Logo Przewdonik Katolicki

Gdy pukają do drzwi

ks. Wojciech
Fot.

Rozmowa toczyła się pogodnie i konkretnie. Rozmawiałem o wychowaniu dzieci i odpowiedzialności za nich, o Piśmie Świętym, o zdrowiu... W pewnej chwili zwróciłem uwagę, że na stoliku leżały aż dwa egzemplarze Pisma Świętego. Jeden był wydany przez sektę Gedeonitów. Gospodarz domu na to odrzekł: mamy jeszcze jedno Pismo Święte i wyciągnął z półki dwie książki. Nic bym się...

Rozmowa toczyła się pogodnie i konkretnie. Rozmawiałem o wychowaniu dzieci i odpowiedzialności za nich, o Piśmie Świętym, o zdrowiu... W pewnej chwili zwróciłem uwagę, że na stoliku leżały aż dwa egzemplarze Pisma Świętego. Jeden był wydany przez sektę Gedeonitów. Gospodarz domu na to odrzekł: mamy jeszcze jedno Pismo Święte i wyciągnął z półki dwie książki. Nic bym się o nich nie dowiedział, ale gospodyni zaraz dodała... a to przynieśli świadkowie Jehowy. No i dalsza rozmowa skupiła się właśnie na nich. Kobieta usprawiedliwiała się, że nie ma z nimi nic wspólnego, że tylko raz ich przyjęła. Książki sugerowały coś innego...

Twoje słowo jest lampą dla moich stóp, i światłem na mojej ścieżce. Ps 119,115


Przed kilkoma dniami skończył się kolejny Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Także w wielu parafiach dobiega końca kolęda. Niestety, świadkowie Jehowy nie uczestniczą w żadnych działaniach ekumenicznych, także dość często zamykają drzwi przed księdzem. Nie raz, nie dwa spotykając się z nimi, proponowałem odmówienie wspólnej modlitwy Ojcze nasz. Niestety, nigdy się na to nie zgadzali. Jest to dziwne, bo chodziło o tekst modlitwy, który w ich i mojej Biblii był taki sam. Oni i my wierzymy w tego samego Boga. A przecież dość często, jeśli ksiądz po kolędzie spotyka niewierzących członków rodziny, np. ojca, to często oni są razem z rodziną, także podczas modlitwy. Mój parafianin, który nie jest ochrzczony, podczas kolędy razem z całą swoją rodziną odmawiał Modlitwę Pańską. Nie jeden ateista w sprawie charytatywnej potrafi bardzo dobrze współpracować z osobami wierzącymi. Ksiądz po kolędzie puka do naszych drzwi raz do roku, zdarza się natomiast, że świadkowie Jehowy czynią to częściej. Jak ich traktować... jak do nich podchodzić ?
Trzeba zacząć od tego, by każdy z nas polubił lekturę Pisma Świętego. Także, by Słowo Boże słuchane podczas Mszy św. było przez nas przeżywane. Dużą rolę odgrywa też zdobywanie wiedzy religijnej. Ona pomaga w różnych rozmowach i dyskusjach. Jest także potwierdzeniem tego, że chcemy Boga kochać również z całego umysłu. Jakkolwiek spojrzymy na świadków Jehowy, brak ich otwartości na jakąkolwiek współpracę i wspólną modlitwę nie może być usprawiedliwieniem do traktowania ich z nienawiścią czy pogardą. Pismo Święte uczy nas i zobowiązuje do miłości wszystkich, także nieprzyjaciół. Czy rozmawiać z nimi na tematy przez nich proponowane? Jeśli ktoś zna Pismo Święte i umie je właściwie interpretować, to owszem. Problemem jest jednak to, że świadkowie Jehowy nie chcą przyjąć prawdy naukowej, wiedzy o tym, co przekazują, a co jest sprzeczne z naukowym rozumieniem Biblii. Nie zapomnę spotkania z kobietą świadkiem Jehowy, która przekonywała mnie, że jest przeciwna demokracji, bo ona jest rządem szatana. Wiedza zaś jest taka. Słowo "demokracja" jest pochodzenia greckiego i składa się z dwóch słów: demos i kreo, co znaczy rządy ludu. Kończąc, zachęcam do polubienia i czytania Pisma Świętego i do życzliwego, ale stanowczego stosunku do świadków Jehowy. Byśmy w domach mieli jedno Pismo Święte, ale często czytane i rozważane.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code
  • awatar
    Herrmann
    10.07.2017 r., godz. 17:50

    Artykuł jest bardzo naiwnie napisany. Po pierwsze: dla Świadków Jehowy katolicka modlitwa traktowana jest jak ohyda. Tu nie chodzi o modlitwę Pańską, tylko to , że tę modlitwę zmawia katolik, a to jest zasadnicza różnica. Poza tym mówi się o naukowych sprawach. Pamiętajmy, że dla Świadka Jehowy istnieje zasadniczy rozdział między wiarą świętą a zarazem Boską, a tym co szatańskie a zarazem świecko-naukowe. Nie wolno więc w świetle nauki Świadków Jehowy łączyć tego co święte z tym co przeklęte, gdyż to byłaby kolejna ohyda. A co z demokracją? Odpowiedź jest tylko jedna: skoro mamy żyć w Bożym Królestwie to ziemska demokracja pochodzenia szatańskiego jest mi do niczego nie potrzebna. To jest tak proste, że aż dziecko w przedszkolu by zrozumiało i aż dziwne, że wykształceni profesorowie, w tym i księża tej sprawy nie chcą dostrzegać.

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki