Logo Przewdonik Katolicki

10 lipca - 15 lipca

ks. Marek Kruszyński SJ
Fot.

Poniedziałek, 10 lipca Oz 2,16.17b-18.21-22; Mt 9,18-26 Od tej chwili kobieta była zdrowa Ewangelista Marek, relacjonując historię przywrócenia do życia córki Jaira, dostarcza nam dodatkową informację o niej. Dodaje, że dziewczynka miała w tym czasie dwanaście lat. Już dwanaście lat choruje na krwotok kobieta, która zostaje uzdrowiona. Jej choroba czyniła ją osobą...

Poniedziałek, 10 lipca
Oz 2,16.17b-18.21-22; Mt 9,18-26

„Od tej chwili kobieta była zdrowa”

Ewangelista Marek, relacjonując historię przywrócenia do życia córki Jaira, dostarcza nam dodatkową informację o niej. Dodaje, że dziewczynka miała w tym czasie dwanaście lat. Już dwanaście lat choruje na krwotok kobieta, która zostaje uzdrowiona. Jej choroba czyniła ją osobą nieczystą, wyrzutkiem w społeczności żydowskiej. Żyła poza wspólnotą. Tak jak córka Jaira wraca do życia, tak owa kobieta wraca do wspólnoty. Jezus odkrywa związek między życiem a wspólnotą wierzących. Czyż wiara, która daje życie, może być wyłącznie czymś prywatnym?


Wtorek, 11 lipca
św. Benedykta, opata, patrona Europy
Prz 2,1-9; Mt 19,27-29

„Poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?”

Piotr wyraźnie pyta o teraźniejszość. Przecież należy się coś za tyle wyrzeczeń i trud apostołowania: Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy? Apostołowie pewnie są przekonani, że każdy dobry pracownik jest wart swojej strawy. I nie mylą się. Ale Jezus wybiega w przyszłość, wskazuje im inny porządek mówiąc o czasie, w którym to zasiądzie na tronie chwały. Chce powiedzieć apostołom, że aby mogli uczestniczyć z Nim w chwale, muszą razem z Nim uczestniczyć w tym, co spotyka Go na ziemi, muszą dzielić z Nim Jego los.


Środa, 12 lipca
św. Brunona z Kwerfurtu
Oz 10,1-3.7-8.12; Mt 10,1-7

„Idźcie i głoście”

Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Trochę dziwnie brzmi nam to polecenie w ustach Jezusa. A jak mogli odebrać je uczniowie? W języku aramejskim słowa: „baranek” i „sługa” są identyczne. Przez swoją prostotę i cierpliwość baranek obrazował człowieka pobożnego. Tak więc Jezus każe uczniom iść do ludzi wierzących, którzy zrozumieją znaki czynione przez nich i pojmą ich naukę, którzy zrozumieją, że bliskie już jest królestwo niebieskie i uwierzą w nie.

Czwartek, 13 lipca
św. Andrzeja Świerada i Benedykta
Oz 11,1.3-4.8-9; Mt 10,7-15

„Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”

Idźcie i głoście: „Bliskie już jest królestwo niebieskie”. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Głoszenie królestwa niebieskiego nie polega tylko na popisywaniu się umiejętnościami retorycznymi, budowaniem figur sylogistycznych i wydobywaniem łez wzruszenia u słuchaczy. Bliskość królestwa niebieskiego zawsze poparta jest znakami, które mówią same za siebie. I często są to znaki tak subtelne, jak lekki powiew na twarzy Eliasza, w którym jest Bóg: radość, pokój, ufność, cierpliwość, łaskawość...


Piątek, 14 lipca
św. Kamila de Lelli
Oz 14,2-10; Mt 10,16-23

„Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”

Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Po takich słowach trudno jest myśleć o Jezusie jak o gołąbku pokoju. Innym razem mówi o sobie, że przyszedł rzucić ogień na ziemię. Radykalizm Mesjasza jest wpisany w Jego nauczanie. Miłość wymaga radykalizmu. Dobrze wiedzą o tym ci, którzy przez swoją głupotę i brak odpowiedzialności ją utracili. Dobrze wiedzieli o tym ci, którzy widzieli cierpienie i śmierć Jezusa. Nie gaśmy w sobie ognia miłości.


Sobota, 15 lipca
św. Bonawentury
Iz 6,1-8; Mt 10,24-33

„Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli”

Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach! Bóg pragnie intymności. Jego miłość jest intymna, jak miłość matki. Dziecko, które jest kochane przez matkę, potrafi kochać innych. Miłość ukrzyżowana rodzi w nas pragnienie odpowiedzi na nią, kochając w ten sam sposób – aż do zapomnienia o sobie w służbie innym, nie oczekując na wdzięczność. Manifestacja takiej miłości wiąże się z odkryciem jej źródła. Ta miłość jest tak irracjonalna, że nie można jej wytłumaczyć, można jedynie wskazać na jej źródło.


Rozważania na dzień powszedni są przygotowywane wspólnie z miesięcznikiem homiletycznym „Biblioteka Kaznodziejska”, rok założenia 1906

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki