Logo Przewdonik Katolicki

Oświadczenie Kurii Diecezjalnej Włocławskiej w sprawie lustracji w Kościele

PK
Fot.

W nagłośnionej ostatnio sprawie współpracy niektórych księży ze służbami specjalnymi PRL i ich lustracji, stanowisko biskupa włocławskiego nie odbiega od opinii Episkopatu Polski: jeżeli gdzieś pojawił się problem współpracy świadomej, przynoszącej szkodę innym ludziom i wynagradzanej przez mocodawców, to zło powinno być nazywane złem, grzech grzechem, a krzywda ludzka krzywdą....

W nagłośnionej ostatnio sprawie współpracy niektórych księży ze służbami specjalnymi PRL i ich lustracji, stanowisko biskupa włocławskiego nie odbiega od opinii Episkopatu Polski: jeżeli gdzieś pojawił się problem współpracy świadomej, przynoszącej szkodę innym ludziom i wynagradzanej przez mocodawców, to zło powinno być nazywane złem, grzech grzechem, a krzywda ludzka krzywdą. Należy jednak pamiętać, że wśród duchownych, oprócz nieznacznego procentu tych, którzy ulegli złu, bądź byli w swej służbie przeciętni, są i byli ludzie święci.

Dla każdego chrześcijanina (i duchownego, i świeckiego) drogą wyjścia ze zła jest nawrócenie i pokuta. Ich podstawowym warunkiem staje się uznanie winy, uznanie zła popełnionych czynów, potem ich wyznanie, a wreszcie podjęcie naprawienia wyrządzonej szkody. Nie wystarczy zatem biernie oczekiwać, zaprzeczać czy żyć w lęku – zło trzeba naprawić.

Osobną sprawą jest lustracja, która nie może być wyrywkowa, przypadkowa czy podejmowana z powodów ideologicznych. Musi ona respektować jedną z podstawowych zasad moralnych, głoszącą, że nie wolno odbierać dobrego imienia drugiemu człowiekowi. Dlatego do przeprowadzenia lustracji upoważnione są wyłącznie instytucje kompetentne i autorytatywne. Ponadto ocena danego zachowania czy postępowania musi służyć prawdzie, a nie rodzajowi zemsty czy odwetu na przeciwniku.

Diecezja włocławska ma swoją komisję, która zbadała już sprawy z terenu województwa kujawsko-pomorskiego. Nie przyniosły one wielkich rewelacji, a dawni współpracownicy nie żyją. Po ich śmierci nie ma powodu do ciągłego powracania do tego tematu.

Podsumowując stanowisko biskupa włocławskiego na temat lustracji, należy stwierdzić, że problemy Kościoła z lustracją mają źródło nie w lęku przed prawdą, lecz w tym, że chrześcijańska etyka:

– zawsze broni dobrego imienia człowieka;

– miłość i miłosierdzie są w niej ważniejsze od suchej sprawiedliwości;

– ufa w możliwość wewnętrznej przemiany człowieka na lepsze, dlatego cenniejszy jest jeden nawrócony od dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych (por. Łk 15,7). Nie da się przyjąć takiej perspektywy poza optyką wiary i religii;

– chrześcijańska miłość odnosi codziennie wiele sukcesów, polegających na porzuceniu przez ludzi zła: dzieje się to jednak w ciszy konfesjonałów, w sercach napełnianych Bożą mocą;

– moralność chrześcijańska kieruje się zasadą Chrystusa: Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni (por. Łk 6,37). O ile w życiu publicznym, politycznym wyświetlenie przeszłości ma ogromne znaczenie, o tyle w życiu wewnętrznym liczy się w pierwszym rzędzie nawrócenie i zadośćuczynienie, a nie publiczne potępienie.

Lustracja wtedy jest godna poparcia, gdy przyczynia się do większego dobra, jedności, wzajemnego przebaczenia. Dotychczasowy jej przebieg słabo takim wartościom służy. Dlatego trudno być jej bezkrytycznym zwolennikiem.

ks. dr Artur Niemira
rzecznik prasowy biskupa włocławskiego

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki