Przede wszystkim nie powinniśmy dopuścić do zbyt nadmiernego rozpędzenia się auta, zwłaszcza na zjazdach, dlatego...
Przede wszystkim nie powinniśmy dopuścić do zbyt nadmiernego rozpędzenia się auta, zwłaszcza na zjazdach, dlatego że przy śliskiej nawierzchni po prostu możemy nie zdążyć wyhamować. W takiej sytuacji jest się już o krok od tragedii, tym bardziej, że przed ostrymi zakrętami, których w górach przecież nie brakuje, jezdnia zazwyczaj pod wpływem hamowania przejeżdżających samochodów jest mocno wyślizgana. Zwalniając, niekoniecznie musimy od razu korzystać z hamulca. Bardzo skuteczne jest hamowanie tzw. silnikiem, polegające na tym, że zdejmujemy po prostu nogę z pedału gazu, jednocześnie włączamy czwarty lub piąty bieg i w takiej sytuacji samochód hamuje silnikiem. Dopiero w następnej kolejności korzystamy z hamulca.
W każdych warunkach, ale w górach przede wszystkim w miarę możliwości powinniśmy unikać gwałtownego hamowania, ponieważ w górach w warunkach zimowych może tak zarzucić samochodem, że grozić to będzie wypadnięciem z drogi, co przy bardzo stromych poboczach może grozić tragedią. Hamując, powinniśmy robić to z wyczuciem na granicy przyczepności kół. Jeśli koło zaczyna się blokować, należy odpuścić hamulec i po chwili zacząć ponownie hamować itd. Ruszając pod górę, także powinniśmy zrobić to w miarę delikatnie, dlatego że ruszanie zbyt gwałtowne spowoduje tylko obracanie się kół wokół własnej osi, w niektórych wypadkach może to spowodować, że zamiast w górę, samochód zacznie zsuwać się w dół. Jeśli już znajdziemy się w takiej sytuacji, gdy czujemy, że samochód ściąga do tyłu, najskuteczniejszym rozwiązaniem jest zaciągnięcie hamulca ręcznego.
Przekraczanie linii ciągłych i zakazów wyprzedzania naganne jest w każdych warunkach, ale w górach może to mieć bardzo przykre konsekwencje, tak samo jak wyprzedzanie na tzw. trzeciego, co przy wąskich górskich drogach może skończyć się zderzeniem czołowym. Pamiętajmy także, że wybierając się na narty do niektórych państw np. Austrii, Włoch czy Szwajcarii nie zostaniemy wpuszczeni w góry, jeśli nie posiadamy łańcuchów na koła. Także, niestety, często wjazd pod popularną "zakopiankę" bez łańcuchów staje się prawie niemożliwy. Łańcuchy wbijają się w śnieg oraz lód i umożliwiają jazdę w tych trudnych warunkach, dlatego wybierając się w góry, warto się w nie zaopatrzyć.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









