Logo Przewdonik Katolicki

Niepodzielność serca

ks. Wojciech
Fot.

Na lekcji języka polskiego w szkole podstawowej nauczycielka rozmawiała z dziećmi o wdzięczności. Dzieci wypowiadały się na ten temat, podając przykłady różnych osób. Mogły też swoją wypowiedź napisać na kartce. Wielu tak uczyniło. Pani czytała te dziecięce przemyślenia. Bardzo ciekawa była wypowiedź chłopca, który napisał: "Ja najbardziej dziękuję księdzu, bo przez niego...

Na lekcji języka polskiego w szkole podstawowej nauczycielka rozmawiała z dziećmi o wdzięczności. Dzieci wypowiadały się na ten temat, podając przykłady różnych osób. Mogły też swoją wypowiedź napisać na kartce. Wielu tak uczyniło. Pani czytała te dziecięce przemyślenia. Bardzo ciekawa była wypowiedź chłopca, który napisał: "Ja najbardziej dziękuję księdzu, bo przez niego mój tata przestał pić".
Powołanie to zakłada niepodzielność serca.
Jan Paweł II, Szczecin 1967 r.

Ksiądz, jaki jest, każdy widzi... Ano, nie do końca. Ksiądz to nie koń, do którego można byłoby w pełni odnieść to stwierdzenie. Jesteśmy różni. Starzy i młodzi, grubi i chudzi, pogodni i smutni, wierzący i... słabej wiary. Jeździmy dobrymi samochodami albo dobrymi rowerami, z tytułami lub bez, kochani i nienawidzeni. Jednego serca i podzielonego serca... Wszyscy z ważnymi święceniami i wszyscy ze skazą grzechu pierworodnego... Co robić, żeby polski ksiądz był normalny, zwykły, tak w sam raz... nie byle jaki?
Najwięcej zależy od rodziny... W niej człowiek staje się i dojrzewa. To rodzina jest owym fundamentem, na którym w przyszłości buduje się wszystko. Obecnie w seminariach duchownych stosunkowo duży procent stanowią kandydaci do kapłaństwa z rodzin niepełnych. Niektórzy alumni mają rodziców z problemem alkoholowym. Zdarza się także, że rodzice żyją w małżeństwie niesakramentalnym. Nie wszyscy są rodzicielami głębokiej wiary... Te i inne braki i problemy sprawiają, że wychowawcy seminaryjni muszą włożyć więcej wysiłku w formację alumnów. Także program formacji kandydatów do kapłaństwa musi się zmieniać, uwzględniając alumnów pochodzących z różnych domów, rodzin i środowisk.
Dużo mogą uczynić wierni świeccy. W niektórych parafiach działają towarzystwa przyjaciół seminarium duchownego. Istnieją osoby, które codziennie w modlitwie polecają Bogu przyszłych i obecnych kapłanów. Są i tacy, którzy opłacają anonimowo czesne alumnom z biednych rodzin. Rzadziej, ale też się zdarza, że świeccy, dostrzegając problemy księdza, życzliwie i z zatroskaniem pomagają mu się z nimi uporać.
Gdy słowa te będą czytane, w niedzielny wieczór w jednym z żeńskich klasztorów rozpoczną się rekolekcje dla diakonów przed ich święceniami kapłańskimi. Kolejne rekolekcje, które poprowadzę dla kandydatów do kapłaństwa. Cieszę się na te ćwiczenia duchowne, ale mam też świadomość ciążącego na mnie obowiązku i odpowiedzialności. Stąd prośba o modlitwę za tych, którzy są na drodze do sakramentu kapłaństwa oraz za tych, którzy już pracują w Winnicy Pana. Od modlitwy i zatroskania ludzi świeckich ogromnie dużo zależy. Krytyka nie zmieni księdza, ale modlitwa i dobre, rzeczowe słowa - tak! O to proszę moich drogich Czytelników, by każdy ksiądz był niepodzielnego serca...

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki