"Staniecie się błogosławieństwem" - takie było hasło tegorocznych, siódmych...
"Staniecie się błogosławieństwem" - takie było hasło tegorocznych, siódmych już, Dni Judaizmu w Kościele katolickim. Te słowa są zaproszeniem do przyjaźni i współtworzenia, do zaniechania postawy wrogości i zamknięcia na drugiego człowieka, a tym bardziej - brata w wierze. W tym roku - po Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Lublinie i Białymstoku - główne uroczystości odbyły się w Poznaniu.
Jest jeden Bóg
Z powodu przypadającego na 17 stycznia szabatu uroczystości przeniesiono na dzień 15 stycznia i rozpoczęto je sympozjum "Staniecie się błogosławieństwem". W renesansowej sali poznańskiego ratusza obecny był Arcybiskup Stanisław Gądecki (który piastuje również funkcję przewodniczącego Rady Episkopatu Polski ds. Dialogu Międzyreligijnego), rabin Warszawy i Łodzi Michael Schudrich i wiele innych gości. Największym wydarzeniem było niewątpliwie wystąpienie rabina Daniela Epsteina z Jerozolimy, który w wykładzie wygłoszonym po hebrajsku rozważał istotę błogosławieństwa. Swoje wystąpienie rozpoczął zdaniem: "Z cierpiącej i niespokojnej Jerozolimy przywożę pozdrowienie i błogosławieństwo pokoju". Następny prelegent, prorektor Akademii Teologicznej ks. prof. Łukasz Kamykowski zauważył, że bycie błogosławionym wymaga ciągłego nawracania, postawy dialogu i otwartości na innych. Religijnym przeżyciem tego dnia było Nabożeństwo biblijne - wspólna modlitwa chrześcijan różnych wyznań i żydów w kościele pw. Wszystkich Świętych. Metropolita poznański wezwał wszystkich, aby znaleźli w sobie błogosławieństwo Boże, a wtedy nasza cywilizacja może wyglądać inaczej niż obecnie. Czytane fragmenty Pisma Świętego komentowali Abp Gądecki i dr Stanisław Krajewski - współprzewodniczący ze strony żydowskiej Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów. Psalmy śpiewane były przez rabina Symcha Kellera. Nabożeństwo zakończyło się wspólnym odmówieniem modlitwy "Ojcze nasz" i błogosławieństwem z Księgi Liczb tzw. Aaronowym, którego udzielił Abp Gądecki. Spotkanie modlitewne było dla wszystkich niezwykłym przeżyciem, także ze względu na obecność przedstawicieli innych Kościołów chrześcijańskich.
Dzień zakończył się modlitwą o pokój w największej synagodze poznańskiej, jaką był przed wojną budynek pływalni miejskiej. Na tafli wody zapłonęło kilkaset zniczy ułożonych w kształt Gwiazdy Dawida - to instalacja artystyczna poznańskiego artysty Janusza Marciniaka, która nosi nazwę "Atlantyda". Atlantyda to symbol zaginionego świata, zatopionego lądu, zagłady. Ta instalacja była więc próbą symbolicznego przypomnienia "zatopionego lądu". Publiczność na galeriach, trzymając w rękach niebieskie lampki, wysłuchała koncertu w wykonaniu Chóru Akademickiego pod dyr. Jacka Sykulskiego.
Malarstwo i muzyka
Obchody głównego Dnia Judaizmu poprzedziło otwarcie dwóch interesujących wystaw, które jeszcze można obejrzeć. W Galerii Arsenał trwa wystawa Janusza Marciniaka "Pozostał tylko krzak bzu...". Artysta w przedziwny sposób związany był z losem poznańskich Żydów: przez 25 lat mieszkał w kamienicy z widokiem na podwórko, które było fragmentem przedwojennego cmentarza żydowskiego. Odtąd sztuka Marciniaka głęboko związana jest z Narodem Wybranym. Natomiast w Galerii U Jezuitów możemy obejrzeć arcyciekawą wystawę pt. "Nasi Bracia Starsi. Malarstwo, rysunek i grafika ze zbiorów Żydowskiego Instytutu Historycznego". Ekspozycja ta prezentuje niemal wszystko, co najbardziej reprezentatywne w sztuce polskich Żydów i, co trzeba zaznaczyć, jest to najobszerniejsza ekspozycja z kolekcji ŻIH, jaka kiedykolwiek ujrzała światło dzienne. Obchody nie mogły obyć się bez muzyki żydowskiej. Usłyszeliśmy klezmerski zespół światowej już sławy z Krakowa - Kroke i popową wersję muzyki sefardyjskiej i aszkenazyjskiej w wykonaniu Justyny Steczkowskiej.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









