Jego pogrzeb był podobny do wielu innych. Trumna, a na niej krzyż. Ksiądz prowadzący modlitwy. Na koniec "Salve Regina". A jednak... Nieżyjący Antoni od wielu lat nie przyjmował księdza po kolędzie. W kartotece parafialnej widniała adnotacja: świadek Jehowy. Godzinę po jego śmierci córka poszła do księdza, prosząc o sakrament namaszczenia chorych. Zdając sobie sprawę, jaka była religijność ojca, przekonywała, że modlił się, a więc wierzył w Boga. Mniej z przekonania, bardziej z zaufania otrzymał warunkowe namaszczenie.
*
Największą popularnością w Polsce cieszą się pogrzeby katolickie. W dużych miastach na cmentarzach komunalnych są obecne także osoby świeckie prowadzące pogrzeby niewierzących albo apostatów. Chrześcijanie niekatolicy mają swoich pasterzy, którzy prowadzą żałobne modlitwy podczas ich pochówku. Nasza kultura oraz cywilizacja, w której żyjemy, nakazuje szacunek wobec ciała zmarłego człowieka. I tego nikt nie kwestionuje. Jeśli jest jakiś problem, to jeden: zwykła uczciwość. Modlitwy wypowiadane przez księdza zakładają wiarę nieżyjącej osoby. Wspominają wierność Chrystusowi. Zazwyczaj rodziny dbają, by pogrzeb bliskiej im osoby był taki, jak wszystkie inne. Bez względu na to, jaka była wiara i religijność.
Przypuszczam, że wielu, którzy żyją z Bogiem w zgodzie i przyjaźni, boleje, jeśli ktoś z bliskiej rodziny jest bardzo daleko od źródeł łaski i zbawienia. Tym bardziej, jeśli w takim stanie umiera. Co wówczas? Pogrzeb nie jest sakramentem. Każdy ochrzczony ma prawo do katolickiego pochówku, jeśli publicznie nie wyparł się wiary. Wiara w Boga ma to piękno, że nie można do niej nikogo zmusić. A więc tylko serce wolne może naprawdę kochać Boga. Wolność wiary to fundament wszelkich odniesień do Boga i kontaktów z Nim.
Trwa jeszcze ruch na naszych cmentarzach. Odwiedzamy groby naszych bliskich, wcześniej czyszcząc je i porządkując. Pochyleni w modlitwie i zadumie oczyma pamięci przypominamy sobie życie i śmierć, wiarę i niewiarę bliskich. Warto za życia zadbać o zbawienie bliskich, zawsze jednak szanując ich wolną wolę. Gdy zaś ktoś do końca mówi: "nie" na propozycje sakramentów, nie można do nich zmuszać... także po śmierci. My kapłani nie mamy prawa nikogo potępiać, ale też nie możemy odmawiać takich modlitw, w których nie ma prawdy, jak na przykład ta: "Pożegnajmy zmarłego N. Przez całe życie pracował i cierpiał z Chrystusem...".
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!








