Pierwsze grupy modlitwy powstały jeszcze za przyczyną samego Ojca Pio, w odpowiedzi na wezwanie Piusa XII. W latach wojny papież zachęcał do...
Od 23 stycznia br. parafia św. Floriana w podpoznańskich Wirach posiada relikwie Padre Pio, świętego kapucyna z Pietrelciny. Przywiózł je tam krajowy moderator Grup Modlitwy Ojca Pio, ojciec Bogusław Piechuta z Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów.
Pierwsze grupy modlitwy powstały jeszcze za przyczyną samego Ojca Pio, w odpowiedzi na wezwanie Piusa XII. W latach wojny papież zachęcał do ich tworzenia, aby wypraszały łaskę zjednoczenia dla wszystkich chrześcijan.
Szkoła wiary i modlitwy
Obecnie istnieje w świecie dwa i pół tysiąca Grup Modlitewnych Ojca Pio, a w Polsce jest ich sto trzydzieści; trzydzieści zostało już zarejestrowanych w San Giovanni Rotondo. Dla uczestników mają one być szkołą wiary według duchowości Ojca Pio oraz modlitwy ewangelicznej, która powinna owocować działaniem na rzecz innych ludzi. Grupa modlitwy musi posiadać, oczywiście, własnego asystenta kościelnego, czyli kapłana mianowanego przez biskupa. Wielkość grup jest zróżnicowana i liczy od kilkudziesięciu do kilkuset osób. Pragnieniem każdej z nich jest posiadanie relikwii Ojca Pio; są nimi fragmenty bandaży, którymi owijał on kiedyś otrzymane stygmaty.
W podpoznańskich Wirach taka grupa istnieje od października 2003 roku. A wszystko zaczęło się kilka miesięcy wcześniej od figury tego niezwykłego kapucyna, którą ufundował kanonik Kazimierz Szachowicz, dziekan puszczykowski. Był to jego dar z okazji dziesiątej rocznicy posługi duszpasterskiej w parafii. W uroczystość Zwiastowania NMP figura Ojca Pio - ustawiona obok kościoła - została przez niego poświęcona. Natomiast we wrześniu zaproszono do parafii ojca Bogusława Piechutę, który podczas wszystkich niedzielnych Mszy św. głosił homilię. Przybliżył w niej sylwetkę i duchowość Ojca Pio. Szóstego października, po Mszy o św. Ojcu Pio, zawiązała się grupa modlitwy, której członkowie spotykają się od tej pory w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca.
Z czasem uzyskali oni dekret, którym metropolita poznański oficjalnie erygował grupę przy parafii w Wirach, mianując jej moderatorem kanonika Szachowicza. Wystąpili również o umieszczenie ich grupy w światowym rejestrze - prowadzonym w San Giovanni Rotondo - a także podjęli starania o przekazanie parafii relikwii Ojca Pio.
Być dobrym jak Ojciec Pio
Nastąpiło to w niedzielę 23 stycznia br. podczas Mszy św. koncelebrowanej z udziałem ponad pięćdziesięciu ministrantów oraz chóru parafialnego "Francesco". Homilię wygłosił o. Bogusław, który mówił o właściwym rozumieniu Eucharystii, potrzebie zawierzenia Bogu w modlitwie za wstawiennictwem Ojca Pio oraz otwarciu na ludzi potrzebujących poprzez włączenie się w dzieło Domu Ulgi w Cierpieniu.
- Trzeba być dobrym na wzór Ojca Pio, aby każdy chciał dotknąć naszych dłoni i ogrzać się przy naszym sercu - mówił kaznodzieja, zachęcając zgromadzonych, aby cześć dla relikwii Ojca Pio złożyli nie poprzez ich ucałowanie, lecz dotknięcie dłońmi i wyrażenie próśb. Wspomniał o potrzebie modlitwy - mowy ust, która przełoży się na mowę dobrych rąk, dzięki czemu narodzą się dzieła miłości. Relikwiarz ufundowany przez członków grupy został przez o. Piechutę poświęcony, a potem animator Czesław Wiścicki umieścił w nim cząstkę całunu, który spowijał kiedyś stygmaty świętego kapucyna z Pietrelciny. I tak Ojciec Pio zamieszkał na stałe w Wirach.
Później w domu parafialnym spotkali się, obok gospodarzy uroczystości i przedstawicieli lokalnych władz, animatorzy grup z innych parafii, wśród których była także Maria Chełmińska, prezes Fundacji "Dom Ulgi w Cierpieniu". Jej działalność wspierają inne grupy modlitwy, a ta, która istnieje w Wirach, podjęła trud zapewnienia lokalizacji dla planowanego dzieła Fundacji.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









