Logo Przewdonik Katolicki

Słowa, których nie widać...

ks. Wojciech
Fot.

Spacerowałem spokojnie ze starszym człowiekiem, który wspierał się na moim ramieniu, ponieważ jest prawie całkowicie niewidomy. Znamy się od kilku lat. Pan Alfred zadawał mi pytania dotyczące problematyki Starego Testamentu. Od kilku tygodni bowiem codziennie słuchał z kaset poszczególnych ksiąg Pisma Świętego. Był wprost zafascynowany dziejami Starego Przymierza. Pytał z ogromnym...

Spacerowałem spokojnie ze starszym człowiekiem, który wspierał się na moim ramieniu, ponieważ jest prawie całkowicie niewidomy. Znamy się od kilku lat. Pan Alfred zadawał mi pytania dotyczące problematyki Starego Testamentu. Od kilku tygodni bowiem codziennie słuchał z kaset poszczególnych ksiąg Pisma Świętego. Był wprost zafascynowany dziejami Starego Przymierza. Pytał z ogromnym pragnieniem poznania prawdy i słuchał z wielkim zaciekawieniem. Nie pamiętam, by ktoś poza profesorami mojego seminarium był aż tak zainteresowany Słowem Bożym. Gdy do tego dodamy fakt, że mój rozmówca to człowiek praktycznie niewidomy, dotykamy zjawiska, o którym warto pomyśleć i porozmawiać. Tym bardziej że wszyscy czytający te słowa... widzą.

*


Za nami wielkie uroczystości Pierwszej Komunii Świętej. Na wielu ścianach dziecięcych pokoi zawieszono tzw. Pamiątki I Komunii Świętej, czyli obrazki. Coraz częściej jednak - i tak powinno być - dzieci zamiast tych obrazków otrzymują Pismo Święte. Jest ono dla dziecka z drugiej klasy trudną pamiątką. Jeśli jednak rodzice czytają z dzieckiem krótkie fragmenty Ewangelii, choćby raz w tygodniu, to mogą rozbudzić w nim pragnienie Słowa Bożego. Miną lata, a dziecko samo będzie sięgać po Prawdę Objawioną.
I to, co miało być martwą pamiątką - jak często obrazek pierwszokomunijny - staje się słowem żywym, bo ciągle czytanym, rozważanym. Co więcej, przed dzieckiem z drugiej klasy jeszcze około 10 lat systematycznej katechizacji. A więc niebywała okazja, by pytać, jak rozumieć Stary i Nowy Testament, jak nim żyć... Psalmista uświadamia nam, że "lampą dla nóg moich jest Twoje słowo, światłem na mojej ścieżce" (Ps 119,105). Jeśli będziemy poznawali Słowo Boże, to jego mądrość będzie nam wielką pomocą w życiu. Znając lepiej prawdę o Bogu i o człowieku, zakładając dobrą wolę i wiarę, unikniemy wielu problemów, a te, które spotkamy, po Bożemu rozwiążemy. Ilu ma dziś jeszcze pamiątkowe obrazki pierwszokomunijne, a, niestety, nie ma już w sercu miejsca na Chrystusa w Komunii Świętej...
Pan Alfred nie widzi od kilku lat. Gdy miał zdrowe oczy - jak wielu z nas - nie sięgał zbyt często po Biblię. Teraz święte Słowa stały się niewidoczne, ale słyszalne, i to zrodziło piękne i szlachetne pragnienie ich poznawania i odkrywania Boga, który mówi. Można postawić pytanie: czy dopiero jak stracimy wzrok, w naszych sercach zrodzi się głód Słowa Bożego?

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki