Uczeń czy szpieg?

Kilka dni przed rocznicą powstania Radia Maryja "Gazeta Wyborcza" oczywiście przypadkowo zamieściła artykuł Wojciecha Bojanowskiego "Byłem uczniem Ojca Dyrektora". Jest to typowy artykuł w duchu tolerancji i pluralizmu ideowego, wpisujący się w pejzaż tak bliskiej sercu redaktorów "Wyborczej" demokracji. Pan Bojanowski był przez miesiąc uczniem toruńskiej Wyższej Szkoły Kultury Społecznej...
Czyta się kilka minut

Kilka dni przed rocznicą powstania Radia Maryja "Gazeta Wyborcza" oczywiście przypadkowo zamieściła artykuł Wojciecha Bojanowskiego "Byłem uczniem Ojca Dyrektora". Jest to typowy artykuł w duchu tolerancji i pluralizmu ideowego, wpisujący się w pejzaż tak bliskiej sercu redaktorów "Wyborczej" demokracji. Pan Bojanowski był przez miesiąc uczniem toruńskiej Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej, założonej przez ojca Rydzyka. Tak przynajmniej to określa. A potem niewiele komentując, opisuje pewne fakty. Swoją cenną uwagą obdarza na przykład panią prorektor szkoły. Pisze m.in.: "Prorektor jest panną i mieszka razem z kotką w mieszkaniu w bloku, tam, gdzie większość pracowników szkoły i Telewizji Trwam. Chodzi w szarej plisowanej spódnicy. Po pierwszym tygodniu jest przekonana, że po akademiku krąży Biblia Szatana". Trudno zweryfikować ostatnie zdanie. Pierwsze są prawdziwe. Uwagi pana Bojanowskiego umyka jednak w tym "prawdziwym" portrecie fakt, że pani prorektor jest uczennicą i byłą współpracowniczką śp. prof. Janusza Ziółkowskiego, że jej habilitacja o Poznańskim Czerwcu 1956 została przekreślona ze względów politycznych, że swoje życie istotnie oddała nauce. To są jednak szczegóły o wiele mniej znaczące niż plisowana spódnica. Domyślam się, że wraz z moherowym beretem stanowią one synonimy złego smaku, niepoprawne kulturowo wedle opinii magister elegantiae, jakim jest naczelny "Wyborczej"…

Drugi fragment artykułu Bojanowskiego: "Pan z reżyserki: - Pamiętajcie, żeby mówić profesor Kaczyński i magister Tusk. Pamiętajcie o zawyżonej frekwencji". Rozumiem, że Autor zwraca uwagę na jakąś kolejną niestosowność, może manipulację ze strony toruńskich dziennikarzy. Jednak, jakby na to nie patrzeć, Kaczyński jest profesorem, a Tusk nie! Może trudno to zaakceptować, ale… trzeba. Profesorem jest nie tylko Balcerowicz i Belka, nie tylko Hausner i Huebner, ale także… Kaczyński. Ponadto, czy może należy nazwać magistra "profesorem inaczej", a nie po prostu magistrem? Czyż to jest niestosowność?

Pan Bojanowski nie był uczniem szkoły toruńskiej. Miesiąc szpiegowania to za mało, żeby się czegoś nauczyć. Nawet nie sposób dobrze i z sensem zmanipulować prawdy.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 51/2005