Prawo i odwet

Po moskiewskiej wycieczce prezydentów Polski, z których dawny był honorowany medalem i ciepłym przyjęciem, a obecny - niemal pominięty i niezauważony, pozostał spory niesmak. Może zatem nie dziwić to, że pojawia się chęć "ostatecznego" rozliczenia generała Jaruzelskiego. Jego teza, że w roku 1981 wybierał między większym a mniejszym złem, od tegoż samego roku nie wszystkich przekonuje....
Czyta się kilka minut

Po moskiewskiej wycieczce prezydentów Polski, z których dawny był honorowany medalem i ciepłym przyjęciem, a obecny - niemal pominięty i niezauważony, pozostał spory niesmak. Może zatem nie dziwić to, że pojawia się chęć "ostatecznego" rozliczenia generała Jaruzelskiego. Jego teza, że w roku 1981 wybierał między większym a mniejszym złem, od tegoż samego roku nie wszystkich przekonuje. Codzienność uczy nas bowiem, że wybór istnieje między dobrem a złem, a nie tylko (i nie tyle) między złem a złem. Taka teza ma swoje ogromne konsekwencje etyczne. Gdybyśmy byli skazani na wybór między jednym brakiem dobra a drugim, zostalibyśmy zatem pozbawieni podstawowej oceny moralnej naszego działania - zamiast dobra mielibyśmy słuszność wedle miary jakiejś użyteczności.

Czy jednak próba rozliczenia generała Jaruzelskiego poprzez odebranie mu nie tylko przywilejów, ale i stopnia nie trąci jakimś odwetem? Jestem zwolennikiem klarownych ocen, ale czy to oznacza radykalizm działań odwetowych? Sam generał wykonał w ostatnim czasie gesty świadczące o woli utworzenia polskiej wersji komisji przebaczenia i pojednania, na wzór takiej, która funkcjonowała w RPA. O takiej komisji mówił też wyraźnie abp Życiński. Problemem jednak jest to, że u podstaw tej komisji musi leżeć prawdziwa ocena sytuacji i zdarzeń. Musi leżeć gotowość przyznania się do zła. Tej gotowości nie można zauważyć u generała. I to utrudnia wiarygodność jego deklaracji i skromnych gestów. Sam fakt, że rozmowa z przedstawicielem górników z kopalni "Wujek" odbyła się na terenie willi Jaruzelskiego, pokazuje pewien kierunek działań - przyzwolenie, gest okazany z góry, dopuszczenie przed oblicze… Takie działania nie wskazują na pojednanie. Raczej je oddalają.

Sama idea pojednania i przebaczenia jest rozwiązaniem niewątpliwie lepszym niż działania odwetowe ubrane w hasła sprawiedliwości dziejowej. Niemniej, u podstaw trudnego dialogu i spotkania musi leżeć uznanie prawdy, a przynajmniej gotowość otwarcia się na nią.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 22/2005