Logo Przewdonik Katolicki

Podwójna moralność?

Adam Suwart
Fot.

"Powszechne identyfikacje Polaków z wiarą religijną nie odpowiadają akceptacji moralności religijnej. (...) Trudno nie zauważyć postępującego rozdźwięku między sferą religijną a sferą moralną. (...) Proces ten prowadzi do dwoistości postaw, polegającej na akceptacji wiary religijnej jako wartości symbolicznej i cenionej w życiu codziennym z jednej strony, a odrzucaniu i relatywizowaniu...

"Powszechne identyfikacje Polaków z wiarą religijną nie odpowiadają akceptacji moralności religijnej. (...) Trudno nie zauważyć postępującego rozdźwięku między sferą religijną a sferą moralną. (...) Proces ten prowadzi do dwoistości postaw, polegającej na akceptacji wiary religijnej jako wartości symbolicznej i cenionej w życiu codziennym z jednej strony, a odrzucaniu i relatywizowaniu norm moralnych z drugiej". Oto jeden z wniosków zawartych w opracowaniu Instytutu Statystyki Kościoła w Warszawie pt. "Postawy Społeczno-Religijne Archidiecezjan Poznańskich". Poniżej prezentujemy fragmenty badań dotyczące moralnego wizerunku mieszkańców archidiecezji poznańskiej.



Naukowcy badający populację mieszkańców archidiecezji doszli do wniosku, że w kwestii moralności dochodzą tu do głosu procesy widoczne już od kilku lat w Europie Zachodniej. W życiu moralnym archidiecezjan zaznacza się wpływ dwóch przeciwstawnych nurtów - z jednej strony widoczna jest "myśl moralna chrześcijaństwa reprezentowana głównie przez Kościół katolicki"; z drugiej strony widzimy "mniej lub bardziej niezależne od religii idee moralne, które docierają do nas przede wszystkim z rozwiniętych krajów zlaicyzowanej Europy, ale mają też rodzime korzenie".

Akceptujemy Dekalog


Swoisty dualizm i niekonsekwencję postaw widać m.in. w stosunku respondentów do Dekalogu. Pytanie o stosunek do X Przykazań jest jednym z podstawowych zagadnień w zakresie badań religijno-socjologicznych. Trzeba stwierdzić, że mieszkańcy archidiecezji poznańskiej deklarują znacznie większą akceptację dla norm Dekalogu niż statystyczni Polacy. Średni wskaźnik akceptacji ogólnopolskiej wynosił tu 72 proc., podczas gdy w archidiecezji poznańskiej aż 86 proc. Wśród diecezjan największym poparciem cieszą się przykazania: IV ("Czcij ojca swego i matkę swoją"), V ("Nie zabijaj") i VII ("Nie kradnij"). Te trzy przykazania, zwane niekiedy "moralnymi", są akceptowane najbardziej; pozostałe - już nieco mniej. Największą aprobatę dla Dekalogu wyrażają odpowiednio następujące kategorie wiernych (na przykładzie przykazania IV): osoby owdowiałe (99 proc.), głęboko wierzący (99 proc.), osoby powyżej 60. roku życia (98 proc.), emeryci (97 proc.), robotnicy (94 proc.).

Własne sumienie najważniejsze?


Przykazania Dekalogu są powszechnie znane i w archidiecezji poznańskiej cieszą się większą akceptacją niż średnio w kraju. Mimo to respondenci w przypadku problemów moralnych wolą odwoływać się do innych instancji. Pytani, "czym kierujesz się przede wszystkim w rozwiązywaniu własnych kłopotów i problemów moralnych", mieszkańcy archidiecezji odpowiadają najczęściej: własnym sumieniem (ponad 74 proc.), radami rodziny (prawie 8 proc.), nauką Kościoła (nieco ponad 5 proc.), ustalonymi ogólnie sposobami postępowania (3,6 proc.), radami przyjaciół (2,7 proc.). Zaledwie 0,3 proc. wskazało na rady spowiednika, zaś ponad 6 proc. nie miało zdania lub wskazywało na inne rozwiązania.
Według autorów opracowania "wysoki wskaźnik wyboru sumienia jako głównego arbitra w sytuacjach wątpliwych moralnie może wskazywać na fakt, że moralność traci instytucjonalne zabezpieczenia, stając się coraz bardziej sprawą autonomicznego, indywidualnego sumienia". Badacze konkludują, że potwierdza to następującą tezę: w społeczeństwach pluralistycznych nie ma jednej spójnej moralności, lecz istnieją moralności różnorodne.

