To prawda, że w Księdze Powtórzonego Prawa...
To prawda, że w Księdze Powtórzonego Prawa jest zakaz Jahwe, przekazany Mojżeszowi, oddawania czci ciałom niebieskim słońcu, księżycowi, gwiazdom, a nawet zakaz sporządzania rzeźby mężczyzny, kobiety i wszelkich zwierząt (por. Pwt 4,16-20).
W trosce o cześć Boga
W tamtej epoce, XIV wieków przed Chrystusem, zakaz ten miał na celu głównie umocnienie idei monoteizmu, a więc oddawania czci wyłącznie Bogu/Jahwe.
Kult ciał niebieskich i czczenie bóstw pod postacią zwierząt był w starożytności powszechny, zwłaszcza w Egipcie i Babilonii. Gdyby dziś dosłownie traktować ten zakaz, to nie należałoby tworzyć dzieł sztuki - obrazów i rzeźb - ani podziwiać piękna gwiaździstych nocy. Co zatem obowiązuje współcześnie? Przede wszystkim pierwsze przykazanie wyrażone w powyższej księdze w rozdziale piątym: "Nie będziesz miał żadnych bogów poza mną" (Pwt 5,6). Skoro Bóg ze swej natury jest jeden i jedyny - Stary Testament nie znał pojęcia Trójcy - to tylko Jemu należy się wyłączna cześć.
W judaizmie starożytnym i współczesnym zakaz ten obowiązuje obecnie w sensie absolutnym, dlatego też nie ma w synagogach jakichkolwiek wizerunków Boga. Podobnie jest w islamie, gdzie zakaz ten jest jeszcze surowszy, gdyż dotyczy przedstawiania proroka Mahometa. Przekroczenie tego zakazu grozi karą śmierci.
Wizerunek Niewyobrażalnego?
Nieco inaczej do tego zagadnienia odniosło się chrześcijaństwo. Kościół Katolicki w zasadzie nie zabrania kultu i rozpowszechniania czci różnych wizerunków Boga, Jezusa Chrystusa, Matki Najświętszej, aniołów lub świętych w różnorodnych formach dzieł sztuki. Jednocześnie mocno akcentuje, że nie należy czcić samej materii przedmiotu, lecz to, co on symbolizuje, na przykład trójkąt jako symbol Trójcy Świętej, gołębica - symbol Ducha Świętego, itd.
Są to tylko ludzkie, antromorficzne formy wyobrażenia tego, co ze swej istoty jest niewyrażalne. Jezus nauczał, że Bóg jest Duchem i trzeba Go czcić w duchu i prawdzie (por. J 4,23-24). Nieskończonego i wiekuistego w swej istocie oraz istnieniu Boga wyobrazić sobie nie sposób, zatem pozostają tylko niedoskonałe symbole. Bałwochwalstwem jest zatem każdy kult czegokolwiek lub kogokolwiek poza Bogiem i osobami świętymi dla nich samych, na przykład kult szatana, bóstw lub mitologicznych bogiń, bądź sił przyrody pojmowanych w sposób magiczno-okultystyczny.
Św. Bazyli Wielki (329-379) twierdził, że cześć dla wizerunków sakralnych pochodzi z tradycji apostolskiej, chociaż w czasach apostołów, w obawie przed posądzaniem chrześcijan o ikonolatrię, rzadko posługiwano się samymi obrazami.
Walka z obrazami
Na przełomie VIII i IX wieku po Chrystusie doszło do skrajnego zwalczania kultu obrazów przez tzw. ikonoklastów, którzy w Kościele wschodnim zniszczyli wiele cennych dzieł sztuki sakralnej. Edykt kalifa Jesyda II z 723 r. zabraniał umieszczania obrazów w świątyniach, zaś cesarz bizantyjski Leon III Izauryjczyk nakazał wręcz ich fizyczną likwidację. Dopiero Synod Konstantynopolitański w 843 r. przywrócił w Kościele wschodnim prawo do umieszczania wizerunków. Dzięki temu w późniejszych wiekach narodziła się sztuka sakralna budząca podziw w całym świecie chrześcijańskim i poza nim. Kościół zachował właściwą proporcję w stosunku do dzieł sztuki sakralnej - ma świadomość, że przybliżają one człowieka do Boga, są wyrazem jego tęsknoty i miłości. Gdyby zakaz starotestamentowy traktować literalnie, to dziś kościoły i muzea świeciłyby pustkami.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu lub zakup subskrypcję od razu na rok i oszczędź pieniądze.









