Ksiądz odpowiada

Często zastanawiam się nad metodami przekazywania Dobrej Nowiny i formacji duchowej. W tym celu prowadzone są różne rekolekcje i kursy. Dzięki Bogu, że są, doceniam ich wagę, ale chciałam podzielić się jedną refleksją.

Przeglądałam notatki uczestnika takiego kursu, takich zamkniętych rekolekcji. Udział biorą w nich ludzie zróżnicowani wiekiem i dojrzałością. Tymczasem nauki...
Czyta się kilka minut

Często zastanawiam się nad metodami przekazywania Dobrej Nowiny i formacji duchowej. W tym celu prowadzone są różne rekolekcje i kursy. Dzięki Bogu, że są, doceniam ich wagę, ale chciałam podzielić się jedną refleksją.

Przeglądałam notatki uczestnika takiego kursu, takich zamkniętych rekolekcji. Udział biorą w nich ludzie zróżnicowani wiekiem i dojrzałością. Tymczasem nauki tam głoszone stawiają uczestnikom wysoką poprzeczkę. Uczestnik staje wobec radykalnych wezwań. Uważam, że człowieka powinno się kształtować łagodnie, na miarę jego aktualnych możliwości. W przeciwnym razie, jeśli podejmie on wymagania, których do końca nie akceptuje (np. z poczucia przymusu wewnętrznego), to nie tylko nie dadzą one oczekiwanego postępu duchowego, ale mogą powodować poczucie winy, frustrację i ogólny zamęt. A przecież Pan Bóg jest Bogiem pokoju! Myślę, że za mało mówi się o niebezpieczeństwach na drodze życia duchowego, a także o prawidłach, którymi ono się rządzi.

Barbara

Pragnę zauważyć, że jednym z podstawowych zadań naszego pisma jest poruszanie problemów życia duchowego. "Przewodnik Katolicki" stara się właśnie na różne sposoby o tym mówić.

Ma Pani rację, wszelkiego rodzaju rekolekcje zamknięte oraz kursy Nowej Ewangelizacji stawiają swoim uczestnikom wysokie wymagania. Pokazują szczytne ideały i cele. Próbują tworzyć atmosferę, w której człowiek podejmuje radykalne decyzje dotyczące swego życia i nawrócenia. Jednak ów radykalizm ma swoje korzenie w Ewangelii i jej wymaganiach. Dlatego jest ze wszech miar na swoim miejscu.

Mam zupełnie inne zdanie na temat wychowywania. Owszem, do pewnego wieku małe dziecko powinno być traktowane z olbrzymią miłością, wyrozumiałością i łagodnością. Kiedy jednak zaczyna się szkoła, kiedy pojawiają się obowiązki, wtedy trzeba stawiać wymagania i sprawować kontrolę. Dotyczy to w równej mierze rodziców i wychowawców. Przez pobłażliwość bowiem wychowuje się leni. Wszyscy wielcy ludzie, którzy coś znaczącego w życiu osiągnęli, podkreślają, że nie tyle talent, co ciężka praca poprowadziła ich na szczyty.

Podobnie i wielcy święci w swoich wspomnieniach opisują frustracje, kryzysy, poszukiwania i problemy w drodze ku Panu Bogu. Trzeba wiele doświadczyć, jeśli się chce służyć Bogu. Ich życie jest świadectwem nieustannego przekraczania własnych możliwości w imię miłości do Pana Boga.

Wreszcie proszę zauważyć, iż lektura Ewangelii przedstawia nam Jezusa jako Dobrego Pasterza, ale też jako wymagającego Nauczyciela. Chrystus mówił te same słowa do ludzi, którzy bardzo mocno się różnili wykształceniem, wychowaniem, inteligencją, pochodzeniem. Co ciekawe, poszli za Nim nie ci, którzy powinni być do tego bardziej przygotowani - uczeni w Piśmie, lecz rybacy, rolnicy, celnicy...

Proszę pamiętać, że owoce takich spotkań zawsze zależą od decyzji człowieka i od łaski Boga. Jesteśmy obdarzeni wolną wolą, obyśmy potrafili dzięki niej wybierać trudną drogę Ewangelii.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 11/2005