Logo Przewdonik Katolicki

Bóg jest wszędzie?

ks. Wojciech
Fot.

Mówiłem mało, a słuchałem dużo. Nie było to łatwe słuchanie... Trudno rodzicom, których w kościele prawie nigdy nie widać, uwierzyć w to, że ich dziecko nie jest wzorem wiary i właściwego zachowania. A tak właśnie jest. Argumentując swoją wiarę, ojciec Łukasza powiedział: ksiądz na religii uczył, że Pan Bóg jest wszędzie. Oczywiście, ale czy wszędzie jest tak samo obecny? * Wakacje...

Mówiłem mało, a słuchałem dużo. Nie było to łatwe słuchanie... Trudno rodzicom, których w kościele prawie nigdy nie widać, uwierzyć w to, że ich dziecko nie jest wzorem wiary i właściwego zachowania. A tak właśnie jest. Argumentując swoją wiarę, ojciec Łukasza powiedział: ksiądz na religii uczył, że Pan Bóg jest wszędzie. Oczywiście, ale czy wszędzie jest tak samo obecny?

*


Wakacje w pełni. Opuszczamy na pewien czas miejsce zamieszkania, by pooddychać innym powietrzem i zobaczyć coś innego. Na łonie przyrody ludzie najpełniej wypoczywają. Świat jest naprawę piękny. Osoby głębokiej wiary i pewnej wrażliwości potrafią, patrząc na piękno tego świata, odnosić je do Boga. Nawet doświadczać doznań religijnych. W pewne wakacje, będąc z młodzieżą w górach, udałem się o 4 nad ranem w góry, by zobaczyć wschód słońca. Gdy weszliśmy na miejscowy szczyt i na naszych oczach zza horyzontu wychodziła słoneczna kula, wszyscy zamilkliśmy. Myślę, że było to piękne od strony estetycznej i od strony wiary.
Są ludzie, którym wystarcza taka obecność Boga. Jeśli jest to stopień do podziwiania sakramentalnej obecności Boga, to droga jest właściwa. Jeśli zaś ktoś porzucił bądź odtrącił obecność sakramentalną Boga, a uważa, że... Bóg jest wszędzie, to jaką może mieć wiarę? Rodzice Łukasza mają do kościoła 99 metrów. Ta odległość jest jednak dla nich zbyt duża. Bo odległość od człowieka do Boga mierzy się nie metrami czy kilometrami, ale wiarą. To wiara sprawia, że można mieć do kościoła daleko, ale wiara tę odległość zmniejsza i można do kościoła mieć blisko, a słabość wiary lub jej brak tę odległość niewspółmiernie wydłuża. Dziecko patrzy na rodziców, a nie na księdza. I trudno się dziwić, jeśli słabość wiary ojca i matki staje się też słabością wiary dziecka.
Wakacje to dla części wypoczywających aktywna pokusa, by nie iść na Mszę św. Argumentów za tym jest wiele. Niech czas wakacji będzie dla nas czasem pięknego, spokojnego wypoczynku. Także wzbogacania swojej wiary sakramentami i doświadczaniem obecności Stwórcy w dziele stworzenia. Są kraje, w których na drzwiach kaplic czy kościołów można przeczytać kartkę: "W lipcu nieczynne". Dzięki Bogu, w Polsce tak nie jest. Oby nam nie zabrakło wiary w to, że Pan Bóg jest wszędzie, ale w sakramentach najpełniej, najprawdziwiej, najpiękniej.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki