Założenie nowej partii - czyli, raczej, zmiana nazwy Unii Wolności i przystąpienie do niej Hausnera - poprzedzone zostały szeroką kampanią propagandową, w której przekonywano społeczeństwo, że istnieje potrzeba powołania nowej, umiarkowanej siły politycznej. Potrzeba taka wynikać ma z faktu, że istniejąca opozycja "zradykalizowała się" i to "pod dyktando Giertycha". Żadne fakty tej propagandy nie potwierdzają. Giertych i jego partia od pewnego czasu systematycznie tracą w sondażach, głównie wskutek niezręcznego zachowania się lidera LPR w komisji ds. Orlenu. Zyskuje na tym PiS, a więc prawica zdecydowanie mniej od LPR radykalna; zyskuje zresztą bez żadnych zmian swej linii programowej, mniej więcej takiej samej od bardzo dawna. Nic też nie potwierdza oskarżeń o radykalizm rzucanych pod adresem Platformy Obywatelskiej. Nazywanie "radykalizmem" zapowiedzi, że się rozliczy afery związane z rządami SLD, zmieni przepisy na bardziej sprzyjające rozwojowi gospodarczemu i czystości życia publicznego etc., jest oczywistym fałszem. "Radykalizmem" nie jest nawet zapowiedź dokonania zmian w konstytucji, dopóki zmiany te dokonywane mają być w sposób parlamentarny.
W istocie środowisko UW, strasząc "radykałami", powtarza swój ulubiony od lat chwyt propagandowy. Żadne badania, poza wyraźnie ustawionym pod założoną tezę sondażem "Gazety Wyborczej", wcale nie pokazywały istnienia jakiegoś osieroconego, centrowego elektoratu, który wygląda nowej partii. Dopiero zapowiedzi jej utworzenia wywołały pewien efekt ciekawości, podobny do pierwszych doniesień o powołaniu SdPl, i zapewne równie krótkotrwały. Prawdziwe powody krzątaniny wokół "nowego centrum" mają zupełnie inne przyczyny i charakter. Mówiąc językiem biznesu, nie jest to próba zaspokojenia istniejącego popytu, ale właśnie jego wykreowania. Nie dlatego UW zmienia nazwę, że potrzebują tego wyborcy, ale dlatego, że chce się wyborcom przedstawić jako coś nowego, zawalczyć o ich zainteresowanie i spróbować, po latach odstawki, ponownie zyskać znaczenie.
To oczywiście nic złego, po to jest partia, żeby walczyć o poparcie. Trzeba jednak zapytać, co też ta "nowa jakość" ma Polakom do zaproponowania. Zasadniczo jedno: obronę istniejącego układu. Obronę, przed zagrożeniem ze strony wyimaginowanych "radykałów", takiej Polski, którą pokazały sejmowe komisje - Polski rządzonej przez kilkudziesięciu kolesiów, którzy są ze sobą po imieniu, razem piją i razem pluskają się w basenie Urbana. Szumnie nazywa się to "obroną III RP", ale lepiej byłoby mówić o obronie Rywinlandu.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













