Fiona
Jestem pod wrażeniem i szczerze podziwiam pana Czesława. Pewnie niewielu ludzi zdobyłoby się na taką wyprawę. Gratuluję!
ruda
Piękna...
Podziwiam. Gratulacje, wyobrażam sobie, że będąc bezdomnym, łatwo zejść „na psy”, tak jak np. mój mąż, nie bezdomny, ale górnik emeryt z jednym tylko zainteresowaniem – piwko. Człowiekiem można być w każdej sytuacji, jak się okazuje.
Jestem pod wrażeniem i szczerze podziwiam pana Czesława. Pewnie niewielu ludzi zdobyłoby się na taką wyprawę. Gratuluję!
Piękna dusza drzemie w tym człowieku. Dobrze nieraz przystanąć na chwilę w tym zwariowanym świecie i zadumać się nad pięknem duszy ludzkiej. Pan Czesław, mimo że bez dachu nad
głową, jest szczęśliwym człowiekiem, człowiekiem, który potrafi realizować marzenia i pamiętać również o innych, tak o swoich bezdomnych braciach, jak i o ludziach, którzy go wspierali i wspierają w życiowej wędrówce. Powodzenia, panie Czesławie!
Wybrane komentarze internautów z www.onet.pl do artykułu o bezdomnym pielgrzymie, który doszedł na piechotę do Watykanu („PK”, nr 31)
61-245 Poznań lub list@przk.pl
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









