Osoby samotne

W dziale porad psychologicznych najczęściej zajmuję się sprawą wychowania dzieci lub życia rodzinnego. Dziś jednak chciałabym zająć się osobami samotnymi, a konkretniej - mitami dotyczącymi takich ludzi.



Sprawdzając najczęstsze przekonania na temat osób samotnych, zidentyfikowałam cztery podstawowe, z którymi chciałabym się rozprawić.

Samotni są smutni. To jeden z podstawowych...
Czyta się kilka minut
W dziale porad psychologicznych najczęściej zajmuję się sprawą wychowania dzieci lub życia rodzinnego. Dziś jednak chciałabym zająć się osobami samotnymi, a konkretniej - mitami dotyczącymi takich ludzi.

Sprawdzając najczęstsze przekonania na temat osób samotnych, zidentyfikowałam cztery podstawowe, z którymi chciałabym się rozprawić.

Samotni są smutni. To jeden z podstawowych stereotypów. Jest nieprawdziwy, lecz mimo to mit ten funkcjonuje na zasadzie samospełniającego się proroctwa. Opisał to zjawisko psycholog M. Snyder: jeżeli mamy określone przekonania wobec jakiejś osoby, działamy tak, że w efekcie potwierdzamy swoje przekonania. Jeżeli mam przekonanie, że "ta osoba jest samotna, więc także na pewno smutna", w rezultacie wobec takiej osoby jestem mniej otwarty, spontaniczny, wesoły, co z kolei wpływa na bardziej "zamkniętą" postawę osoby samotnej.

Samotni częściej chorują. Wiele badań wskazuje na to, że samotność wiąże się z mniejszą odpornością organizmu na choroby. Rzeczywiście, osoby samotne więcej chorują. Jest to jednakże zależność typu korelacyjnego. Oznacza to, że owszem, osoby samotne chorują częściej, lecz nie można powiedzieć, że to samotność jest przyczyną tych chorób. Korelacja - współwystępowanie to coś innego niż zależność przyczynowo-skutkowa. Pamiętam, kiedy podczas studiów usłyszałam, że istnieje korelacja między ilością bocianów na danym terenie a liczbą dzieci. Po prostu, na wsi małżeństwa mają więcej dzieci niż w mieście, gdzie z kolei nie ma bocianów. Nie można jednak z tej zależności wysnuć wniosku, że to bociany przynoszą dzieci.

Osoby samotne są dziwakami. Kolejny mit. W rzeczywistości w każdym małżeństwie występuje tyle samo "dziwnych" zachowań, co u osób samotnych, małżeństwa zdążyły się jednak do swoich "dziwnostek" przyzwyczaić. Inną sprawą jest fakt, że wiele irytujących dla innych osób nawyków ma szansę utrwalić się u osób samotnie żyjących, podczas gdy małżeństwo wymusza pewne kompromisy i zmianę przynajmniej niektórych. Pewien znajomy zagorzały stary kawaler zniechęcał chętne do małżeństwa niewiasty, zapraszając je po raz pierwszy do swojego domu, zawalonego stosami książek, mówiąc: "Jakbyś chciała wiedzieć, to nawet jakbyś tu mieszkała, książki zostają".

Porządni kandydaci do małżeństwa biorą ślub przed 30 rokiem życia. To akurat mit, w który wierzą także same osoby samotne. Prawie nikt z ludzi, z którymi rozmawiałam, nie wierzył, że można znaleźć osobę 30-letnią, stanu wolnego, która nie miałaby za sobą rozwodu, a przynajmniej szeregu nieudanych doświadczeń seksualnych, jednocześnie będąc osobą bez zaburzeń psychicznych. Osobiście znam niemal tuzin osób stanu wolnego, praktykujących katolików, którzy mając już ponad 30 lat, pozostają wolni. Samotność jest tu raczej związana z wysokimi wymaganiami moralnymi stawianymi sobie, jak i potencjalnemu małżonkowi. Rzeczywiście, im jesteśmy starsi, w tym bardziej zamkniętych środowiskach przebywamy, więc trudniej nam nawiązać nowe przyjaźnie. Łatwiej poznać nowych ludzi w szkole, na studiach, w duszpasterstwach młodzieżowych, niż później, pracując zawodowo. Nie jest to jednak niemożliwe i warto szukać.

Istnieje wiele pogodnych, radosnych, porządnych osób, cieszących się zdrowiem psychicznym i fizycznym, które pozostają stanu wolnego, skończywszy trzydziesty rok życia. Niektórzy dokonują świadomego wyboru, pozostając samotni, na przykład po to, by poświęcić się pracy społecznej, inni w głębi serca mają nadzieję na znalezienie swej "drugiej połowy". Dla tych mam wspaniałą wiadomość: istnieje wiele osób, takich jak wy, płci przeciwnej, czekających na prawdziwą przyjaźń i wartościową miłość. Wystarczy tylko przełamać obawę i zniechęcenie i ich odnaleźć.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 22/2004