Siła pojednania

Chrześcijaństwo ma w sobie coś, co je wyróżnia od innych religii. Tym czymś jest gotowość do przebaczenia, będącego aktem bezinteresownej miłości. Przychodzi nam ono na myśl, gdy analizujemy wydarzenia ostatniego tygodnia i mamy je komentować. Ściślej rzecz ujmując, chodzi o ważne wydarzenie, jakim było kolejne spotkanie biskupów polskich i niemieckich, najpierw w Fuldzie, a potem...
Czyta się kilka minut

Chrześcijaństwo ma w sobie coś, co je wyróżnia od innych religii. Tym czymś jest gotowość do przebaczenia, będącego aktem bezinteresownej miłości. Przychodzi nam ono na myśl, gdy analizujemy wydarzenia ostatniego tygodnia i mamy je komentować. Ściślej rzecz ujmując, chodzi o ważne wydarzenie, jakim było kolejne spotkanie biskupów polskich i niemieckich, najpierw w Fuldzie, a potem we Wrocławiu. Wpisuje się ono z jednej strony w obchody 60. rocznicy utworzenia administracji kościelnej na Ziemiach Zachodnich, a z drugiej w 40. rocznicę wydania listu biskupów polskich do biskupów niemieckich, w którym znalazły się słynne już słowa: "przebaczamy i prosimy o przebaczenie". Warto przypomnieć to wydarzenie sprzed lat, bo wydaje się, że właśnie ono może stanowić dobrą ilustrację ewangelicznej prawdy o ziarnie, które musi obumrzeć, by przynieść owoc obfity (por. J 12,24).

Szczytowym wyrazem tego owocu zdaje się być wszystko to, co dzieje się na naszych oczach, a co czyni Benedykt XVI - Papież Niemiec, który niemalże w każdym przemówieniu ciepło wspomina Papieża Polaka - Jana Pawła II, i który z taką serdecznością usiłuje mówić do nas, Polaków, po polsku, coraz lepiej i coraz więcej. Rzucone wówczas z auli soborowej ziarno w postaci słów o przebaczeniu, i zawarte w geście wyciągniętej ręki ku pojednaniu, zaczęło natychmiast obumierać na skutek krytyki, jaką wtedy podjęto w Polsce i nie tylko. Jednocześnie obumierając, zaczęło owocować i rzeczywiście dopiero dziś przynosi owoc obfity. Wspominając tamto wydarzenie sprzed czterdziestu lat i pamiętając, jak wielką wywołało ono wówczas wrzawę, aż po oskarżenia o zdradę polskiej racji stanu, dziś dostrzegamy lepiej, jak słabe są tylko ludzkie oceny i miary, jak prawdziwa i mocna jest Ewangelia, która w swym radykalizmie zawsze była i pozostanie znakiem sprzeciwu, za którym jednak warto iść.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 40/2005