Co chętnie dopuszczamy?


Sfera moralności prywatnej, osobistej to materia bardzo niekiedy intymna i wstydliwa. Dlatego badaczowi najtrudniej jest przełamać opór respondentów przed ujawnianiem własnych poglądów w tym zakresie. Zgromadzony materiał pozwala na sformułowanie kilku zasadniczych wniosków. Mieszkańcy archidiecezji wypowiedzieli się w zakresie kilku kategorii w sferze tzw. moralności osobistej.
Pytani, jak oceniają wolną miłość i seks bez ograniczeń, odpowiedzieli, że uznają takie zachowania za:
- niedopuszczalne - 38,1 proc. (w Polsce średnio 52,2 proc.);
- dopuszczalne - 24,2 proc. (w Polsce średnio 17,2 proc.);
- dopuszczalne warunkowo ("to zależy") - 23,5 proc. (w Polsce 19,8 proc.);
- trudno powiedzieć lub brak odpowiedzi - 13,2 proc.
Współżycie przed ślubem kościelnym mieszkańcy archidiecezji uznają za:
- dopuszczalne - 52,1 proc. (w Polsce średnio 40,8 proc.);
- dopuszczalne warunkowo - 17,4 proc. (w Polsce 19,5 proc.);
- niedopuszczalne - 22,6 proc. (w Polsce 31,4 proc.);
- trudno powiedzieć lub brak odpowiedzi - 7,9 proc.
Paradoksalnie jednak już znacznie mniej respondentów udziela aprobaty zdradzie małżeńskiej - w archidiecezji poznańskiej zdradę taką 2,6 proc. uważa za dopuszczalną (średnio w kraju 5,6 proc.), zaś aż 85 proc. respondentów uważa zdradę za niedopuszczalną (w kraju 79,9 proc.).
Respondenci w znacznej mierze potępiają też przerywanie ciąży: 71 proc. uważa aborcję za niedopuszczalną, a jedynie 5 proc. za dopuszczalną. Eutanazję dopuszcza 10,4 proc. ankietowanych mieszkańców archidiecezji poznańskiej, a ponad 65 proc. nie dopuszcza jej stosowania.

Liberalne sumienia


Autorzy opracowania zauważają na podstawie swych badań, że "niezaprzeczalnym jest rozdźwięk pomiędzy deklaracją wiary a uznaniem moralnego nauczania Kościoła, szczególnie w zakresie etyki seksualnej". Dla wzrastającej liczby osób "moralność coraz częściej staje się sferą prywatną", podwieszoną pod coraz bardziej rozchwiane i zmienne sumienie jednostki. Choć w przebadanej zbiorowości archidiecezjan stwierdza się znacznie wyższą akceptację przykazań Dekalogu, niż średnia w kraju, to jednak paradoksalnie takie zachowania, jak seks bez ograniczeń, życie w wolnym związku, współżycie przed ślubem czy stosowanie antykoncepcji są częściej uznawane za dopuszczalne wśród ankietowanych w archidiecezji poznańskiej niż w pozostałej populacji kraju. Odwrotne proporcje dotyczą eutanazji i aborcji, które w archidiecezji są częściej uznawane za działania niedopuszczalne niż w pozostałej części Polski.
Jednocześnie większość badanych prezentuje stanowisko prospołeczne: ankietowani deklarują niesienie pomocy innym bez gratyfikacji oraz bezinteresowne wspieranie potrzebujących. "Ojczyzna, wolność słowa i religia" to według badanych wartości, których skłonni jesteśmy bronić nawet za cenę narażania się na niebezpieczeństwo.
Konkludując ten rozdział badań socjologicznych, autorzy napisali o procesie "prywatyzacji moralności", który miałby polegać na tym, że "współczesny mieszkaniec archidiecezji poznańskiej chce często sam decydować o tym, co jest moralnie dobre, a co złe, nie odwołując się do uniwersalnych norm".
"Niepokojem musi napawać fakt postępującej erozji moralności religijnej, której przejawem jest zjawisko deklaracji głębokiej identyfikacji z wiarą religijną i równoczesnym odrzucaniem moralnego nauczania Kościoła" - napisał na koniec tej części opracowania ks. Sławomir H. Zaręba.

Na podstawie pracy: "Postawy Społeczno-Religijne Archidiecezjan Poznańskich", Instytut Statystyki Kościoła SAC, Poznań 2005.

W następnym numerze zaprezentujemy wyniki badań w zakresie m.in. oceny kapłanów oraz stosunku do duchowieństwa i przywódców religijnych.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki