecka, wskazał na doniosłość tego wydarzenia w życiu rodziny i całej wspólnoty, której członkowie żywo reagowali na fakt narodzin, starając się w zwyczajowy sposób wesprzeć matkę i dziecko. Sąsiedzi przynosili im podarunki i poczęstunek; uciekali się do ludowych praktyk, mających zapewnić zdrowie i pomyślność w przyszłości. W widowisku nie zabrakło ciekawych dialogów, bawiącej publiczność intrygi, a wszystko dzięki scenariuszowi Marii Dzięgielewskiej, od lat kierującej zespołem i poprzez widowiska przypominającej zwyczaje oraz wartości dawnej, tradycyjnej wsi.

Temat przedstawienia zdaje się być palący, bowiem dzieci będące w tradycyjnych, katolickich rodzinach owocem małżeńskiej miłości i błogosławieństwa Bożego przestają być obecnie radością życia wielu rodziców. Młodzi coraz częściej decydują się na wygodne życie małżeńskie bez potomków. Czy mają świadomość, że tym samym skazują samych siebie na samotność, zwłaszcza w okresie starości, a nasz naród na biologiczną zagładę? Trzeba o tym przypominać, by konsumpcyjne i wygodne życie nie dokonało spustoszenia, jakie zostawiła choćby ostatnia wojna. Dziś wyrazem miłości do Ojczyzny są postawy rodzin świadomie otwartych na przyjęcie nowego życia. O korzyściach płynących z narodzin dziecka wiedziano dobrze na wsi, zwłaszcza gdy na świat przychodził chłopiec, “spadkobierca” ojcowizny. Nie inaczej było w dworach szlacheckich, gdzie dziedziczono znacznie większe fortuny i rodowe nazwiska.

Dzieci są bogactwem, radością, nadzieją na przyszłość. Dlatego występy zespołów dziecięcych w skansenie tak bardzo wzruszyły zgromadzonych na imprezie widzów. A wystąpił dziecięcy teatrzyk „Kruszynka”, działający przy Gminnym Zespole Kultury w Kruszynie, pokazując w bajkowej konwencji i poprzez zabawę kujawskie tradycje folklorystyczne (dziecięce zabawy, tańce i piosenki) w opracowaniu choreograficznym Julii Skowrońskiej. Widowisko zatytułowane „Pasowanie na pastucha” w wykonaniu szkolnego zespołu „Gąski Marysienki” z Lubomina ukazało, że dla dzieci wiejskich zajęcia na pastwisku były nie tylko pożyteczną pracą, ale również zabawą i prawdziwą szkołą życia.

Dla dzieci zebranych w skansenie w Kłóbce przygotowano różne konkursy, m.in. malarski, przeprowadzony pod kierunkiem znanej włocławskiej malarki fajansu Wandy Mikołajewskiej, i sprawnościowe m.in. chodzenia na szczudłach. Na zakończenie imprezy wystąpiły kapele: rodzinna braci Skruszewiczów z Brześcia Kujawskiego, z bogatą wiązanką kujawskich melodii do tańca i śpiewu, a następnie kapela Zespołu Folklorystycznego „Dębowiacy” z Sompolna, z programem muzycznym pogranicza wielkopolsko-kujawskiego. Zespół Folklorystyczny „Kruszynioki” z Kruszyna porywał wszystkich do tańca, zwłaszcza że w izbie karczemnej czuło się klimat dawnych lat. Dopełnieniem atmosfery były dochodzące z kuźni odgłosy młota kowalskiego, pracy urządzeń w olejarni, a także dziś już niecodziennych zajęć cieśli stawiających krokwie („kozły”) pod dach stodoły.

Imprezę zorganizowano dzięki wsparciu finansowemu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, którego troską jest m.in. ochrona wartości kształtowanych od wieków w środowiskach wiejskich.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki